Szybko poszło. Powiedzcie mi…dlaczego my się sami jako społeczeństwo i naród kastrujemy ? Mam na myśli nasz narodowy zmysł kombinatorstwa i „cwaniactwa” w tym pozytywnym znaczeniu. Atak USA i Izraela na Iran diametralnie zmienił sytuację w kwestii paliw - jeszcze 2/3 dni temu nawet tutaj wylewały się pomyje na ludzi tankujących na zapas „bo przecież paliwo jest a jak będzie to niewiele droższe”. Żyjecie w swojej bańce - nie zrozumiecie,dlaczego ktoś tankuje kanistry jeśli nie macie dużych potrzeb paliwowych,po prostu. Ludzie prowadzą swoje działalności mniejsze lub większe - potrzebują paliwa do sprzętu budowlanego,kosiarek,zagęszczarek,agregatów czy sprzętu rolniczego. Bardzo łatwo ludziom przychodzi wyzywanie ludzi mimo wszystko pragmatycznych i zapobiegawczych a tu się okazuje,że to ci „głupi janusze” mieli rację i jednak ceny paliw wystrzeliły znacznie powyżej oczekiwań a to pierwszy fakap. Teraz tylko czekać na drugi fakap i jednak paliwa zacznie brakować co już się dzieje na niektórych stacjach... Tak wiadomo rynek reguluje popyt i podaż ale przeciętni ludzi gdy mają wybrać czy będą mogli normalnie funkcjonować i pracować przez następne 30/45/60 dni mają to w d⁎⁎ie i nie ma w tym żadnego zaprzaństwa i cwaniactwa bo ich bezpieczeństwo energetyczne jest istotniejsze od lamentów ojkofobów z pod znaku „ patrzcie jakie gupie Polaczki już lecą na stację z kanistrami”
#patologiazmiasta

