Nowe ostrze do kolekcji

Nowe ostrze do kolekcji

@Parigot Fairbairn Sykes. Mieli brytyjscy komandosi,mieli cichociemni i polskie siły zbrojne na zachodzie
https://ih1.redbubble.net/image.781155817.6804/st,small,507x507-pad,600x600,f8f8f8.u4.jpg
@Parigot to dłuższa historia...dosłownie i w przenośni. Mam sobie ja taki M1 Carbine z 1943r produkcji General Motors i wymyśliłem sobie,że fajnie mieć do tego bagnet. No to kupiłem włoski z lat 50' bo na amerykański drugowojenny oryginał mnie nie stać żeby sobie tak leżał w szufladzie. Bagnet M4 pochwa M8
Z noży na zły czas polecam ColdSteel Voyager, oczywiście w wersji XL. Jest składany, wyważony i jego wielkość po rozłożeniu może zrobić różnicę. Voyager ma ostrze typu Bowie. Idealne na rozpłatanie bebechów dziczyzny, zombie czy tam czegoś innego. Oczywiście górna część ostrza treba sobie samemu naostrzyć ¯\_(ツ)_/¯
U mnie w każdym aucie jest nóż. Raczej chodzi o przecięcie pasów bezpieczeństwa po dachowaniu, wypadku itp.
Inaczej, osobiscie nie widzę innej możliwości przechadzania się z jakimś nożem po ulicy i tak nie robię. Co innego ze wspomnianym lasem, wyprawą lub jakimś kataklizmem. Choć mam kilka przygód życiowych za pasem przeczących takie nieodpowiedzialne zachowanie, jak nie noszenie przy sobie czegokolwiek do samoobrony😉
@Parigot nóż warto ze sobą mieć. Jak inaczej obronisz się na przykład gdy pitbull czy inny amstaff wgryza ci się w udo? Niestety takie są realia,zwłaszcza chętnie atakowani są rowerzyści a jeżdżąc po wioskach często wyskoczy jeden lub kilka. Ludzie to osobna historia znacznie lepiej po prostu unikać lub uciekać ale nadal warto nie mieć
Zaloguj się aby komentować