Opłata za posiadanie psa w skali roku:


5000zł - rodzina

3000zł -osoba samotna

1000zł - osoby samotne na emeryturze

0zl - psy pracujące/osoby niepełnosprawne


Opłaty nie wprowadzamy tu i teraz bo mielibyśmy masowe mordy. Jeżeli ktoś ma teraz psa to płaci na starych zasadach do końca jego życia.


Kto jest za, kto jest przeciw?


#polska #psy



#ankieta

Jesteś za podniesieniem podatku za psa?

437 Głosów

Komentarze (53)

@Hasti A daj szerszy kontekst:

Czy opłata jest uzależniona od wymiaru psa lub jego wychowania?

Czy jak kupię sobie owczarka, ale nie mam owiec to jest to pies pracujący?

Czy jak mam owce, ale pies się opierdala to się liczy jako pracujący?

Czy przewidywane jest wprowadzanie opłat za posiadanie innych zwierząt, dajmy na to chomików?

Czy życie w konkubinacie to opłata rodzinna czy liczę się jako osoba samotna?

Czy na emeryturze płacę pięć koła, ale jak mi umrze żona to nagle płacę mniej?

Czy samo wzięcie z nią rozwodu pozwoli obniżyć opłaty?

Co ci pieski zrobiły?

@Weathervax U siebie w Australii nie płacę (Sydney/Maroubra council Randwick) ale i tak kosztuje sporo bo samo ubezpiecznie to 110AUD /msc, każda wizyta u veta to min 400AUD i dlatego ubezpieczenie jest tak ważne.

@Weathervax Hmm sam nie wiem- akurat właśnie wizytuję Pl. po prawie 3 latach i tak sporo się zmieniło, mnóstwo psów ale sklepy zamknięte w Niedzielę- właśnie wczoraj się naciąłem. XD

Co do tych ubezpieczeń to są o tyle fajne, że pokrywają 80-90% kosztów wizyty, więc je mam.

@manstain ja tylko o tym piszę, a nie o całości życia tu i tam :)

Ja nawet nie wpadłbym żeby kupować ubezpieczenie dla psa. Mam dwa kundelki i u weta są na szczepieniach które są tanie.

@Weathervax Spoko

Ja mam 2 psy: 1 groddle (mix poodle/golden retriever) w Aust. takie mieszanki tylko 2 ras są popularne i toy puddle.

Tylko na 1 mamy ubezpiecznie bo gtoddle często łamie sobie pazury czy coś -bo ja go codziennie na długo spacery biorę.

@manstain a za te duże pająki też trzeba płacić ubezpieczenie? Ogólnie jak się żyje w Australii znam 3 niezależne osoby które po latach emigracji z jakiegoś powodu wróciły do Polski(ale nie wiem z jakiego, oraz czym się tam zajmowały faktycznie)

@iNoodles Wiesz jak masz prace albo w jakiś sposób zarabiasz kasę to jest ok. Służba zdrowia na zajebeiście wysokim poziomie (podejrzewam, że jeden z lepszych na świecie) a ,że akurat mam znajomych, którzy chorowali/chorują na raka i to te najgorsze to wiem jak to jest.

Ceny mieszkań kosmicznie drogie ale w Pl. chyba też, pogoda dużo lepsza (mieszkam w Sydney)i to jest chyba podstawa. Np. kiedyś w Lutym się rozwodziłem i tak sobie myślałem, kuwa w Pl to nic tylko się ciąć, "wykopała" mnie z domu , rozwód, stresy itd. ale kasę miałam,, zajebiste pogoda to się prawie uśmiechnąłem i tyle a do ej pory jesteśmy przyjaciółmi.

Różne potwory to tylko jak gdzieś poza miasto pojedziesz, no chyba, że masz ogród (mam) to wtedy może jakieś pająki ale łatwo się ich pozbyć.


Problem jest chyba zamordystycznym rząd, dążenie do cenzury itd. nacieszy lockdown na świecie, nie zdziwię się jak wprowadzą climate lockdown.

Ja mam żonę z Filipin i tam wybudowałem parę domów i z czasem będę się przeprowadzał.

