Prawie umarłem w INDIACH

Jest tamki mem w necie "Indie nie są dla początkujących". Jest w tym dużo prawdy, ale ja bym to rozszerzył o "Indie nie są dla nikogo". W filmiku traumatyczne przeżycie, oraz to czego nie powinno się tam robić, jakby się jednak ktoś zapuścił


#ciekawostki #podroze #podrozujzhejto #smierc #wypadek #hejto

YouTube

Komentarze (39)

@Time_Machine nikt Ci nie każe oglądać, a na miniaturce nie było żadnego bajtu, wszystko zgodne z treścią. Swoim komentarzem dajesz świadectwo o tym w jakim jesteś obecnie momencie w życiu, czego Ci nie zazdroszczę. Życzę szczęścia i miłej niedzieli

nikt Ci nie każe oglądać

@bezdomny-pelikan a tobie wrzucać, a jednak to robisz i atakujesz tym nasze oczy. Chcesz być reakcyjnym wannabe-influ nabijającym kliki w taki sposób, to licz się z krytyką. Albo zmień podejście na takie, które nie urąga inteligencji widza traktując go jak kretyna.

Subskrybuję sporo kanałów podróżniczych i w sumie to spora część zaprawionych podróżników poddawała się właśnie w Indiach. Mam wrażenie że Indie to pułapka na nieprzygotowanych turystów. Niby ten kraj ma sporo do zaoferowania ale bieda, bród i zachowanie lokalsów potrafi dać w kość.

@Ilirian Hej ! Tak też było w moim przypadku. Byłem w ponad 50 krajach, często sypiając w ekstremalnych warunkach, albo odwiedzając bardzo niebezpieczne miejsca. Jednak Indie to inny GAME. Poziom dyskomfortu na KAŻDEJ płaszczyźnie życie jest niewyobrażalny. Będzie o tym film ! Pozdro i dzięki za komentarz

@Ilirian Dla mnie nie ma nic ciekawego do zaoferowania, no może oprócz tanich przypraw. Indie to brud, smród, ubóstwo, smog, hałas i jedno wielkie śmietnisko. Nachalni ludzie widzący w tobie jedynie dojną krowę i myślący jak cię najlepiej wydymać na kasę. Gorąco i tłocznie, atrakcje turystyczne zapchane ludźmi. Ludzie srający na ulicach.


Ja jestem facetem więc jeszcze luz, ale kobieta nawet brzydka na nasze standardy jest napastowana i obmacywana na każdym kroku w dużych skupiskach ludzi.


Wyjazd do Indii ma sens jeżeli ktoś ma kompleks mniejszości i chce się poczuć kimś lepszym i patrzeć z góry na tamtych biednych ludzi lub zobaczyć, że gdzieś może być grzej niż w cebulandii. Ma też sens gdy ktoś tam jedzie robić biznes i szukać taniej siły roboczej lub ewentualnie chce się ukryć przed prawem. W innych wypadkach radzę sobie dać spokój. Byłem i nie polecam, 0 na 10 w skali zajebistości.

@Nedkely Clickbaitem zalatuje, nie był nawet blisko śmierci, tylko źle się poczuł po tanim żarciu, a potem miał atak paniki, więc myślał, że umiera. A tak właśnie objawia się atak paniki. Nikt na to nie umarł. Pojawiła się tez wzmianka o halucynacjach, więc jeśli zapodział się tam był jakiś halucynogen, to atak paniki również jest normalny.

Kiedyś jak miałem kaca w jakimś Sosnowcu to mogłem nagrać jak płacze, może zyskał bym lajki i subskrajby. Ziomki dałyby mi wody i szluga, a w szpitalu na SOR zrobiłbym z siebie kabaret. Tak powstał by 20 minutowy filmik .

@bezdomny-pelikan lubie te twoje filmiki, sam jestem troche podroznikiem. Indie jeszcze przedemna, ale mam zasade ze jak jem street food to pije sporo wysoko procentowego alkoholu. Szybko sie tego nauczylem po tym jak wyladowalem z salmonella u lekarza. Pierwsze co to mi powiedzial to zebym pil kieliszek wodki przed i po jedzeniu.

@sireplama ja tam lekarzem nie jestem, powtarzam co mi powiedzial. Miedzy innymi to ze jak po weselu ludzie maja salmonelle, to ci ktorzy pili wiecej sa zdrowi.

A czegoś się spodziewać po tego rodzaju kraju? Jak nie pijesz % to każdym posiłku to wiadomo że któregoś razu coś złapiesz (bez znaczenia czy to Meksyk czy Egipt). Akurat smażone uliczne jedzenie było tam dla mnie najbezpieczniejsze.

Tania sensacja...

@bezdomny-pelikan oni czasami na ulicy potrafią używać tłuszczy z kanalizacji do smażenia. Wyciągają tłuszcze z odchodów i podają to ludziom na ulicy xD. Dla takich liczy się tylko kasa, a czy przeżyjesz czy nie to już nie ich problem bo przecież nie padniesz zaraz za zakrętem i ciężko jest dojść do tego co tak na prawdę Ci zaszkodziło.

Niestety to prawda. To samo może nas spotkać w drogiej knajpie (po kolacji w ekskluzywnej knajpie, żona mojego kolegi z filmu również wylądowała w szpitalu). Na każdej płaszczyźnie jest dyskomfort. Po dniu w ktorym miałem dośc, spedziłem 2 godziny na wybieraniu hotelu (gdyż na początku się naciąłem, syf, albo nie obsługują obcokrajowców) w końcu udało się wybrać i zarezerwować, a za chwilę do mnie pisze jakiś numer na WhatsAppie, że mam jechać pod inny adres, i moja rezerwacja jest w innym hotelu. Wszystkie próby wytłumaczenia że to nie tam zarezerwowałem spotykają się z agresją i pretensjami. I tak tam wygląda wszystko, każdy dzień 24/7. Będzie o tym osobny film, ale z całego serca nie polecam. Zwykła rzecz jak zjedzenie śniadania, czy przejazd 3 kilometry dalej, może kosztować kilka godzin czasu i nerwówów

@bezdomny-pelikan Ok trochę się znam bo byłem tu i tam więc się wypowiem. Panie pelikan, taki obierzy świat z ciebie, a podstawowego rozeznania przed wyjazdem nie zrobiłeś? Kurde tyle się mówi, pisze i kręci filmików żeby nie ruszać żarcia z ulicy w Indiach, a ludzie dalej swoje. Ja zanim gdzieś pojadę zawsze robię rozeznanie. Podstawowe przepisy prawne, zachowanie, gesty, nauka podstawowych zwrotów w języku danego kraju, czego nie robić, czego unikać i tak dalej. I tak jak piszę ostrzeżeń o żarciu w Indiach jest tysiące, tyle się trąbi żeby jadać tylko w lepszych restauracjach i korzystać tylko z wody mineralnej.


Cieszę się, że nie wykitowałeś bo lubię czasem pooglądać twój kanał, więc dbaj o siebie chłopie. No sorry ale zjebka to ci się trochę należała

Zaloguj się aby komentować