Muszę zrobić małe #chwalesie - stworzyłem wraz z żoną wspaniałą istotkę,naszą córkę. O ile wiadomo,że rodzina zawsze chwali i komplementuje o tyle moja skala została przekroczona. Jak tylko córka wyszła na świat z brzucha to lekarze i położne byli zdumieni i wszyscy się zachwycali - jaka ona czysta,jaka ładna prosto z brzucha. Potem w trakcie pobytu w szpitalu bardziej pozytywne położne też chwaliły że taka ładna. Po wyjściu ze szpitala po jakimś czasie przyjeżdża położna środowiskowa i znów zaczyna się kontakt od tego,że po popatrzeniu na małą same komplementy jaka ona ładna. Dobra do tego momentu myślę a po prostu każdy tak gada i tyle.
No to przyszedł czas na pierwszą wizytę patronażową u pediatry. I co ? I znów lekarka i pielęgniarka się zachwycają jaka ona ładna … ale już zupełnie szalę przechyliła fotografka robiąca nam sesję,która niejedno dziecko widziała zaczęła mówić,że nasza córka jest najpiękniejsza i najgrzeczniejsza jaką widziała. A dziś ? Dziś byliśmy na USG bioderek. Lekarz sprawdza jedną stronę,pielęgniarka odwraca córkę twarzą do lekarza i mała wtedy otwiera szeroko oczy a lekarz patrzy jej w twarz i mówi - ależ ona jest ładna,już sobie wyobrażam co się będzie działo za 15 lat jak chłopaki się będą o nią szarpać XD
TLDR nasza córka jest piękna nie tylko dla nas jako rodziców co bardzo nas cieszy choć początkowo myślałem,że po prostu wszyscy tak gadają chcąc być mili
