Dyskusja użytkownika notak
Może 20 lat później niż chciałem, ale warto nigdy nie rezygnować z marzeń.
Prawko na kat. A zdane Jupiiiii! :)
#motocykle #prawojazdy #chwalesie

Może 20 lat później niż chciałem, ale warto nigdy nie rezygnować z marzeń.
Prawko na kat. A zdane Jupiiiii! :)
#motocykle #prawojazdy #chwalesie

@D21h4d Głównie mnie do turystyki ciągnie. Jedno-, czasem kilkudniowej.
Czasu za dużo na moto nie będzie to wiem, głównie to będę chciał rano wyskoczyć gdzieś w sudety, napić się kawki i wrócić. Raz do roku zabrać tatę gdzieś w Europę i po drodze bookować noclegi.
Myślę o cbf 600, fz6 lub f800st/gt na pierwsze moto.
@notak to kup coś na czym się wygodnie siedzi, z wygodną kanapą i jak najbardziej wyprostowanymi plecami. Tak zebyś nie walczył ze soba po 200km. Widze że Cie do sportowej pozycji ciągnie. To niestety dla młodych narwanych. W tym wieku to już nie chciesz podpierać się na rekach albo wisieć na baku, tylko siedzieć jak na koniu
@notak f800st miałem kilka lat, zwiedziłem nawet i kawałek Europy na nim. Dobra maszyna, ale ma też swoje wady.
Na pewno wygodniejsza od konkurencji japońskiej, ale nawet nie pod względem samej pozycji, bo podobnie się siedzi jak na fazerze czy cbf, ale raczej kanapa wygodniejsza i ergonomia dużo bardziej przemyślana. Choć to ostatnie zależne od osoby.
@Rafau
f800st miałem kilka lat, zwiedziłem nawet i kawałek Europy na nim. Dobra maszyna, ale ma też swoje wady.
Na pewno wygodniejsza od konkurencji japońskiej, ale nawet nie pod względem samej pozycji, bo podobnie się siedzi jak na fazerze czy cbf, ale raczej kanapa wygodniejsza i ergonomia dużo bardziej przemyślana. Choć to ostatnie zależne od osoby.
Dzięki! A co do wad to mógłbyś się podzielić co to było?
@notak muszę podzielić na dwa komentarze, bo limit znaków przekroczyłem xD
koszty serwisu są odczuwalnie wyższe, niż japońskich maszyn. Silnik po 40-60k wymaga regulacji zaworów, która jest kosztowna. Maszyna jeśli była prawidłowo serwisowana będzie bezawaryjna, ale trzeba szukać dobrego egzemplarza - tu może być trudno, bo jest ich po prostu malo i mogły przejść przez biedackie ręce, wypadki itd. Dostępność części, zwłaszcza owiewek dla ST jest ograniczona, te motocykle nie były bardzo popularne, a BMW skończyła pare lat temu masową produkcję części. Po tym też poznasz motocykl z przygodami, jeżeli owiewki były spawane/ malowane, brakuje zaczepów raczej na pewno oznacza to,że motocykl leżał. Lewy bok częściej się uszkadzał (i owiewki były 30% droższe,hehe), bo stopka jest kiepska i łatwo przewrócić motocykl na lekkim pochyleniu podczas zamykania kufra - mi się to zdarzyło i trzeba zawsze o tym pamiętać - stopka jest wąska i nie podtrzymuje maszyny idealnie. Upadek łamie owiewki, ale raczej nie uszkodzi mocowań. Jeżeli te są pourywane/spawane, to raczej świadczy o poważniejszym wpadku. Możliwe że świeższy model GT pod kątem dostępności części jest lepszy, ale nie zagwarantuję. Nie każdy serwis motocyklowy też się podejmie naprawy BMW, bo są to odrobinę bardziej skompliwane i specyficzne konstrukcje. Mogę polecić jednego specjalistę pod Krakowem, u którego serwisowałem motocykle 10+ lat, specjalizuje się w BMW, sam mnie do tego motocykla zresztą zachęcał. Nazywa się serwis bonus Moto, za gościa dam sobie ręce uciąć
Sam motocykl też jest specyficzny - hałasujący kosz sprzęgłowy i specyficzne brzmienie silnika dla osoby, która nie zna BMW i tego konkretnego silnika może brzmieć jak potencjalna mina. Ten motocykl po prostu brzmi jakby mu panewki miały zaraz paść
Mi trafiły się także ze dwie dziwne awarie - awaria rygla blokady kierownicy, które skończyło się holowaniem (mój mechanik zapewniał mnie, że nigdy coś takiego mi się nie przydarzyło w jego historii serwisowania bmw, więc nie przejmował bym się zbytnio, ale koszty były spore i wymagało to sporo zachodu, bo musiałem osobiście zamawiać nowa stacyjkę w BMW po numerze VIN, udowadniać że jestem właścicielem itd), oraz powtarzające się cieknące lagi - była to kwestia kiepskiej jakości zamienników uszczelniaczy i być może minimalnie krzywych lag. Oryginały rozwiązały problem, ale 3 lata z rzędu musiałem wymieniać olej w lagach. W ramach gwarancji serwisu były te naprawy, ale różnie mogą patrzeć na to. Trzeba mieć mechanika, który wie gdzie można skorzystać z zamienników, a gdzie warto dołożyć kilka stówek na oryginalne części.
