Ostatnio dziewczyna opowiedziała mi o eksperymencie, w którym udział wzięły dwie grupy. Obie miały za zadanie składać coś. Druga grupa widziała, jak złożone przez nią rzeczy były po chwili rozkładane na części.
Jak można się spodziewać, członkowie drugiej grupy o wiele szybciej zniechęcali się i rezygnowali z eksperymentu.
W obecnej pracy muszę zmieniać cenówki. Codziennie. I niektóre firmy potrafią też codziennie zmieniać cenę swoich towarów, dodawać i usuwać promocje.
Odechciewa się robienia tego, bo po co, skoro i tak następnego dnia trzeba będzie zrobić to samo. I często dotyczy to tych samych modeli.
Pochłania to czas i energię. Poza tym idzie przy tym tak dużo papieru, bo potrafi się wydrukować jedna mała cenówka na kartce A4. Jakby nie mogli wprowadzić już elektronicznych cenówek. Chociaż nie wiem, co byłoby bardziej ekologiczne.
Jedynym pozytywem w tym wszystkim jest poznanie cen i rozmieszczenia towarów, ponieważ odnalezienie się w tym gąszczu na samym początku jest dosyć trudne i irytujące.
#pracbaza