Komentarze (19)

@aerthevist <blockquote class="twitter-tweet"><p lang="pl" dir="ltr">Szanowni Państwo, poniżej publikujemy informację o tym, ILE środków w ramach reparacji odzyskały od Niemiec rządy PiS w latach (2005-2007, 2015-2023). <a href="https://t.co/xrIWWfO9wM">pic.twitter.com/xrIWWfO9wM</a></p>— PlatformaObywatelska (@Platforma_org) <a href="https://twitter.com/Platforma\_org/status/1962850324906979532?ref\_src=twsrc%5Etfw">September 2, 2025</a></blockquote> <script async src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script>

Prawa strona właśnie działa na takiej sztucznej dumie narodowej. Wyciera się honorem i patryjotyzmem. Na dziadkow to niestety działa. Tak według nich najłatwiej pielęgnować "tradycyjne wartości". Dążenie do Wielkiej imperialnej Polski (ktora nigdy nie była) oraz tworzenie new order.


Niestety wszystkie te frazesy mają się jak Ziobro do rzeczywistości, bo generalnie to jest banda miernot wykonujący rozkazy a z drugiej strony to najważniejsze jest gonienie króliczka bo każdy wyobraża sobie "Wielka Polskę" inaczej. Ja się go nigdy nie dogoni to każdy będzie miał nadal swoją wizje

Cudowny poziom mamy w polityce, że takie heheszki są publikowane przez oficjalne konto rządzącej partii politycznej. Dramat.

@elmorel ale ten poziom to nie jest żadna nowość. Tak wygląda polityka od jakichś 15-20 lat. Wpisy na Twitterze mają rangę rozporządzeń ministerialnych, a żeby trafiły do szerokiego grona odbiorców są pisane jak wszystkie inne treści w internecie. To nie dramat, tylko logiczna konsekwencja obecnego stanu społeczeństwa, internetu i edukacji.


Właściwie to przed internetem było niewiele inaczej, wystarczy poczytać dawną prasę, albo pooglądać karykatury polityczne. Różnica jest tylko w podpisie.

@Greyman Nie musisz mnie uświadamiać, po prostu ubolewam na tym i żenuje mnie, że jest taki poklask dla tego typu zachowań.

@BoguslawLecina dobry wpis, taki z humorem, a zarazem konkretny.


Odnośnie "reparacji" są dwa wyjścia. Albo uznajemy porozumienia z czasów PRL oraz z 90 roku i akceptujemy, że sprawy reparacji i granic są uregulowane, albo je podważamy, żądamy reparacji jednocześnie dając Niemcom podstawy do roszczeń "ziem odzyskanych".


Moim zdaniem druga opcja jest absurdalna, ale jak widać nie wszyscy się zgadzają.

Zaloguj się aby komentować