Ostatnio miałem ciekawą rozmowę ze znajomymi o tym, jak wyglądają nasze dialogi wewnętrzne.


Zastanawialiście się, w jakiej formie najczęściej mówicie do siebie w myślach?


U mnie dość regularnie pojawia się forma zbiorowa, jakbym mówił do całej ekipy: „Musimy posprzątać mieszkanie”.

Dla moich znajomych to była dość nietypowa opcja — większość z nich używa klasycznego: „Ja muszę zrobić XYZ”.

U mnie z kolei ta forma jest najrzadsza. Najczęściej rozmawiam ze sobą jak z kumplem:

„Madius, ogarnij się i zrób XYZ”.


A jak to wygląda u was?



#ankieta #dialogwewnetrzny

W jakiej formie mówisz do siebie w dialogach wewnętrznej

221 Głosów

Komentarze (24)

Jeszcze inaczej trochę. Czasami 1 i 2, ale najczęściej bezosobowo w stylu "skoro ktoś to potrafił rozłożyć, ktoś musi pozbierać to do kupy", albo "ja pi⁎⁎⁎⁎lę, jak ma być zrobione dobrze, to trzeba to ogarnąć samemu".

@Madius

U mnie dość regularnie pojawia się forma zbiorowa,

za⁎⁎⁎⁎scie wiedzieć, ze nir tylko ja tak mam !!! Kilka razy z kilkoma osobami poruszałem ten temat to sie na mnie patrzyli jak na świra

@Madius

U mnie dość regularnie pojawia się forma zbiorowa, jakbym mówił do całej ekipy: „Musimy posprzątać mieszkanie”.

"We are Venom!" xD

@jimmy_gonzale w sensie wew. Głos w liczbie mnogiej ? Mam tak odkąd pamiętam, czyli z jakies 35 lat xD


.....nikt nam nigdy nie zasugerował, ze mamy schizofrenie musimy to przemyśleć xD

@HolQ nie no śmieszki. Choć sama schiza może się objawić po wielu latach.


W tych tematach zawsze polecam film "split". Osobowość mnoga. Piękny film.

Jak chodzi o jakieś trywialne rzeczy to 1 os. l. poj. np "muszę jeszcze wynieść śmieci". Nikt mnie w tym nie wyręczy przecież.


Jak rozkminiam coś bardziej złożonego to wtedy 2 os. l. mnog. np "jak podstawimy pod x 0 to". Bo co dwie głowy to nie jedna.

@Madius jak to mówicie do siebie w myślach? Jak bym do siebie gadał, nie ważne czy na głos czy w myślach to bym się chyba jak wariat czuł. Po⁎⁎⁎⁎na akcja xD

Zalezy.

Jak motywujaco, np gdy ostatnio ponioslo mnie na rowerze dalej niz planowalem, bo nawogacja sie zawiesila, to w pierwszej osobie, na zasadzie "dam rade, to tylko 40km dalej do domu"

Jak z opierdolem, bo np nie wlozylem jednego pierscienia i musialem rozbierac automatyczna skrzynie biegow z auta żony niemal do zera to w drugiej osobie "ty debilu j⁎⁎⁎ny, jak mogles zapomniec jebanego pierscienia o srednicy twojego pustego łba"

( ͡° ͜ʖ ͡°)

Bezokoliczniki zdań (trzeba kupić to i tamto, trzeba zaprowadzić auto do mechanika, trzeba zrobić coś z tym życiem, nie można tylko oglądać mirko)

Zaloguj się aby komentować