Sędzia z Olsztyna ma przeczytać 320 tys. stron akt. Jeśli da radę, ustanowi światowy rekord

Pojawiły się wątpliwości, czy ogarnięcie tak dużej sprawy mieści się możliwościach ludzkiego umysłu, ale sąd w Olsztynie poinformował, iż rozpozna sprawę. Chodzi o grupę osób oskarżonych m.in. o urządzanie nielegalnych gier hazardowych. Akta liczą 320 tys. stron i sędzia właśnie zaczął je czytać. Kiedy skończy? Nikt nie ma odwagi odpowiedzieć.

#sadownictwo

WP Wiadomości

Komentarze (35)

@tomilidzons Kiedy słyszę takie rzeczy, to zawsze zastanawiam się, czy nie warto by wprowadzić jakiegoś limitu długości akt. Oskarżenie ma limit na długość załączonych materiałów, obrona też ma swój limit. Jeśli coś jest dłuższe, to może warto pominąć nieistotne szczegóły, albo rozbić temat na kilka osobnych postępowań.

@LondoMollari z jednej strony sprawiedliwy wyrok jest dopiero wtedy kiedy uwzględni się absolutnie wszystkie znane czyny, z drugiej strony pewnie kilka tysięcy stron dowodów by wystarczyło żeby dostali maksymalny wyrok xd

To jest zagwozdka dla prawników. Co zrobić z ludźmi którzy przeginają pałę aż tak bardzo?

@ZohanTSW W idealnym świecie fajnie by było analizować wszystkie informacje. Niestety w takim nie żyjemy. Częścią sprawiedliwego wyroku jest też zagwarantowanie, że sprawa zostanie rozwiązana w przyzwoitym czasie (np. co z tego, że ktoś po 20 latach otrzyma odszkodowanie, w czasie kiedy z winy osoby trzeciej jego całe życie legło w gruzach?).


Dlatego w obliczu limitowanych zasobów, uważam że limit rozmiaru dokumentacji jest potrzebny, aby sprawy szły szybciej. To już zadanie dla oskarżyciela i obrony, aby w obrębie tego limitu zawrzeć kwestie kluczowe dla wyroku.

@LondoMollari


Kiedy słyszę takie rzeczy, to zawsze zastanawiam się, czy nie warto by wprowadzić jakiegoś limitu długości akt. Oskarżenie ma limit na długość załączonych materiałów, obrona też ma swój limit. Jeśli coś jest dłuższe, to może warto pominąć nieistotne szczegóły, albo rozbić temat na kilka osobnych postępowań.

Ale to właśnie często celowo stosowana taktyka. Zalewanie sądu masą dokumentacji, aby zmęczyć śledczych, zamaskować i zatrzeć ślady, aby zgubili trop, nie ogarnęli wszystkiego.


Nie zdziwię się jak zaczną używać AI do kluczowej analizy, w stylu: przeanalizuj i wyszukaj podejrzane schematy, sprawdź które dane są kluczowe, odrzuć nieistotne, wyodrębnij najlepiej udokumentowane i najpoważniejsze przestępstwa. A później pozostaje skupić się na tych elementach - jeżeli wystarczą do postawienia mocnych zarzutów i skazania to będzie wystarczające.


PS. Podobno przy pracy na proces jaszczura wykorzystano AI do analizy tysięcy godzin nagrań.


Ja sam czasem wolę pobrać z YT napisy z filmu i wrzucić do chatpgt aby mi streścił godzinny materiał (bo często to ględzenie i lanie wody aby nabijać kasę z reklam).

@LondoMollari Po prawdzie, to zbieranie takiej ilości akt, a już nakaz ich całościowego rozpatrzenia to w ogóle, to jest też chyba metoda na przeciąganie/utrącanie niewygodnych spraw, politycznego sterowania, manipulowanie nimi, przedłużanie, itd.

@LondoMollari potejrzewam, że z tych 320k stron, 1k to opis działania, zeznania, itd. A 319k to potwierdzenia przelewów, potwierdzenia pojedynczych zakładów itd. To aż się prosi o pogrupowanie przez AI. Na zasadzie

  • "tu 15k stron z wpłatami od 3k osób na łaczną kwotę X, co uprawdapadabnia świadczenie usług nie tylko dla grona znajomych, ale dla szeroko pojętych konsumentów"

  • "tu 290k dowodów zakładów wzajemnych, co uprawdopadabnia prowadzenie działalności hazardowej. Łącznie 3k osób zawarło 270k zakładów za łączną kwotę X, w tym w 20k uczestnicy wygrali kwoty w przedziale X do X zł, na łączną sumę X zł"

  • i w szczegóły wchodzić tylko zasadniczych 1k dokumentów typu dowody z śledztw Izby Skarbowej, CBŚ/CBA, policji itd.

