Teraz tylko słuchać lasu, odpocząć i zrelaksować się.
Wiem, że rano będę pakował się w deszczu i ze względu na pogodę pojechałem tylko 17 km (a nie prawie 100 jak planowałem) od domu, ale to nie dystans jest ważny a czas samo na sam ze sobą, a tamtą wycieczkę też kiedyś zrobię i przy okazję teraz sprzęt sprawdzę.
Skorzystałem z programu "Zanocuj w lesie" i naprawdę bardzo ładny kawałek przyrody.
Jednak czy jadę na tydzień, czy na jeden dzień to i tak podobną ilość sakw muszę spakować bo coś do spania musi być.
@AdelbertVonBimberstein właśnie miałem spytać, moskitiera na jajca gotowa? W sumie mógł bym iść spać do lasu, ale wolę się poopierdzielać na werandzie i delektować deszczem. (a tak naprawdę to nic mi się nie chce, nawet wstać, jutro wracam, bleargh..)
@Opornik jestem mocno nieodporna na zimno i potrzebuję upałów aby zdecydować się na spanie w lesie 😛
Co do robactwa to w zeszłym roku w nocy w środku lasu zaatakował mnie szerszeń, zdążyłam uciec do namiotu i przez dłuższy czas kręcił się obok jakby próbował się dostać do środka 😬 siki dłużej musiały poczekać xD
Pięknie! Też uwielbiam takie klimaty. Sam jestem ciepłolubem - więc zapytam praktycznie: mocną miałeś podpinkę? Jaki śpiwór i czy dał radę bez pobudek z chłodu? Czy i jeśli tak, to jak zabezpieczasz rower i resztę tobołków na nockę?
@Tino miałem najtańszą podpinkę z Aliexpress dokładnie tę, dałem za nią z kuponem 85 zł ale normalnie chodzą po 100 zł, więc te 130 teraz to śmiech, są taniej podobne.
I było mi w tym nawet za ciepło. Sprawdza się na te 9-10 stopni a myślę, że i przy 5 byłoby ok.
Śpiwór mam też jakiś nie rewelacyjny, budżetowy na komfort chyba koło 8 stopni, porównywalny do tych z Ali po 70-80 zł ale lekko lżejszy (mój 680g chyba) więc nie kupowałem xd bo po co jak mam (przywiozłem z wystawki w Norwegii sobie).
Generalnie było ciepło ale myślę, że to tarp i moskitiera zrobiły też robotę bo nie miałem żadnych podmuchów wiatru.
Rower zmieścił się ze mną pod tarpa. Myślę, że latem bym nie brał dachu i spał tylko pod moskitierą (oczywiście jeśli pogoda byłaby ok) a roweru nie zabezpieczam bo po co. Jakbym był gdzieś, gdzie mi go mogą odprowadzić to mam takie lekkie zabezpieczenie na kod, taka stalowa linka wyciągana a dokładnie to:
W sumie spałem w skarpetkach, krótkich rowerowych spodenkach i koszulce ale z długim rękawem. Jakby było trochę chłodniej to ubrałbym komplet termo odzieży merino.