Nazywa się to "Poczucie" bo jest fikcyjne, urojone i jednostronne.
#pracbaza #heheszki

Nazywa się to "Poczucie" bo jest fikcyjne, urojone i jednostronne.
#pracbaza #heheszki

@PlastikowySmith @Half_NEET_Half_Amazing @SuperMarian @koszotorobur : nie ogarniacie - przecież był w necie artykuł,że praca zdalna uderzyła w "menagerów średniego szczebla". Specjaliści od zarządzania zespołami muszą jakoś pokazywać,że są potrzebni a większość zbędnych rzeczy organizowanych przez tych specjalistów od mielenia gówna w te czy w te nie mogła być realizowana zdalnie. Ich praca była niepotrzebna i mogli ją stracić.
https://www.prawo.pl/kadry/praca-zdalna-z-czym-maja-najwieksze-problemy-menedzerowie-w,509543.html
to za paywallem ale pierwsze słowa mówią dość:
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/nadszedl-czas-aby-pozbyc-sie-menedzerow-wszystkich/0j8e4tw
@PlastikowySmith prawda jest dosyć trywialna, w pierwszym okresie pracy zdalnej produktywność rosła i firmy już zacierały rączki do zwolnień i pracowników i menadżerów ale przezornie się wstrzymywali, nie ufając początkowym wynikom. I słusznie, bo w dluzsyzm okresie przeciętna produktywność zaczęła maleć. Wiadomo że nikt wprost tego nie napisze i te motywacje tutaj to banialuki ale ostatecznie dyscyplina pracy u wielu osób zaczęła się luzować i muszą mieć ciecia nad ramieniem co by doglądał czy się nie opierdzielają zbyt mocno.
@PlastikowySmith prezesi dużych firm są znani z tego, że specjalnie zawyżają koszty działalności zamiast wypłacić sobie wielomilionowe premie przy obniżeniu kosztów działalności i jeszcze w dodatku wręcz opłacają badania żeby mieć jeszcze mniejszą premię.
To nie było nawet robione przy żadnych badaniach tylko naturalnie z wyników to wychodziło, są typy które mają wyższą produktywność przy pracy zdalnej ale to mniejszość.
Tutaj ludzie jak byli selekcjonowani do badań i czy nie wiedzieli, że ich wyniki będą mierzone?
Wiesz, po prostu mi się nie widzi wielki spisek menadżerów po prostu chociaż błędy przy zarządzaniu się oczywi zdarzają regularnie ale po kiego wała ktoś by miał z własnej kieszeni sobie odbierać zyski?
@DiscoKhan patrząc po sobie - mam wrażenie że produktywność jest na podobnym poziomie (ale sama praca trwa dłużej, zamiast 8h w biurze, pracuje 12h z domu z przerwami na zrobienie obiadu, pranie, wyskoczenie do sklepu), czy praca zdalna jest fajna? Na pewno, ale moim zdaniem najlepszy model to model hybrydowy, tak żeby zintegrować się z teamem, dużo spraw łatwiej ogarnąć na żywo, a przy przysłowiowym ekspresie często przypadkowo poruszane są ważne kwestie i zwiększa się przepływ informacji w organizacji.
@PlastikowySmith człowieku, z pamięci piszę o artykule sprzed kilkunastu miesięcy, już pędzę go wygrzebywać.
Tutaj się wprost zastanawiam publicznie jaka motywacja leżałaby za tym żeby zakłamywać te dane tak jak sugerowałeś po prostu.
Nie wiem, albo za bardzo albo za mało autystyczny tutaj jestem.
@Opornik chyba właśnie generalnie zależy czy firma z tych gdzie jakaś selekcja pracowników istniała bądź też się brało tak jak leci - a wiadomo, większe firmy nie mogą wybrzydzać, bo rąk do pracy zbraknie chociaż wątpię żeby to była twarda reguła.
@HamsKloss znaczy - jak ktoś dorwie takiego naprawdę autystycznego kolesia to pewnie i na w 100% zdalnej pracy wyrabia znacznie ponad normę tylko to już trzeba trafić odpowiednio. Tak to wiadomo że wygodniej pracować zdalnie, chyba że się jest super fanem ploteczek xd
@DiscoKhan Ja nie wiem czy ja robie cos nie tak ale podczas pracy z domu jestem o wiele bardziej produktywny niz z biura.
