Prezenty ślubne, część kolejna, nie ostatnia (bo z sobotniego ślubu cywilnego jeszcze zostały w rodzinnym domu, a jest tam parę cudownych rzeczy, których nie mogę się doczekać ;) )

Nikt się nie spodziewał kolejnych książek, prawda? :D Alkoholu we dwójkę nie lubimy, na kwiaty nie mamy przestrzeni (I jest to dosyć krótkotrwały prezent, szczególnie w większych ilościach), więc wraz z lubą poprosiliśmy o książki - i to nie byle jakie, a klasyczki literatury w ładnych wydaniach, bo nigdy nie ma czasu na ich kupienie, zawsze jest coś nowego ciekawszego. Oto więc historia tych książek, z których w życiu póki co czytałem 2 (Chłopi i Zbrodnia i kara naturalnie), na część jestem podekscytowany (jakie fantastyczne to polsko-włoskie wydanie Szymborskiej!), a najbardziej ostrożny jestem w stosunku do Tolkiena (i tu się na mnie rzucą fani, znowu XD Zobaczymy, może książki są lepsze niż film, od którego się odbiłem XD). Na półce już upchnąć je trudno, ale miejsce wolne wciąż gdzieś jest XD A czareczek do tej pory miałem naprawdę za mało, w końcu będzie z czego tak prawilnie pić herbatę :D

#ksiazki #chwalesie #owcacontent

751e5c00-41df-4735-a8cd-fbc141893204

Komentarze (33)

@bojowonastawionaowca to nowe tłumaczenie "Ani..." to sam chętnie bym przeczytał.

No i "Chłopi" klasyczek. Zawsze na propsie. Jeden z tzw. pomników literatury polskiej moim zdaniem.

@WatluszPierwszy nasza pierwsza tłumaczka (sprzed stu lat) nie za dobrze znała angielski, ale szwedzki już tak - posiłkowała się więc tłumaczeniem szwedzkim i tak już zostało.

@KatieWee gdzieś wyczytałem, że te Zielone Wzgórza, to te nieszczęsne szczyty niebędące górami tylko szczytami malowanych na zielono dachów domów. Podobno na zielono malowano je czasami na Wyspie Księcia Edwarda. A Green Gables są zapisywane wielką literą, bo posiadłość została też tak nazwana.

Kocham się zagłębiać w takie rzeczy.

@Whoresbane chopie, Łoziński od Zyska do stania na półce, Skibniewska od Muzy do czytania. Sam do Łozina nie miałem jakichś ogromnych zastrzeżeń, ale to drugie wydanie też mam i chętnie porównam wrażenia.

@Whoresbane chyba pierwsze tłumaczenie z jakim się zetknąłem. Pamiętam, że nie doczytałem do połowy pierwszego tomu, bo wydawało mi się, że czytam bajkę dla dzieci.

@bojowonastawionaowca


Prezentodawce od Łozińskiego zapamiętaj i kup mu Diunę w przekładzie również Łozińskiego.


Jeśli naprawdę czyta, to zrozumie aluzje, a jeśli nie, to przynajmniej będziesz miał satysfakcję z rewanżu.

@bojowonastawionaowca Tolkien jest nudny i przereklamowany. Jak się odbiłeś od filmów, to książki, ehh, szkoda gadać. Ja jakoś zmęczyłem Hobbita, a w trylogii dobrnąłem do połowy pierwszej książki i dnf.

Zaloguj się aby komentować