Cdn..
@notak cd:
Poza tym motocykl jest bardzo dobry i pod wieloma względami bezwzględnie lepszy od swojej konkurencji w klasie 600-900 - świetne hamulce, bardzo dobre zawieszenie, fajne bajery, pas napędowy to jest absolutna petarda, jeśli tylko był wymieniany na przestrzeni ostatnich powiedzmy 5 lat, to masz spokój i nie musisz się jebac w smarowanie łańcucha, naciąganie, zużywanie napędu itd. wyposażenie też dużo lepsze - szukaj modelu z ABS, zaś grzane manetki i bardzo wygodna kanapa jest w standardzie z tego co kojarzę. Gniazdo zapalniczki chyba też, ale ma niestandardowe wejście DIM- za parę dyszek dokupisz adapter na USB i masz ładowanie telefonu. Ogólnie te motocykle też wyjeżdżały lepiej doposażone niż japońskie z fabryki. Oryginalne kufry z ABS to 10/10, możliwość poszerzenia bocznych, spory centralny, bez problemu na 2 tygodnie się zapakowałem ze świeżymi koszulkami i majtkami na każdy dzień + mnóstwo rzeczy wzialem na wyjazd. Rewelacyjna sprawa i komfort. Ale oczywiście szukaj sztuki z nimi, bo dokupienie w ASO to 3/4 wartości motocykla.
Ergonomia, tj. wszystkie przyciski i obsługa podstawowego komputera pokładowego stoi też na wyższym poziomie, niż konkurencja. Tak samo użyte materiały i jakość montażu. Generalnie za te same pieniądze za używany motocykl dostaniesz maszynę wyższej klasy, niż Honda, Suzuki czy Yamaha.
Jedno ostrzeżenie, jeśli będzie to Twoja pierwsza maszyna - do 5-6k motocykl oddaje moc bardzo liniowo, ale ma odczuwalnego kopa powyżej tego zakresu, mnie (z ponad 10 letnim wówczas doświadczeniem na 2 kołach) potrafił zaskoczyć
Bardzo dobry połykacz autostrad, z zastrzeżeniem, że owiewka nie chroni idealnie, można jakiś deflektor dokupić. Sama pozycja jest dość wygodna, zwłaszcza pod względem kanapy i ergonomii, ale nie jest to turystyk typowy, tylko Sport tourer, więc lekkie pochylenie jest i plecy po 3 dniach jazdy po 500km dają w kość. Dużo lepiej niż jakikolwiek naked, czy szlifierka, ale gorzej niż GS, czy inny typowy turystyk.
Przyspieszenie bardzo dobre, choć wiadomo że R6 czy sv650 będą ciut szybsze. Niemniej mnie ma wstydu. Prędkość maksymalna - lekko ponad 2 paki spokojnie poleci, jeśli to Cię kręci.
Jak byś miał jakieś specyficzne pytania to pisz. Blisko 20 tysięcy km na nim zrobiłem.
Zaloguj się aby komentować