@Astro jak przebiega mi czarny kot to sobie myślę, że będę miał nieszczęście. a potem sobie przypominam, że rozjechałem jednego czarnego (to on miał pecha) i w sumie to są niczemu (oprócz zabijania ptaków) niewinne i glupie stworzenia.
i jakoś potem mam strasznie wywalone na wszystkie gusła. w sumie zawsze miałem, oprócz tej baby na cmentarzu, kiedy wracałem z wiejskiej dyskoteki na skróty. powiedziała, że takiego takiego pojebańca jak ja to by się bała kiedy żyła.
zlałem babę i jeszcze ze 2km szedłem, zanim ległem w spokoju. piękne czasy.