Prezenty ślubne, część kolejna, nie ostatnia (bo z sobotniego ślubu cywilnego jeszcze zostały w rodzinnym domu, a jest tam parę cudownych rzeczy, których nie mogę się doczekać ;) )
Nikt się nie spodziewał kolejnych książek, prawda? :D Alkoholu we dwójkę nie lubimy, na kwiaty nie mamy przestrzeni (I jest to dosyć krótkotrwały prezent, szczególnie w większych ilościach), więc wraz z lubą poprosiliśmy o książki - i to nie byle jakie, a klasyczki literatury w ładnych wydaniach, bo nigdy nie ma czasu na ich kupienie, zawsze jest coś nowego ciekawszego. Oto więc historia tych książek, z których w życiu póki co czytałem 2 (Chłopi i Zbrodnia i kara naturalnie), na część jestem podekscytowany (jakie fantastyczne to polsko-włoskie wydanie Szymborskiej!), a najbardziej ostrożny jestem w stosunku do Tolkiena (i tu się na mnie rzucą fani, znowu XD Zobaczymy, może książki są lepsze niż film, od którego się odbiłem XD). Na półce już upchnąć je trudno, ale miejsce wolne wciąż gdzieś jest XD A czareczek do tej pory miałem naprawdę za mało, w końcu będzie z czego tak prawilnie pić herbatę :D
#ksiazki #chwalesie #owcacontent


