Pytanie do ludzi, którzy zgłaszali uporczywe szczekanie - to jest "na słowo" czy lepiej nagrać burka jak ujada już trzecią godzinę i dopiero robić dym?
Z sąsiadami nie da się dojść do porozumienia, bo jak oni są to pies nie szczeka xD
#psy
Pytanie do ludzi, którzy zgłaszali uporczywe szczekanie - to jest "na słowo" czy lepiej nagrać burka jak ujada już trzecią godzinę i dopiero robić dym?
Z sąsiadami nie da się dojść do porozumienia, bo jak oni są to pies nie szczeka xD
#psy
@moll Bezpodstawne wezwanie?! Nie dostaniesz, nie panikuj. Twój lęk jest tak bardzo irracjonalny, że to można zrównoważyć do sytuacji gdzie boisz się zgłaszać bójki na policję bo zaraz przestaną się bić i sobie pójdą, każdy w swoją stronę a jak przyjedzie policja to Ci wystawią mandat za bezpodstawne zgłoszenie
Na ten moment szczeka = zgłaszać. Jak przestanie i wtedy przyjadą to musieliby Ci udowodnić że w momencie zgłaszania ten pies nie mógł szczekać, powodzenia (machający_papież.jpg).
Zgłaszaj i niech przyjeżdżają. Za każdym razem. Jak przyjadą i pies będzie ujadał to powinni zrobić notatkę policyjną. Złóż wniosek o wydanie notatki policyjnej z tego zdarzenia. Z zebranymi notatkami idź do sąsiada i przekaż mu że on może uważać że nie szczeka ale policja twierdzi inaczej i że zacznie obrywać mandatami jak psa nie uspokoi. Paragrafy masz powyżej.
Zostaje jeszcze TOZ. Jak pies ujada na zewnątrz to TOZ ma ułatwione zadanie z wizją lokalną. na tej podstawie mogą stwierdzić że pies jest trzymany w zlych warunkach i sąsiadowi piesek zostanie zabrany.
@Tomekku ale oni mają to w trąbce. Dla nich problemem jest to, że notorycznie smędzę, że pies jest nie do wytrzymania jak ich nie ma. Tylko ile mogę siedzieć we własnym domu przy wiecznie zamkniętych oknach? A nawet to nie zawsze pomaga.
Po oni sobie robili "test", że kawałek odjechali i nasłuchiwali czy szczeka. Co to, kurwa, jest? I panci piesek w bloku też nigdy nie szczekał, jak miała, więc ona wie i to ja jestem problemem.
@Cybulion ok. Bo już serio powoli mi się kończy cierpliwość.
Jak zgłaszam właścicielom to za każdym razem strugają idiotów, że oni nie wiedzą, nikt nic nie mówi, pierwszy raz słyszą... Oni coś zrobią - czyli takie odpierdol się babo, bo nie robią nic.
A skoro nie pomaga spokojna rozmowa, to może pomoże mandat albo dwa. A pierwszy to może i kumulacja, bo tabliczki na płocie o psie też nie mają
Zaloguj się aby komentować