Próbowałem obejrzeć mecz #nba SA - NYK na żywo. Mecz zaczął się o 1:30, teraz jest 3:06 i jest połowa meczu, czyli minęły 24 minuty samego meczu. Reszta to reklamy. To znaczy, że większość transmisji to reklamy, przerwane grą NBA. To główny powód dlaczego przestałem być zainteresowany amerykańską koszykówką, pomimo oglądania od 1992.
Komentarze (22)
Widziałem na żywo (w internecie) mecz Bostonu z Cleveland i potwierdzam. Tam w ogóle nie trzeba mieć kondycji, wystarczy być wysokim. Jak jedna drużyna przeprowadzi 2 udane ataki co trwa 15 sekund, to natychmiast jest przerwa taktyczna. Dzięki temu 15 minutowa kwarta trwa godzinę. Na taki wysiłek fizyczny to nawet mnie mogliby wziąć xd
Wspaniały sport.
Akurat wtedy w międzyczasie leciał wrestling i tam to się nie pi⁎⁎⁎⁎lą, tylko w trakcie walki robią przerwę na reklamę i nie wiesz co się działo przez 5 minut, więc można było sobie tak skakać z jednego na drugi a i tak najwięcej widziało się tych zjebanych reklam xD
W różnych amerykańskich filmach widziało się parodie reklam telewizyjnych i uderza mnie to, że tak naprawdę to nie były parodie tylko kalka i ich reklamy rzeczywiście tak wyglądają xD
@onlystat jeszcze NFL kiedyś oglądałem. Taka sama nuda. Może na żywo to coś innego: masz wrzawę, muzykę, hot dogi, i cały ten kicz. Ale w domu? Zaczynam rozumieć dlaczego "na filmach" te wszystkie sporty ogląda się w gronie znajomych... Trzeba zrobić atmosferę stadionową w domu bo inaczej nie da się wysiedzieć.
Zaloguj się aby komentować