Komentarze (28)

@festiwal_otwartego_parasola Znaczy, spodziewałeś się że będą traktowani lepiej niż w innych sieciach? W LIDLu nawet związków nie masz, jak próbowali założyć to wszystkich szwab wy⁎⁎⁎⁎⁎olił na zbity pysk i mu włos z głowy nie spadł w tym kraju z dykty i obślinionej gazetki.

@Opornik odeszły, ale nadal są tacy przedsiębiorcy i naiwnie myślałem, że to jeden z nich


po pierwsze to polski kapitał budowany praktycznie od zera, więc powinni pamiętać od czego sami zaczynali, właściciel sprawiał wrażenie dokładnie odwrotne do klasycznego bigjanusza, czyli np. nie udzielał głupich wywiadów że każdego pracownika można zastąpić daną ilością studentów, że podniesienie płacy minimalnej puści go z torbami, nie rozbijał się po ulicach warszawy najnowszym lambo


po drugie, dino w porównaniu do innych sklepów nigdy nie wyglądało specjalnie "fancy", co sprawiało wrażenie, że nie świrują z błyskotkami, a mądrze rozporządzają kasą


i po trzecie, żadnych jak do tej pory skarg które urosłyby do skali medialnej, a pracuje tam kilkadziesiąt tysięcy ludzi


mieli też trochę pozytywnych akcji marketingowych, o których już nawet nie pamiętam, najwidoczniej pompowanie tego sukcesu przez influencerów i czasopisma finansowe wyjebało ego poza skalę

@Opornik Z tego, co słyszałem Lidl płaci sporo więcej, a w Dino nie dość że okolice minimalnej, to jeszcze potrącenia. Współczuję pracownikom, to już jest mobbing i to za grosze.

@festiwal_otwartego_parasola @Konto_serwisowe wiem jak to wyglądało, gdy sieć liczyła kilka sklepów, to zawsze był januszex. Chłopaki w sumie w moim wieku, zaczynali od handlu wieprzowiną (biznes rozkręcał ojciec), później mały sklepik obok gospodarstwa i powoli rozbudowywali wszystko. W pewnym momencie Wojtek poszedł w całości w żywiec, Tomek w handel. Z dwóch braci, ten od Dino jest jeszcze 'w miarę' normalny.

@Konto_serwisowe Z tym że Dino stawia sklepy głównie w małych miejscowościach, gdzie z robotą cienko, więc tam pracownik nie ma dobrej pozycji negocjacji pensji. Lidle stawiają w miastach powyżej 20k mieszkańców, tam gorzej kogoś znaleźć za minimalną, muszą płacić lepiej bo inaczej nikt by do roboty nie przyszedł - a nie z dobrego serca czy szacunku. Jakby Lidle stawiali w takich pipidówkach jak Dino, płaciliby tak samo jak Dino, bo mogliby.

@GazelkaFarelka Tak było jeszcze do niedawna, ale to się zmienia. Dwa tygodnie temu otworzyło się pierwsze Dino w Warszawie, we Wrocławiu mają lokal na samym rynku. Nie wiem jak w innych dużych miastach, ale zakładam że podobnie. Nie wiem ile płacą w większych miastach, ale biorąc pod uwagę, że przynajmniej w tym moim rotacja jest potężna, to raczej niewiele.

@Konto_serwisowe Dlatego pewnie będą musieli zaraz podnieść pensję, bo rotacja pracowników też nie jest zbyt korzystna z punktu widzenia pracodawcy.

@d.vil Raczej nie idealizuję Lidla, że dobrze wynagradzają pracowników dla idei XD

Pracodawca płaci zawsze tylko tyle, ile musi. Jak im ludzie nie będą chcieli przychodzić do roboty, to będą zmuszeni dać więcej. Oczywiście nie w całej Polsce tylko w tych Dino w większych miastach XD

@GazelkaFarelka Nie zanosi się. Powiem tak, od dziesięciu lat korzystam z ich usług, i rotacja jest taka, że nie kojarzę kompletnie pracowników. W Lidlu/Aldi/Carrefour też rotują, ale dużo rzadziej i co niektórych rozpoznaję.

@redve teraz pytanie, w którą stronę jest błąd, bo wyświetlił mi się artykuł, że spotkanie było wczoraj, a zarząd się obsrał i wysłał tylko behapowca z prawnikami xDD

@krystian-3 Tylko tutaj sieć nie została zamknięta, bo państwo kazało. Program tv nagłośnił sprawę, rola państwa była taka, że przeprowadziło kontrolę i podało wyniki do publicznej wiadomości, a to KFC West Europe zdecydowało, że zrywa umowę z franczyzobiorcą na Danię i zamyka restauracje do czasu znalezienia nowego.

Jak ktoś był kiedyś w tym sklepie to raczej nie miał wątpliwości, że nie jest inaczej. Ot polska szkoła biznesu. Nie aby Biedronki i Lidle jakoś szczególnie też pracownika szanowały.

W handlu spożywczym jest mega patologia u każdego pracodawcy.

W Lidlu jako "zastępca managera sklepu" czyli druga osobą po kierowniku miałem zapis że zarabiam X Brutto + ryczałt za 15 godzin jakaś tam kwota. finalnie wychodziło niby OK Ale...

Problem w tym że jest to jawne je⁎⁎⁎ie pracownika ponieważ w gruncie rzeczy miałem etat 160h + 15 godzin w ryczałcie za który płacili bez względu na to czy zrobiłem te 15 czy nie.

Oczywiście zawsze jebalem wszystkie 15 bo przeciez masz płacone za to. Czyli realnie robiłem 15 nagdzin co miesiąc mając za to nie płacone mniej niż jakbym robił 15h nadgodzin. No i nigdy nie wiedziałeś kiedy te 15h trzeba będzie wypracować/zostać dłużej bo nie były to godziny w grafiku więc nigdy nie wiedziałem o której skończę pracę.

Aaaaa zgłosiłem to do inspekcji pracy według nich wszystko jest git xD

Zaloguj się aby komentować