Ostatnio nas wezwali bo jakas szycha przyjechala i to byl koszmar. Ludzie ciagle gada, odwiedzja sie rozne calle maja. Cos zaczynasz robic przychodza czy idziesz na przerwe hell yeah ide. Ostatnia godzina pracy to jasne ze nie bede zaczynal nowych rzeczy bo chce wysjc o czasie. Jak jestem w domu to czy posiedze 5-10 min dluzej no problem bo jestem w domu.
Oczywiscie zdazalo sie isc na drzemkę czy ugotowac obiad ale tak jak mowie robota zawsze byla zrobiona i to wiecej niz z biura.
@xvs_125612 facet, OP też takie teksty czytał.
Ponownie - możesz mi wytłumaczyć czemu kapitaliści zamiast ciąć koszty i przytulić zyski dla siebie zamiast tego "kapitalistycznie" męczy o to żeby zatrudniać więcej pracowników (niższa produktywność = więcej zatrudnionych) i w dodatku opłaca badania na swój koszt żeby budować narrację która usprawiedliwi trzymanie większej ilości pracowników, wymaga wynajmowanie większych powierzchni biurowych itp. itd.
Co tu tutaj w ogóle jako kapitalizm rozumiesz, bo ja to zawsze słyszałem że to polega na tym żeby maksymalizować zysk, tutaj się dowiaduję że jednak nie - kapitaliści skupiają się na podnoszeniu kosztów bez potrzeby.
Poczucie wspólnoty zawiązuje się gdy szef j⁎⁎ie wszystkich przy wszystkich.
Szkoda tylko, że menedżmentu nie j⁎⁎ie przy wszystkich, a powinien jeszcze chłostę do tego stosować.
Wtedy to nawet w sobotę bym do roboty przychodził.
menedżment w polsce to największe zło i bardzo mnie cieszy że te gnoje teraz robią fikołki aby tylko nie dostać kwitu pożegnalnego
@rith pal licho calle na teamsie, idź szukaj wolnego pomieszczenia pół godziny żeby jakieś daily scrumy robić czy inne spotkania które wiele teamów ma w podobnym czasie albo wychodzą spotkania niezaplanowane. Do tego zebrania w kuchni gdzie jest jeden ekspres do kawy a 10 osób wpadło akurat na ten sam pomysł. Jak w biurze wywali sieć/prąd to wszyscy siedzą i patrzą w ścianę czekając aż ktoś naprawi. Jednym słowem powrót do biura to jest przekładanie problemów na wszystkich obecnych zamiast jednostki.
A co do managerów to temat rzeka.
My mamy w pokoju telewizor z myślą o spotkaniach działowych, żeby np. Jeden rysownik rzucił model 3d i robimy burze mózgów. Żaden rysownik nie może połączyć się z telewizorem bezprzewodowo, a włączenie pod biurka żeby hdmi podpiąć to bzdura. Więc siedzimy wszyscy w słuchawkach na teams i jedna osoba pokazuje model.
To teraz pójdźmy trochę dalej.
Masz do naprawienia auto. Niech mechanik przyjdzie i grzebie u Ciebie w garażu, żebyś miał na niego oko.
Ślusarz ma zespawać bramę - niech przyjdzie na podwórko z narzędziami, żebyś miał na niego oko.
Stolarz niech sobie rozstawi namiot i robi meble w twoim ogródku, pod czujnym okiem zamawiającego
To raczej zależy od specyfiki zawodu. Praca u informatykow nadal raczej będzie zdalna. Tutaj w sumie nie wiele się zmieni bo praca jest projektowa. Co innego np w marketingu. Dochodzi do takich kuriozalnych sytuacji że pracownicy nie odbieraja telefonow. W ogóle mam wrazenie że dla młodych telefon to tylko dostęp do internetu i już zapominają do czego przede wszystkim służy.
Raz miałem sytuację że koleś z helpdesku mnie olal bo już było za 30 min koniec i już pomyślał że nie będzie odbieral bo itak nie przyjde. Trochę się k⁎⁎wa zdziwil.
Zaloguj się aby komentować