Oglądam konferencję #nik w sprawie #rars


Wychodzi na to, że gdy pojawiło się zagrożenie ze strony #rosja, pierwsze czym się #pis zajął to rozkradanie pieniędzy. To już k⁎⁎wa lepiej by było jak by jednak spierdolili do Rumunii.


#polityka #jebacpis

Komentarze (17)

żeby rozwinąć, przykłady:


  • RARS zleca redisbad zakup folii stretch do ochrony ukrainskich pomników przed nalotami

  • CBA opiniuje zlecenie i wystawia opinie negatywną tłumaczac, ze RARS powinien poszukac najtanszego dostawcy lub chocby zorientowac sie z cenach na rynku

  • RARS mowi "no i co z tego?" i mimo wszystko zleca

  • redisbad dostaje x zł (gdzie x to wartość w milionach, nie pamietam ile to bylo) od RARS

  • redisbad kupuje folie stretch w markecie budowlanym za kwote o wiele nizsza niż dostał, po normalnej cenie jaka jest na półce


Podobnie z racjami zywnosciowymi dla ukrainskich zolnierzy: RARS daje 50 mln zł na ich zakup, a firma zaprzyjaźniona z morawieckim kupuje te racje w hiszpanii za 17 mln zł. 33 mln zł na czystko do kieszeni, pod okiem CBA które tu też daje opinie negatywną.

gdy pojawiło się zagrożenie ze strony #rosja, pierwsze czym się #pis zajął to rozkradanie pieniędzy

@RobertCalifornia pierwsze czym pis się zajął zaraz po przejęciu władzy w 2015 to rozkradanie pieniędzy na spółę z przejmowaniem państwa. To nie tylko, że to tylko atak kacapii czy rars. Tak jest ze wszystkim.

Pierwsza afera PiSu jaka pamiętam to afera bilboardowa. Wydali 20 mln na plakaty a zajęła się tym firma która została założona pół roku wcześniej a panów z tej firmy widziano w pielgrzymkach na nowogorodzka


Proceder po porstu został poszerzony i był bardziej bezczelny. PiS nigdy nie zrobił diagnozy rozkradania tylko wdrożył jej procedure

Pis zaczął rozkradać od momentu jak tylko dorwali się do koryta. O 70 bańkach rozpłyniętych na respiratory przykładowo już nikt nie pamięta. Wały pisowców to są grube miliardy, które popłynęły na prywatne konta na Kajmanach.

@kitty95 prywatne konta na Kajmanach

Pytanie tylko czyje. Żoliborski karzeł to ostatnia osoba która bym podejrzewał o zagarniacie do siebie ( jakiś fundusz partyjny to co innego). Niemniej to jednak gruby hajs wydaje się że powinien zostawić jakiś ślad. Chyba że maczały w tym palce służby. Ale wtedy kolejne pytanie - czyje?

@Tom.Ash to była ogromna ilość "drobnych" kwot rzędu kilkuset tysięcy, paru milionów. Wyprowadzanych "legalnie" jak premie, bonusy, granty, różne dziwne umowy, fikcyjne stołki, itp. Tam praktycznie każdy się obłowił, włącznie z szeregowymi działaczami. Dużo tej kasy poszło w beton i w ziemę za granicą. Nie wyśledzisz gdzie dokładnie. Najgrubsze wały szły przez różne fundacje i sp. skarbu państwa i tu oceniają że minimum 2 mld sobie wypłacili.


DWA MILIARDY tylko z tego, co da się w miarę dojść. W skali całości partii, wszystkich tych kuzynów i córek leśniczego, to będzie spokojnie kilkadziesiąt miliardów i boję się, że to optymistyczny szacunek. Powiedzenie, że pisowcy zajebali równowartość elektrowni atomowej, nie będzie zapewne dalekie od prawdy.

pierwsze czym się #pis zajął to rozkradanie pieniędzy


Oni się tym zajmowali od pierwszej minuty dorwania się do koryta.

Zaloguj się aby komentować