Tak by sugerowała "ekonomika procesowa".

@tomilidzons To jest idiotyczne. Po pierwsze ze względu na skalę. Samo czytanie zajmie lata. Po drugie dlatego, że nie pozwoli na ogarnięcie stanu faktycznego. Czy jednemu, czy też trzem sędziom.
Pamięć ludzka nie działa na zasadzie prostego zapisu, a syntezy wzorców. I jak w przypadku mechanizmów AI jest wrażliwa na przeciążenia.
Ta sprawa nie zostanie rozpatrzona tak, jak być powinna. Niezależnie od końcowego wyniku.

Prawny idiotyzm wywalający liczniki poza skalę.

Ten system jest skopany, bardzo głęboko. Więc taki news nie dziwi. Z drugiej strony, to kolejny argument za tym, by wymiar sprawiedliwości przekuć na mechanizmy wnioskowania statystycznego - czyli AI. Gorzej nie będzie, a prawdopodobnie sporo lepiej.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu C'mon, to 320 tysięcy stron. Jeśli zapamięta co, kto, gdzie, komu, jak dla jednego procenta to będzie dobrze. A prawdopodobieństwo, że źle oceni stan faktyczny jest tutaj bliskie jedności.

Wykorzystanie farm AI zamiast sędziów będzie nie tylko wydajniejsze, szybsze, dające bardziej spójne wyniki, ale i dużo tańsze.

@ataxbras tak tylko dodam, że idiotycznie są też tworzone takie akta. Masz tutaj 60 tysięcy oskarżeń i większość dotyczy dokładnie tego samego, tylko wobec innych poszkodowanych. Wystarczyłoby je kondensować, że zarzut z na kwoty x stawiamy panom z. Już nie mówię o tym, że pewnie więcej niż połowa jest podzielona pomiędzy wszystkich oskarżonych, więc swobodnie dałoby się dzielić przez 22.


Gdyby akta nie były tworzone przez masz skretynialy system prawny i można było samo oskarżenie kondensować, sądzę że zmieściłoby to się nadal w dużej liczbie, ale powiedzmy 10 tysiącach. Co przy nadal powtarzających się rzeczach i zmianach tylko szczegółów byłoby do swobodnego ogarnięcia przez trójkę sędziowska.

@ataxbras nie no- nie zrozum mnie źle- nie mam absolutnie do niego żadnych wątów, bo to jest fizycznie niewykonalne, żeby pomieścić w głowie taką ilość tekstu. Dość powiedzieć, że Martin pisząc kolejne części swojej sagi dorobił się całego stada ludzi zajmujących się tylko tym, żeby utrzymywać jego notatki i weryfikować to co napisze z przyjętym lore. Pieśń Lodu i Ognia ma wg googla jakieś 4200-5200 stron zależnie od wydania. Weźmy to nawet przemnóżmy baaaaardzo na wyrost przez rząd wielkości dodając właśnie wszystkie odręczne notatki i inne wikie do nakreślania wszystkiego, to i tak dostajemy jakieś 7 razy mniej tekstu niż samych tych akt. A nawet biorąc tą "biedną" edycję mającą "tylko" ~4200 stron mogę z całkowitą pewnością powiedzieć, że nie ma chuja, że zapamiętasz wszystko. A gdzie pozostałe 316 tysięcy stron... Dobrze to będzie jak facet przeczyta to wszystko przed kopnięciem w kalendarz kogokolwiek począwszy od niego, a kończąc na oskarżonych i świadkach.

@tomilidzons zakładam że tam może być sporo stron z danymi niezbyt kluczowymi dla sprawy, które mogą być przejrzane przez asystentów jakichś... Faktury, bilingi do faktur, czy inne pierdoły które pełnymi segregatorami były wsadzane do akt, a do których nie odnosi się specjalnie ani obrona, ani prokuratura - w praktyce zapewne można to w znacznej części przekartkować tylko.

ja naprawdę nie rozumiem czemu nie możemy zobaczyć jak jest zorganizowany system sądowniczy w topie 3 krajów europejskich pod tym względem i zacząć go wprowadzać równolegle dla

nowych spraw a stary „wygaszać”. To nie może być takie trudne narody to od wieków robiły (nazywa się reforma - trudne słowo dla naszych polityków)

A to standard w Polsce. Tu trzeba się wykazać, że się "narobiło". To dotyczy wymiaru sprawiedliwości, gdzie im dłuższy tekst, tym lepiej ale też np. działalności Sejmu, gdzie się rozlicza z ilości zmian prawnych. To, że to w jednym i drugim przypadku jest szkodliwe (bo nie ma fizycznej możliwości ogarnięcia takiej ilości stron), nikogo nie obchodzi. Ma być dużo, bo wtedy jest sensacja i widać napracowanie. I wnoszą to dumnie i pokazują w Tv, setki tomów akt, widać efekty. A że sensu w tym brak..