@Zelazny_Karzel_Wasyl a królik? Chomik? Cholera jasna, ja mam jeszcze popielice afrykańskie, ile by wynosił podatek od nich?

A jak komuś osy zrobią gniazdo na poddaszu to też się płaci?

A co z jaskółkami?

A jak myszy wypuszczę z klatki to nie płacę?

@tomilidzons psy z adopcji już teraz są zwolnione z podatku, nie wiem dlaczego miałoby sie to zmienić?


w sumie EDIT, bo nie wszędzie tak jest z tym zwolnieniem - zależy od gminy

@tomilidzons No i gdzie wady?

Z biednych zwierzaków uczyniono narzędzie do manipulacji i żebractwa. To nie ich wina, że społeczeństwo ma odklejkę ale problem nalezy rozwiazac jak najpredzej.

Im mniej psów czy kotów będize trafiać do domów, tym mniej będize cierpieć.

90% ludzi nie dojrzało do tego by opiekować się paprotką czy kaktusem a co dopiero żywym stworzeniem.

@Hasti osobiście wolę rozwiązanie w #austria choć nie orientuje się czy płacą podatki czy nie


1 do roku obowiązkowe kilkudniowe (chyba 4 dniowe)szkolenia psów, wyrywkowo sprawdzane przez policję

@Hasti to jest tak idiotyczny pomysł że mi ręce opadają. Jeszcze za rasy określane jako agresywne- to rozumiem, zmniejszyłaby się ilość patoli, którzy mają np. amstaffa, bo hehe taki milusi i nikogo nie ugryzie oprócz dziecka.

Btw, sprawdziłem w swojej gminie (wiejskiej) to jest 20zl/mies.

@Felonious_Gru a na psią infrastrukturę chociażby. Parki dla psów, oferty szkoleń, psie pakiety, na sprzątanie po psach tego co nie sprzątnęli właściciele nawet

Całym sercem jestem za, nawet dzisiaj o tym myślałem. w Polsce jest jeden z największych odsetków gospodarstw domowych posiadających psy w Europie, ok. 43 %, przecież to jest chore. Ale obciąłbym te wydatki o jedno zero conajmniej, niech czas zrobi swoje. Może jakieś inne obowiązki bym wprowadził: rejestrację zwierząt, obowiązek zapewnienia dogodnych warunków, itp.

X k⁎⁎wa D xD

Na wsi którą znam jak wprowadzili podatek 100zl za psa i gmina zaczęła chcieć to kontrolować to ludzie psy wypuszczali jak kontrola przychodziła mówiąc, że nie ich pies.

Ja wiem, że Polak lubi być za mordę trzymamy i lubi głupie podatki ale bez przesady.

Ja rozumiem pozwolenie na psa groźnej rasy, rozumiem ograniczenie psów w zabudowie klatkowej tudzież blokach, ale podatek od psa jest równie genialny jak podatek od wzbogacenia się przy sprzedaży auta.

Rozumiem taki podatek dla psów mieszkających w budynkach wielorodzinnych.Korzystają, ze wspólnej przestrzeni, wyprowadzane muszą być na spacer w miejsca publiczne.

Ale jak pies mieszka na wsi czy mieście na dużej ogrodzonej działce „u siebie” to za co ten podatek?

Osoby broniące ten pomysł najwyraźniej nie mieszkały obok debila co wywala patorasę na balkon i drżę ryja cały dzień, po nim wszystkie szczury w okolicy się odpalają. Naprawdę piękny to jest koncert, jak musicie tego słuchać codziennie. Debil jest debilem i nie rozumie tego co robi.


Inaczej do tego tępego narodu nie dotrze jak nie dostaną po kieszeni.

@Fingal za nie płacenie podatku powinno być odbierane zwierzę, tylko to spowoduje że schroniska się wypełnią takimi.


Chociaż lepszym rozwiązaniem byłoby obowiązkowe ubezpieczenie oc od psa z koniecznością jego rejestracji.

@Hasti na pewno nie w takiej kwocie, aczkolwiek jestem za obowiązkową kontrolą dobrostanu zwierząt domowych, gdyż często jeszcze mozna spotkać na wsiach psy na łańcuchu.

Zaloguj się aby komentować