Po przejechaniu rowerem ok. 90 kilometrów rozbiłem obóz na nocleg po pierwszym dniu. Trasa z okolic Warszawy na Podkarpacie przebiega jak dotąd bez przeszkód. Muszę jeno telefon oszczędzać bardziej bo nie mam powerbanka (chociaż radzili).

Widziałem bażanta, jakieś żurawie czy czaple i pieski trykające się na środku gminnej drogi. Jadłem bułki z konserwą turystyczną przy szosie, robiłem po drodze zdjęcia moim analogowym Zenitem. Dwa razy się zgubiłem i jechałem chwilę po jakichś bagnach... Kondycyjnie nie jest źle, ale 2-3 razy miałem kryzys. Za to okolice bardzo urokliwe, piękne momentami. Serdecznie polecam wycieczki rowerowe

#rower #turystyka #podroze

20e8dd66-dbbc-4bfa-9375-87a4a8d27617

Komentarze (27)

>Jadłem bułki z konserwą turystyczną przy szosie,


pewnikiem jeszcze nigdy tak bardzo nie smakowała turystyczna jak podczas wypadu połączonego ze sporym wysiłkiem fizycznym (´・ᴗ・ ` )

btw. nie warto gdzieś po drodze kupić po taniości powerbanka 10k czy nawet dwóch?

@VonTrupka może i tak, ale mam mapy papierowe. Da się radę, a do mety jak nie będę używał GPS to bateria wystarczy

@burt chrzanić GPSa, żadne wycieczki rowerowe z GPSem nigdy nie były ciekawe. Chyba że ktoś ciśnie szosą od pkt A do pkt B i to cały jego zamiar.


chodzi raczej o to aby w przypadkach kryzysowych mieć sprawny telefon, choć kto wie jak oszczędzać baterię to ok

Wycieczki rowerowe robią się ciekawe właśnie przy użyciu gps, komoot znajduje takie fajne trasy przez lasy, leci po szlakach, szutrach omijając główne drogi

@burt powerbank dobry ale swoje wazy

Znajomu na takie wyjazdy ma ladowanie z dynama w piascie - 2 do 3W da sie wyciagnac

Inicjatywa świetna, ale telefon nawet wyłączony gdzieś na dole torby ze sprawną baterią na wszelki trzeba mieć, powerbank nie waży aż tak dużo. Powodzenia!

@burt jak mijam rowerzystów na motorze to się zawsze dziwię, że wam się chce tak męczyć, ale przynajmniej bułka potem lepiej smakuje po wysiłku

@Wiadro_gwozdzi  dokładnie tak, z masełkiem konserwą turystyczną i obowiązkowo taką lekko przenoszoną w plecaku pół dnia żeby masełko się wtopiło w bułkę delikatnie. To mi przypomina jak za dzieciaka chodziliśmy nad jezioro i Mama robiła kanapki

Mnie czeka 2 x 80 km w weekend - nie jest może to imponujące dla zatwardziałych pedalarzy, ale dla mnie to małe wyzwanie. Dzięki Twojemu poprzedniemu wpisowi (i temu też) wiem, co zabrać i na co się nastawiać. O konserwie też nie zapomnę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Szerokości!

Zaloguj się aby komentować