Komentarze (19)

Nad morzem, a dokładniej w Łebie

Poznałam o zachodzie słońca Ciebie

Impreza przy ognisku była jak dzik dzika

O poranku proklamowana została Łebska Republika

Poszukując ukojenia w Łebie

W oddali dostrzegłem Ciebie

Na tej plaży byłaś taka dzika

I wcale nie była Ci potrzebna publika.

Idąc na wschód słońca w Łebie

Na plaży złotej zobaczyłem Ciebie

Była spokojna, choć z natury dzika

Osrała mnie mewa, wyśmiała publika

Myśli się kłębią w moim łebie

Od kiedy pierwszy raz ujrzałem ciebie

Aż ortograficzne błędy powoduje moja miłość dzika

Zaopiekuj się mną jak śpiewała Republika.

Niedopowiedziane


Nie ma znaczenia czy w Pile, czy w Łebie,

Ja wszędzie miłością pałam do Ciebie,

Ogniem namiętność mnie rozpala dzika…!

Lecz milknę. - Zawiedziona buczy publika...

Dziewczyna bez zęba na przedzie na łowach


Stój kochasiu, mówię do łebie!

chciałaś powiedzieć "do ciebie"?

po czym wywiązała się kłótnia dzika

uciekła w popłochu zgorszona publika

Zaloguj się aby komentować