No cześć #pomidoroweigrzyska Odmiana gigant z nasion z największego okazu z poprzedniego roku ale to jeszcze nie jest moje ostatnie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#pomidory



No cześć #pomidoroweigrzyska Odmiana gigant z nasion z największego okazu z poprzedniego roku ale to jeszcze nie jest moje ostatnie słowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#pomidory



@ moll Te tyczki bardzo stabilizują, na drugim zdjeciu u góry gałązka opiera sie dodatkowo na niej i ma sie dobrze, nizej podwiazalem bo szybko sie złamała ale nawet to złamane dalej mają się ok. Generalnie zasada jest taka że to co rosną pod małym kątem czyli mocno w górę mają dużą szanse na złamanie, a te pod kątem prostym od łodygi powinny sie lepiej trzymać. Cc @ Opornik te tyczki to game changer, chyba 8zl za sztukę płaciłem a są wieloletnie.



@Odwrocuawiacz serio myślisz że waga znanej i cenionej marki Esperanza miałaby mierzyć wartości z dokładnością dziesiątej części grama? xD nie mówiąc o tym, że pod spodem masz informację max 5000g. A że cyfry na wyświetlaczu są cztery, to jak by miała wyświetlać wartości po przecinku przy wadze przedmiotu powyżej 1kg?
Temat zamykam, na przyszłość proszę się zastanowić dwa razy przed brnięciem w bronienie swojej racji, gdy się jej nie ma, lub użyć funkcji szukaj, temat był poruszany wielokrotnie na forum. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@Niv piękny pomidorek
Czy nie masz problemów z chorobą ziemniaczaną na pomidorach? Od dwóch lat wszystkie zaczynają mi chorować i zastanawiam się w czym problem. Nie sadze ich gęsto, mają przewiewne miejsce, a nie chciałbym używać chemi, bo wtedy własną uprawa traci sens. Też jestem z Lubelszczyzny i sąsiedzi mają podobny problem od 2-3 lat.
@GazelkaFarelka robię dokładnie tak samo, mało tego robiłem tak od lat i nigdy nie było problemu. Choroba u mnie pojawiła się 2 lata temu pierwszy raz i to już kolejny sezon. A może to kwestia jakiejś wrażliwej odmiany? (Np. koktajlowe rosnące w tej samej szklarni nie chorują) Polecisz jakąś na przyszły sezon?
@maciej-2 Niestety nie pomogę ci za bardzo. Nie jestem ekspertem żadnym, tylko podałam informację znalezioną w necie. Odmiany zawsze różne hodowałam, od tradycyjnych malinowych, beteluksów czy ruskich, po jakieś wydziwnione w tym roku. Jakbym miała taki problem, może spróbowałabym jakoś na zimę jakimś specjalnym środkiem odkazić glebę w tunelu?
@maciej-2 niestety teraz bez oprysków ciężko coś wyhodować, zwlaszcza przy tak mokrym lecie jak mieliśmy teraz. Dodatkowo patogeny masz już wszędzie, w ziemi, na ściankach szklarni, tyczkach i słabo widzę odkażenie wszystkiego. Trochę wilgoci i już się grzyby rozwijają a jak jest wszędzie w okolicy to byle zapylacz je będzie roznosił. Jak chcesz zjeść pomidora to trzeba pryskać. W tym roku w szklarni jeszcze były ok ale na gruncie to już była walka na całego, sporo mi się udało uratować bo po dłuższych deszczach spryskalem zapobiegawczo a i tak w małym stopniu zaraza zaczęła się rozwijać. Wszędzie w okolicy u sąsiadów i RODach popadały.
Zaloguj się aby komentować