Komentarze (22)
@peposlav nie wiem, ale takie dowcipy nie wzięły się z nikąd.
Warszawiak, Ślązak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżinn.
- Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego.
Kaszub:
- Ja tak kocham Kaszuby... Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb będzie pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci.
Dżinn:
- Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione.
Warszawiak:
- Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali.
Dżinn:
- OK. Zrobione. Teraz ty - Dżinn zwraca się do Ślązaka.
Slązak:
- Powiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy.
- No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie.
Slązak:
- Dobra. Nalej wody do pełna.
@SpokoZiomek Mali ludzie zawsze będą szukać czegoś aby czuć, że są ponad innymi, niezależnie od tego kto skąd jest. A bo on jest z Warszawy czy tam z innego miasta, a bo on mieszka przy głównej drodze, a bo bliżej sołtysa itd, można tak w nieskończoność xP Ja w Warszawie byłem tylko kilka razy w życiu na różne okresy czasu i mam odczucie takie pół na pół względem ludzi i otoczenia ale nie mówię, że to wina Warszawy tylko po prostu kretynów którzy są wszędzie xD
Zaloguj się aby komentować

