Od jakiegoś czasu czuję potrzebę przynależenia do jakiejś społeczności. Brakuje mi interakcji z ludźmi chciałbym stać się częścią jakiejś grupy. Jednak zupełnie nie wiem, co mogłoby to być. Raczej odpadają ruchy religijne, bo nie jestem katolikiem. Co robić? Gdzie iść?


#zycie #rozterki

Komentarze (35)

@DerMirker pozostajac w temacie - masz samochód? bardzo często (nawet dla najzwyklejszych aut pod słońcem) jest w okolicy jakiś klub fanów marki albo modelu. Dopóki nie jest to honda civic ludzie są normalni i gadają o życiu i pierdołach a nie tylko o autach. Jakby się ktoś miał oburzyć - w przypadku civica może się to skończyć maniakami tuningu, nic w tym złego ale op nie wspominał o pasji motoryzcaji.

@lubieplackijohn bez urazy ale nas / was jest tyle co kot napłakał. Oczekujesz wypowiedzi? Wypowiedzą się 2 osoby na krzyż... gdzie są fora dyskusyjne z ogromną bazą użytkowników zeżarte przez zjebane grupki FB na których nie można nic znaleść?

@lubieplackijohn zgadza się, mnie wystarczacie Wy, najbliżsi koledzy / koleżanki z pracy z którymi i tak po pracy kontaktu nie mam, najbliższa rodzina i elo, choć jak byłoby mnie stać to mieszkałbym sam i pracował 100% zdalnie a do ludzi co najwyżej to raz na tydzień do sklepu i tyle relacji z ludźmi

@DerMirker jak masz stałe miejsce zamieszkania to idź na zebranie mieszkańców/spółdzielni/cokolwiek. Zawsze jest jakaś inba, zawsze część sąsiadów to debile a z drugą częścią możesz zawiązać sojusz żeby ich j⁎⁎ać.


Albo możesz się zgłosić na wolontariat - często są jakieś placówki dla dzieci z patologii i z mojego doświadczenia nie gardzą pomocą jak nie jesteś patusem i umiesz dziecku pomoc z lekcjami.

@DerMirker carspoty

W zależności od upodobań nocne illegal drive czy jakieś klasyki.

Ja tam poznałem sporo fajnych mordek, a i materiał na różową się też kręci często.

Zaloguj się aby komentować