Hejto.pl
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej: kolejki nie są skutkiem niewydolności systemu - one ten system podtrzymują [WYWIAD]

Kolejki do specjalistów utrzymują przy życiu niedofinansowany system ochrony zdrowia, a relacje między środowiskiem medycznym a resortem zdrowia są najgorsze od lat – powiedział PAP dr Łukasz Jankowski, wybrany na drugą kadencję prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. [...]


PAP: Jaki jest dziś największy problem systemu?


Ł.J.: Brak adekwatnego finansowania i chaos organizacyjny. Dziś dominującą narracją nie jest już rozwój, inwestowanie czy poprawa jakości leczenia. Stało się nią oszczędzanie. Słyszymy: nie ma pieniędzy, trzeba jakoś wytrzymać, trzeba ograniczać koszty. To nie jest strategia dla ochrony zdrowia, tylko strategia przetrwania. Coraz częściej mam wrażenie, że funkcjonujemy w warunkach swoistej partyzantki. Szpitale zadłużają się, ogranicza się świadczenia, a problemy są jedynie przesuwane w czasie. [...]


#wiadomoscipolska #sluzbazdrowia #naczelnaradalekarska #nfz #ministerstwozdrowia #pacjenci #wywiad #polskaagencjaprasowa

Pap

Komentarze (16)

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Dałbym ci plusa i zgodził się z tobą. Szczególnie kładąc nacisk na ten chaos organizacyjne i słabe zarządzanie.

„niedofinansowany” - nie spada cholerny pasożyt.

Moja babcia leży w szpitalu. Skarżyła się na ból nóg. Ja też o tym mówiłem lekarzom. Wszystko cacy.

Takie cacy, że pękły jej żylaki i stan się pogorszył. Jaśnie pan chirurg nie widział

potrzeby interwencji - więc zgadnijcie co. Stan się pogorszył jeszcze bardziej, teraz jest ciężki, dzwonili żebyśmy się zaczęli zastanawiać nad ciągłą opieką paliatywną. A w zeszłym tygodniu 3x ja zawracali na izbie przyjęć nie widząc podstaw do leczenia teraz nam zwracają przewlekle chorą w stanie ciężkim przykutą do łóżka.

Jak ktoś przy mnie powie że problemem służby zdrowia jest niedofinansowanie a nie jakikolwiek brak odpowiedzialności tych bezkarnych pasożytów to mnie szlag trafi

@TwojStaryJeSuchary lata temu podobnie było z moim dziadkiem. Zasłabł i wylądował w szpitalu. Za parę dni nie żył. Lekarz po wszystkim pytał (nie mnie, byłem nastolatkiem) czy dziadek leczył się na żylaki, tak leczył się. Tacy lekarze, to był zator płucny, a oni go pewnie chcieli przetrzymać aż zwyczajnie odpocznie na szpitalnym łóżku. Zmarł nad ranem przed obchodem. Koledzy z sali powiedzieli, że prosił ich żeby ciszej rozmawiali, bo go coś tam boli i chce się przespać. Rano przyszła pielęgniarka zmierzyć temperaturę, a dziadek już nie żył.

@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz rany jak mi przykro

I dzięki że się podzieliłeś.

Ja od trzech miesięcy widzę jak działa służba zdrowia i wierzcie mi, nie kasa jest tutaj problemem. Byłem w wielu różnych zespołach i pracach i jakby u mnie w robocie odwalali taki tumiwisizm toby szef zaczynał i kończył dzień od opierdolu aż by proces działał.

Raz jeden jedyny spotkałem się z opierdolem w szpitalu jak po paru dniach wykazałem ordynatorowi że bliska mi osoba nadal ma krwotok i CRP w kosmos od paru dni i coś jest nie tak to słyszałem jak na obchodzie tłumaczył na cały korytarz znaczenie słów „badania na cito” jakiemuś stażyście w kitlu.

Ogólnie wspólny mianownik od lat w służbie zdrowia jak masz nieporadnych bliskich - musisz zrezygnować z pracy i chodzić, pytać, przekazywać pytania, dokumentację, pomagać, konsultować itd. Bez pomocy z zewnątrz (twojej) to jest kaplica.

@TwojStaryJeSuchary moja babcia wyjechała do szpitala karetką. Szpital po trzech dniach przerobili na covidiwy i babcie odwieźli w złym stanie bez zakończonych badań pod drzwi domu. Babcia żyła jeszcze zaledwie tydzień a szpital pewnie zarobił na pandemii....

Ja bym chcial zrozumieć jedna rzecz. Jak idę do lekarza państwowo to lekarz nie ma czasu a kolejka za 2 lata. Jak idę prywatnie ten sam lekarz ma termin za 3 dni.


Gdzie tu odbywa się magia z organizacją jak to ujął ten specjalista

@kodyak Bo kolejki na NFZ stymuluja popyt i ceny uslug prywatnych. Gdyby nie kolejki w darmowej sluzbie zdrowia to gabinety prywatne, w wiekszosci przypadkow, swiecilyby pustkami. Oblozenie mieliby tylko wybitni specjalisci, ktorzy rywazowaliby jakoscia uslug. Cala reszta zylaby jak pozostali obywatele.

Brak kolejek oznacza, że wielkość popytu jest mniejsza niż wielkość podaży. A wtedy trzeba obniżyć ceny żeby zdobyć klienta.

A na to lekarze nie mogą sobie pozwolić, bo to by załamało system dojenia kasy.

Lekarz to zawód na którego 99% społeczeństwa jest za głupie lub za mało zmotywowane aby starać się nim zostać.

Uważam że zarabiają proporcjonalnie do włożonego w naukę zawodu wysiłku i mają sprawną izbę.


Szkoda, że w innych zawodach, np. technicznych, społeczność nie działa tak dobrze. Gdyby inżynierowie tworzyli taką społeczność, też zarabialiby 2x tyle co obecnie.


Np. rynek zalany jest architektami na których nie ma zapotrzebowania i nie pracują w swoim zawodzie albo pracują za śmieszne stawki.


Nic, tylko brać przykład z lekarzy.

Zaloguj się aby komentować