Czy oskarżeni siedzą w areszcie? Jeśli tak, to niech sobie spokojnie czyta.

Jeśli nie, to oznacza, że można mieć 60 tysięcy (!) zarzutów na kwotę 450 (!) milionów i żyć spokojnie.

@LovelyPL no nie zgodzę się: to też patologia. Areszt jest formalnie środkiem zapobiegawczym, a nie formą kary. To, że u nas się ugruntował schemat, że siedzi się latami do wyroku (albo i umorzenia), to jest złośliwa narośl na naszym wymiarze sprawiedliwości.

@Camelinthejungle przy tylu zarzutach na taka kwotę, plus to, że na wolności mogą sobie spokojnie ustalać zeznania, to areszt powinien być automatyczny.

@LovelyPL Nie oceniam tej sprawy ale w sprawie która dotyczyła mojej rodziny, prokuratura twierdziła że to pewniak, 300 milionów wyłudzenia vatu i akcyzy etc. areszty po dwa lata, i co? I gówno. W danym czasie na dany produkt nie było akcyzy, vatu nikt nie wyłudził, potem próbowali zmienić zarzuty że paliwo było niskiej jakości, ale kurwa nie mieli próbek a po 15 latach to ciężko.


Skończyło się tak, że z 20 oskarżonych, dwóch dostało rok więzienia za faktury (nie wiem dokładnie za co bo już w tym momencie mnie sprawa nie interesowała bo większość została uniewinniona).


A co z ludźmi którym spierdolili życie? a no nic, dostali po 100k-200k odszkodowania, za 2 lata aresztu i rozpierdolenie firm, ponad 15 lat procesu. A która prokurator prowadziła sprawę? Beata Marczak, kurwa od zbigniewa ziobro, i chuj że Polskę ta sprawa kosztowała dziesiątki milionów, ta kurwa dostała awans.


Także, za przeproszeniem, spierdalaj z aresztami w kontekście spraw gospodarczych.

Wieszanie ad hoc na gałęzi było skuteczniejsze. Nawet jeżeli przyjąć większy odsetek błędów. A tak patologia rodzi patologię w niekończącym się procesie samozaorania.

@Returnal no do mnie z tym humanistycznym pierdololo nie trafisz. Bo Komendzie życie zniszczyli bla bla bla. Prawo ma być przede wszystkim skuteczne. Jaka ma być skuteczność, gdzie wyprodukowano taka górę akt? Miałeś kiedyś jakąś sprawę? Do byle gówna produkowane jest setki stron "materiału". Nawet w ewidentnych sprawach. A wiesz czemu? Bo według humanitaryzmu każdy śmieć ma prawo do obrony. I potem mamy takich Majtczaków i całe stada innych, którzy kładą lachę na skrajnie niewydolny system, ale zapewniający prawo do obrony, a jakże.


Ps. Przed stryczkiem też możesz mieć prawo do obrony.

@twardy_kal_owiec przypominasz tego złotoustego ze stanów, który chciał ułatwić już i tak łatwy dostęp do broni w Ameryce, nawet za cenę żyć niewinnych. A potem swoim życiem zapłacił tę cenę.


Dla ciebie humanistyczne pierdololo, dla mnie zdrowy rozsądek. Nie tylko pomyłki się zdarzają, zdarzają się jeszcze takie rzeczy jak korpucja, prywata i wiele innych. Nie bądź głupcem.


Powieszenia już nie cofniesz.

320k stron × 30 sek = ~2667 godzin. To jest ponad 333 dniówki po 8h, czyli ~1,5 roku samego czytania bez urlopu, choroby i innych spraw. A mówimy o aktach, nie o Harrym Potterze, więc realnie bliżej 2–3 lat. To już nie proces, to papierowy soulslike na wymiar sprawiedliwości.

@tomilidzons zrobić raga na claude. Wyjdzie może 3k$ a sprawa będzie przeanalizowana. AI wszystko wypunktuje,.to jest szyte na miarę takich rzeczy. Myślę że można było by takie akta przetworzyć. Zrobić głęboka analizę. Przepuszczenie takiej ilości danych przez taki system, fine tuningowany pod kontem analizy prawa potrwa dobę. Wynik będzie jak na dłoni.

Zaloguj się aby komentować