Rozmawiałem właśnie z córką, która kończy w tym roku 7 lat i we wrześniu idzie do pierwszej klasy.


Zapytała mnie ile klas trzeba się uczyć. Mówię 8 w podstawówce, 4 średniej i 5 studia. Policzyła na palcach.


Pyta czy po 17 klasach już nigdzie nie będzie musiała chodzić. Wolałem jej powiedzieć, że potem to praca.


Latorośl stwierdziła, że to "mega słaby" plan i musi się zastanowić czy warto.


#dzieci #szkola sytuacyjne #heheszki

Komentarze (28)

@Lubiepatrzec @Ragnarokk zasadniczo tak. Zobaczymy jak pójdzie szkoła. Mam nadzieję, że wychowywanie krytyczne, tzn. mówienie że słabo się postarała z kolorowaniem itd. pomoże w szkole w przeciwieństwie do mówienia, że wszystko super.

@bartek555 ja to ciułam Ikze tylko. W tym roku plan to spłacić auto. W ciągu 5-8 lat hipo. Zostało jeszcze 380.


Potem już spokojnie będę mógł odkładać. Jeżeli nie powinie się noga.


Tak czy inaczej polisa na jej matkę, majątek na nią. Więc jakoś tam zabezpieczona.

@bartek555 był taki jeden, co kupił udziały w jakiejś firmie owocowej, ale z tego co wiem, to lepiej mu poszło i nie musiał się już martwić o pieniądze.

7d7dda7a-b955-416b-b5ad-a5de7a00b08e

@AdelbertVonBimberstein nie chce. Mogłem jej nie tłumaczyć, czemu Temu ma takie tanie rzeczy. Teraz nawet jakby mieli etat na dziecko niewolnika to ona nie będzie chciała.

@cebulaZrosolu ja napisałem o otaczających mnie dzieciach znajomych. Dowód anegdotyczny. Nie mówię o wszystkich.

Mam wielu znajomych po zawodówce, a jednego po podstawówce co robią hajsy lepsze niż niejeden magister.

@cebulaZrosolu ale póki się uczysz to masz jeszcze powód (lub wymówkę) żeby do pracy nie iść


Oczywiście to moja percepcja. Jak ktoś chce pasożyta do czterdziestki utrzymywać to kim jestem żeby na drodze do szczęścia stawać ¯\_(ツ)_/¯

@cebulaZrosolu znowu dowód anegdotyczny. Po dzieciach znajomych widzę, że te po studiach częściej pracują gdzieś albo u rodziców w firmach. Te bez studiów nie pracują nigdzie albo pracują na tyle, że nawet nie dokładają się do wspólnego gospodarstwa nie dokładają nic ergo jest drożej. Krótko terminowo może taniej ale w długiej perspektywie lepiej mieć dobrze zarabiając dziecko, niż nieroba. Czy tam neeta jak teraz nazywani są.

@jarezz ja po prostu spodziewam się potomka i rozmyślam nad takimi rzeczami.

Myślę, że nie mam zamiaru go na nic cisnąć, może być kim chce i po jakiej szkole chce, musi tylko wiedzieć, że ja za niego życia nie przeżyje i utrzymywać go nie będę :p

@Michumi mam nadzieję, że tak zostanie ukształtowana przez nas i swoje środowisko, że tam nie skończy. Gwarancji nie ma na to.

@Michumi w sumie to przez ostatnie 2,5 roku to 4 piwa wypiłem i lampkę porto i to nie na raz. Wyszedłby ekonomiczny toast.

Zaloguj się aby komentować