Populacja niedźwiedzi w Europie


Nie sądziłem, że na Białorusi jest ich tak dużo.. Bałkany to także małe zaskoczenie : )


#europa #polska #przyroda #ciekawostki #mapy #zwierzaczki

65933bec-c6c3-45c3-8cb4-3cebc0f62f57

Spotkałeś kiedyś misia na szlaku?

475 Głosów

Komentarze (30)

@Ragnarokk


Yes, there are brown bears in Austria, with a small population of about 25-30 individuals primarily in the central Alps, originating from migrating bears from the Slovenian bear population. These bears were once hunted to extinction but have been returning to the area, leading to ongoing management efforts by organizations like WWF to promote coexistence and reduce conflicts.  

Chyba coś się zmieniło.

@lurker_z_internetu A Chojnice mają Tura, choć gatunek już 400 lat nie istnieje. W przypadku tak starych miast to niewiele mówi.

@cyber_biker spotkałem niedźwiedzia w Velebicie w Chorwacji, odległość ok. 15-20 metrów. Zbroja obsrana. Na szczęście zawrócił. To nie są misie tylko przerażające sk⁎⁎⁎⁎syny.

@cyber_biker w Rumunii spotkałem kilkanaście w jeden dzień, nawet autem musiałem stawać, bo na transfogoraskiej łażą pośrodku drogi xd

Idą sobie dróżką trzej przyjaciele: miś, łoś i ryś. Ten pierwszy oznajmia:
- Wkurwia mnie to "ś" na końcu. Takie "ś" jest pedalskie, ciotowate i w ogóle!... Od dzisiaj koniec z misiem. Jestem Niedźwiedź! Bo powiadam wam: kto ma "ś" na końcu, ten fujara i gej. Amen.

Łoś zorientowawszy się w beznadziei sytuacji, bo wszak łoś to łoś i nic nie poradzisz, w panice szarpie za ramię Rysia:
- Ej, kurwa, powiedz coś, Ryś. Przecież my nie geje, prawda?! No powiedz coś...Ryś!...
Na to ryś dostojnie:
- Ryszard, pedale, Ryszard...


@Ragnarokk

We wrzesniu brałem udział w triatlonie po transfagarskiej. Na rozpoznaniu trasy autem minęliśmy dzień przed zawodami 6 szt. W dniu zawodów normalnie jeździ się rowerem i biega obok miśków kilka metrów.

7dfbc11b-1728-420f-9dc3-6077f8090d29

@Penicher


W dniu zawodów normalnie


... się zgłasza DNS xD Przynajmniej ja bym tak zrobił, bo co to za radość biegać z pampersem

@Furto Te które chodzą tam po drodze są że tak powiem "oswojone". Ludzie stają samochodami i je dokarmiają. Przez to właśnie one tam chodzą i żebrzą o żarcie. Dlatego są w miarę niegroźne, przynajmniej tyle na ile niedźwiedź może nie być groźny xD W każdym razie one tam normalnie wśród ludzi chodzą, jedzą im z rąk i tego typu przygody. Całymi niedźwiedzimi rodzinami siedzą sobie na zakrętach i czekają aż ktoś coś rzuci.


Ja tam nie wyłaziłem z auta, bo zesrańsko zdrowe, ale innym nie przeszkadzało i robili sobie selfiaki... oczywiście nie zawsze się to kończy bez urazów.

Ludzi są miliony a niedźwiedzi kilkaset w Europie. Wiadomo że nic fajnego spotkać niedźwiedzia, to niebezpieczny drapieżnik. Ale to powinno pokazać jak człowiek jest ekspansywnym gatunkiem.

Dwa razy w Tatrach, raz w Bieszczadach.


I raz wracając już po zmroku asfaltem prowadzacym do Morskiego Oka natrafiłem na świeżą i jeszcze ciepłą kupę niedźwiedzia. Po 13tu godzinach na szlaku dostałem nowego zastrzyku energii wiedząc, że misiu jest gdzieś w pobliżu.

Widać nie tylko mentalną trzecią Rzeszę. W Hiszpanii to chyba wliczają te cyrkowe i trzymane przez wschodnich oligarchów w domowych warunkach.

Zaloguj się aby komentować