@Opornik No widzisz, kolor krawata ani rodzaj bredni opowiadanych do kamer plebsowi w niczym nie przeszkadza. Prawica, lewica, wszawica czy kurwica, każdy się chce tylko nachapać, idąc do polityki.
@100mph Na tym polega demokracja - starsze pokolenia przegłosowały działanie systemu pod siebie i co im zrobisz?
Państwo zaś tak przejęło się rolą, że - w postaci PiSu, ale to teraz drugorzędna kwestia - przerzuciło problem zapewnienia lokali socjalnych na gminy, a te na tych przebrzydłych prywaciarzy. I sprawa się rypła, bo dopóki nie masz faszyzmu, komunizmu lub innego skurwysynizmu, nie bardzo możesz zmusić ludzi do robienia ze swoją własnością czegoś, czego zrobić nie chcą. I nie, kataster w niczym tu nie pomoże, pisałem wyżej dlaczego.
@xniorvox Bo inwestowanie i pomnażanie majątku nie powinno być szkodliwe dla współobywateli, a rolą państwa jest zapewnić rozwiązania prawne i fiskalne.
To jak Nestle, przejmujące za bezcen źródła wody pitnej po to, by potem lokalsom sprzedawać butelkowaną wodę z wielokrotną przebitką. Na szczęście Kapitan Państwo czuwa nad dobrem obywateli i nigdy by do tego nie dopuścił, no nie?
Państwo zabrania również np. inwestowania w produkcję i handel narkotyków
Nie. Państwo ma tu monopol i dlatego na jednym z najpopularniejszych narkotyków, czyli alkoholu, masz oficjalną państwową banderolę i odprowadzasz państwu akcyzę. To samo państwo, najwyraźniej cierpiąc na schizofrenię, wydaje miliardy na walkę z alkoholizmem i jego skutkami.
Czy może ulokowałeś kapitał w pięć lub dziesięć aut, którymi nie jeździsz, ale które stawiasz obok na ulicy, zajmując sąsiadom miejsca parkingowe? Bo to jest właśnie ta różnica.
Co jakiś czas wychodzi sprawa cwaniaka-komisiarza, który z publicznego parkingu robi sobie wystawkę na sprowadzone złomy. Państwo z tym też niewiele może, okazując kolejny raz swoją indolencję.
Ponieważ transport jest ważną społecznie potrzebą i rolą państwa jest zapewnienie go osobom, których na samochód nie stać.
Dlatego ja też nie drę ryja, mimo że ze zbiorkomu korzystam okazjonalnie. Ale zdaję sobie sprawę, że nie jestem sam ze swoim samochodem ani nikt nie będzie za frajer ścielił mi czteropasmowego czerwonego dywanu z punktu A do B.
A jednocześnie zdaję sobie sprawę, że kataster od któregoś tam mieszkania z czasem zostanie rozciągnięty na wszystkie lokale, nie zamiast obecnego już podatku od nieruchomości, tylko obok. I zostanie przerzucony na najemców jak choćby podwyżka czynszu, windując ceny jeszcze bardziej.
Podobnie jest z gospodarką przynoszącą zyski bogaczom, która bezpośrednio zależy od dostępności mieszkań dla biedaków.
Biedaków nie stać na mieszkanie, bo są biedakami. Od wieków żyli na łasce bogaczy i zmieniają się tu tylko rekwizyty i dekoracje, ale zasada pozostaje ta sama.