Nowe ostrze do kolekcji

Nowe ostrze do kolekcji

@moll on się nie zna.Ja ci powiem.Otóż szybko i skutecznie,a jak do tego będzie cicho to już w ogóle petarda.Tak przynajmniej w brytyjskich podręcznikach piszo
@Belzebub ale że do dźgania czy jakoś bardziej fachowo, żeby się nie zmachać i nadgarstka nie nadwyrężać?
@Belzebub technika opracowana przez Brytyjczyków “dirty joe”
Wbijali nóż w gardło i pchali od siebie.
Ostrzę blokując się na kręgosłupie , rozpruwało gardło.
Początki zwiadu.
@moll no takie pchnięcia bo tak to się fachowo nazywa najskuteczniejsze.Najlepiej na miękkie bo czasami ciężko może być między żebra trafić...Względnie tak jak @Taxidriver pisze jak się udało petenta zajść to można było taki manewr wykonać
@Belzebub jak już to nerki (śmierć z bólu) albo cięcie w pachwinę przy kroczu (ok. 30sek do wykrwawienia)
@Parigot Fairbairn Sykes. Mieli brytyjscy komandosi,mieli cichociemni i polskie siły zbrojne na zachodzie
https://ih1.redbubble.net/image.781155817.6804/st,small,507x507-pad,600x600,f8f8f8.u4.jpg
@Parigot no też porządna kosa.Ten jest mało używkowy do takich prac...do czego innego był projektowany
@Parigot napisałem wyżej reprodukcja Fairbairn Sykes
tylko ten mój inna wersja troszkę wykończenia,ma obustronne ostrze no i czarny cały
@zed123 fajny...no i w tym stanie drogi. Warto trzymać jako lokata kapitału.Człowiek był młody głupi mógł nakupić wiatrówek pistoletów łuczników i takich scyzoryków i by wyszedł lepiej niż na krypto XD
@Belzebub A żebyś wiedział. Ja do dziś mam ból dupy jak pomyślę, że mogłem wziąć za 1300 cebul wifamowskiewgo Gwarda 38spc. w stanie kolekcjonerskim z kompletem historycznej już, meskowej amunicji do niego. Ty pizdo! (to do siebie).
@Belzebub Za to miałem tyle rozumu, żeby wziąć MAG'a 98 po jakimś ochroniarzu z poczty. Trochę wytarty, ale ładny. A jeszcze się zastanawiałem, czy dać te 1700, bo miesiąc wcześniej były po 1400.
Ze staroci to mam hitlerowski bagnet w oryginale, trzymam go w gablocie że starymi pierdołami. Jest spoko.

@Parigot to dłuższa historia...dosłownie i w przenośni. Mam sobie ja taki M1 Carbine z 1943r produkcji General Motors i wymyśliłem sobie,że fajnie mieć do tego bagnet. No to kupiłem włoski z lat 50' bo na amerykański drugowojenny oryginał mnie nie stać żeby sobie tak leżał w szufladzie. Bagnet M4 pochwa M8
Z noży na zły czas polecam ColdSteel Voyager, oczywiście w wersji XL. Jest składany, wyważony i jego wielkość po rozłożeniu może zrobić różnicę. Voyager ma ostrze typu Bowie. Idealne na rozpłatanie bebechów dziczyzny, zombie czy tam czegoś innego. Oczywiście górna część ostrza treba sobie samemu naostrzyć ¯\_(ツ)_/¯
Poprosiłem o funkcjonalny nóż do użytku codziennego na święta, dostałem 23 centymetrowe bydle od rodzeństwa, do tego bluzę ulubionego klubu piłkarskiego, matka na mnie patrzyła jak na potwora i z takim roztrzęsieniem pyta po co mi to 🤣
@Coala funkcjonalny nóż to jakaś mora względnie coś składanego z klipsem do kieszeni. No ale zależy gdzie i jak funkcjonujesz w Krakowie byłaby to pewnie maczeta xD
@Belzebub no właśnie, każdemu będzie co innego funkcjonalne. O ile nóż może być funkcjonalny na co dzień
U mnie w każdym aucie jest nóż. Raczej chodzi o przecięcie pasów bezpieczeństwa po dachowaniu, wypadku itp.
Inaczej, osobiscie nie widzę innej możliwości przechadzania się z jakimś nożem po ulicy i tak nie robię. Co innego ze wspomnianym lasem, wyprawą lub jakimś kataklizmem. Choć mam kilka przygód życiowych za pasem przeczących takie nieodpowiedzialne zachowanie, jak nie noszenie przy sobie czegokolwiek do samoobrony😉
@Parigot nóż warto ze sobą mieć. Jak inaczej obronisz się na przykład gdy pitbull czy inny amstaff wgryza ci się w udo? Niestety takie są realia,zwłaszcza chętnie atakowani są rowerzyści a jeżdżąc po wioskach często wyskoczy jeden lub kilka. Ludzie to osobna historia znacznie lepiej po prostu unikać lub uciekać ale nadal warto nie mieć
Jestem hobbystą entuzjastą, ale jednocześnie minimalistą xd mam kilka I dbam, ale każdy musi być do czegoś :p
Zaloguj się aby komentować