Tak se myślę, że jakbym wziął i umarł, to mojej konkubinie by się nic nie należało, a oszczędności by dostała rodzina, z którą nawet zbytnio kontaktu nie mam. Czy ja powinienem mieć napisany testament?
#kiciochpyta
Tak se myślę, że jakbym wziął i umarł, to mojej konkubinie by się nic nie należało, a oszczędności by dostała rodzina, z którą nawet zbytnio kontaktu nie mam. Czy ja powinienem mieć napisany testament?
#kiciochpyta
@smierdakow Nie słuchaj @moll powyżej - testament podważyć nie jest prosto i nie jest żadnym "pobożnym życzeniem". To nie jest "veto" i rodzina dostaje pieniądze, tylko rzeczywiście w sądzie muszą wykazać, że kontakt utrzymywali lub mieliście dobre relacje etc. Won do notariusza, bo nigdy nie znasz ani dnia ani godziny, a taki testament naprawdę "ratuje" Twojej partnerce życie. A gwarantuje Ci, że rodzina się zesra a nie podważy testament notarialny, szczególnie, jeżeli ani nie macie świetnych kontaktów ani nie masz zdiagnozowanej choroby psychicznej.
W najgorszym razie, jeżeli rodzina naprawdę będzie uparta, to dostanie zachówek.
@moll a jakie to ma znaczenie, kogo będą chcieli oskubać? Dlaczego wciąż mylisz tematy? Czy to jakieś problemy z przyznaniem się do błędu?
Jak się uprą, to oskubią. Odnoszę się jedynie do powtarzania przez Ciebie zasłyszanej gdzieś bzdury, że testament nic warty - gdzie się rodzina zesra, a nie podważy testament notarialny.
@smierdakow
Jako że w tym roku 30 to robię sobie deadline, że do 31 urodzin pisze testament. Mam trochę ziemii co dostałem w spadku, kobita poratowała mnie już tyle razy, że chcę, żeby coś dostała w razie czego.
Tobie też polecam. To nie wybieranie się do grobu, tylko zabezpieczenie. W końcu wszyscy umrzemy i mało kto wie kiedy ;)
@smierdakow Jeśli oszczędności otrzyma obca osoba, jaką w myśl prawa jest konkubina, to zapłaci podatek spadkowy (od kwoty powyżej 5700 zł).
W przyszłości ludzie będą omijali podatek spadkowy udostępniając bliskim i krewnym hasło do swojego portfela kryptowalutowego. Nie jest to porada prawna ani podatkowa, tak sobie tylko gdybam.
@smierdakow oczywiście. Tata nie miał testamentu i teraz załatwiamy w urzędach. Różne rzeczy. I tak wszystko chcemy na mamę przepisać. A to jeden ma przyjąć, drugi nie przyjmować a to zeznania do urzędu skarbowego a to jakieś darowizny i inne rzeczy. Jak wiesz że kogoś kochasz i chcesz żeby mu to zostało, normalnie idziesz do notariusza i załatwiasz sprawę. To wszystko ułatwia i potem nie będzie problemów jak coś.
Zaloguj się aby komentować