Komentarze (26)

@radidadi Adelbert ma rację, mało warzyw = mało błonnika, do tego dużo tłuszczy nasyconych.


A taki dobry twaróg mamy w Śremie...

@DexterFromLab @motokate Przegląd kilkunastu badań naukowych potwierdził, że cholesterol w diecie nie ma znaczącego wpływu na ryzyko sercowo-naczyniowe:


Dietary cholesterol was not statistically significantly associated with any coronary artery disease (4 cohorts; no summary RR), ischemic stroke (4 cohorts; summary RR: 1.13; 95% CI: 0.99, 1.28), or hemorrhagic stroke (3 cohorts; summary RR: 1.09; 95% CI: 0.79, 1.50). Dietary cholesterol statistically significantly increased both serum total cholesterol (17 trials; net change: 11.2 mg/dL; 95% CI: 6.4, 15.9) and low-density lipoprotein (LDL) cholesterol (14 trials; net change: 6.7 mg/dL; 95% CI: 1.7, 11.7 mg/dL). Increases in LDL cholesterol were no longer statistically significant when intervention doses exceeded 900 mg/d. Dietary cholesterol also statistically significantly increased serum high-density lipoprotein cholesterol (13 trials; net change: 3.2 mg/dL; 95% CI: 0.9, 9.7 mg/dL) and the LDL to high-density lipoprotein ratio (5 trials; net change: 0.2; 95% CI: 0.0, 0.3). Dietary cholesterol did not statistically significantly change serum triglycerides or very-low-density lipoprotein concentrations.


https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S000291652312497X


80% cholesterolu produkuje wątroba

@GazelkaFarelka Ok, znalazłem info że większy wpływ mają kwasy nasycone i trójglycerydy i tego trzeba unikać przede wszystkim. Te składniki znacząco podnoszą LDL który ma wpływ na zdrowie i stan serca. Czyli wniosek że sam cholesterol w żywnosci nie ma wpływu, ale kwasy nasycone, tróglycerydy, brak ruchu i genetyka ma znaczenie a sama obecność LDL ma duże znaczenie.

@DexterFromLab Nikt tego nie badał wcześniej, tylko z góry na chłopski rozum przez dekady założono że skoro cholesterol tworzy złogi miażdżycowe to należy go unikać w pożywieniu. Coś w stylu unikania wody, bo woda jest przyczyną 100% utonięć.


Teraz dopiero zaczęto to jakoś faktycznie badać i okazuje się że cholesterol w pożywieniu ma praktycznie nic do rzeczy. A faktyczne znaczenie ma poziom cholesterolu (ale to tylko też określone jego frakcje) wydzielany przez wątrobę i stan zapalny (wskaźnik cRP).

@DexterFromLab Też nie do końca, nie ma bezpośrednich dowodów na szkodliwość nasyconych kwasów tłuszczowych w diecie - samych w sobie per se, a nie powiązanych dodatkowo z nadmiarem kalorii i brakiem ruchu.


Nasycone tłuszcze podnoszą LDL, natomiast kwestionowany jest już związek samego LDL z chorobami sercowo-naczyniowymi. Od września zeszłego roku w USA zalecane jest badanie cRP (marker stanu zapalnego) jako bardziej adekwatnego wskaźnika ryzyka sercowo-naczyniowego.


https://www.hejto.pl/wpis/we-wrzesniu-2025-american-college-of-cardiology-opublikowalo-rekomendacje-dotycz

@GazelkaFarelka

Nasycone tłuszcze podnoszą LDL, natomiast kwestionowany jest już związek samego LDL z chorobami sercowo-naczyniowymi

CRP to fajne narzędzie diagnostyczne, tak. Ale powyższe zdanie brzmi jak herezje. Może zbyt mocno nadinterpretowujesz sam czynnik CRP?

@GazelkaFarelka Ok, co prawda nie pokusiłem się o większą analizę, poszedłem na łatwiznę, ale:


5. Jakość i ograniczenia dowodów

Autorzy wyraźnie podkreślają, że:

  • badania były heterogeniczne (różne projekty, różne populacje),

  • większość miała słabą jakość metodologiczną,

  • dane nie pozwalają na wyciągnięcie ostatecznych wniosków o wpływie cholesterolu z diety na ryzyko CVD.

Potrzebne są większe, staranniej zaplanowane badania kohortowe z uwzględnieniem nowych metod i markerów ryzyka.


Podsumowanie — esencja

  1. Brak mocnych dowodów, że cholesterol pokarmowy sam w sobie zwiększa ryzyko chorób serca.

Dietetyczny cholesterol podnosi LDL i HDL, ale efekt jest umiarkowany i zależy od kontekstu diety.

Obecne dane są za słabe metodologicznie, żeby zmienić zalecenia kliniczne — co oznacza, że nie można twierdzić jednoznacznie „cholesterol w jedzeniu nie szkodzi”.


Wychodzi na to że wciąż jesteśmy w lesie, zapobiegawczo wolę ograniczyć nasycone i trans do minimum ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

@Marchew Tłuszcze trans to inna sprawa - to akurat jest udowodnione, że jest szkodliwe.


Szkopuł w tym, że one powstają w wyniku częściowego utwardzania lub obróbki temperaturowej tłuszczy nienasyconych, czyli roślinnych, czyli niby tych zdrowych - ale ich zdrowotność kończy się w momencie, kiedy zaczynasz na nich smażyć czy piec.

Zaloguj się aby komentować