Komentarze (34)

@Acrivec 

Idę z psem na wystawę do galerii sztuki nowoczesnej.

- Tu nie wolno z psami - mówi ochroniarz.

- To nie jest pies - odpowiadam. - To jest performance.

- A, to przepraszam.

Idziemy z psem dalej. Oglądamy rzeźbę Smefra centaura. Pół koń, pół Smerf.

- Zawsze się zastanawiałem - mówię do psa - komu kibicują centaury w czasie rodeo.

- Srać mi się chce - odpowiada pies.

- Trzeba było srać przed wejściem.

- Wtedy mi się nie chciało.

Idziemy dalej. Oglądam jakąś kobietę, która stoi po kolana w basenie z moczem i wykrzykuje alfabet od tyłu.

- Z, Y, X - krzyczy. - U, V, W.

Mój pies kręci się w kółko i węszy nosem po ziemi.

- Fajfus - mówię do niego. - Fajfus, nie sraj tutaj.

- Kiedy mnie ciśnie - odpowiada i zaczyna srać na podłogę.

Jakiś człowiek podchodzi i przygląda się temu, co wychodzi mojemu psu z dupy.

- To jest interesująca propozycja - mówi.

Ktoś inny też podchodzi i patrzy.

- To jest świeże - mówi.

Podchodzi jakaś kobieta z kieliszkiem wina w ręku, cała na czarno.

- Odważne - mówi.

- Ja państwa bardzo przepraszam - mówię do nich.

- Jak się nazywa ta instalacja? - pyta kobieta. - Gówno - odpowiadam, zatykając palcami nos.

- Mocne.

Ktoś z galerii podchodzi i wtyka w psią srakę tabliczkę z napisem "Gówno, 2015". Podchodzi fotograf i robi zdjęcie. Pojawia się ktoś z kamerą i mikrofonem. Prosi mojego psa o wywiad.

- Coż, zawsze kontestowałem opresyjne dla mojego gatunku rozwiązania przestrzenne w środowisku miejskim - mówi mój pies.

- A pan jest kuratorem - pyta reporter. - Co pan sądzi o pracy swojego podopiecznego.

- Sądzę, że to gówno - odpowiadam.

- Brutalnie prawdziwe - mówi kobieta z winem.

- Ostentacyjnie szczere - mówi fotograf.

- U, T, S - krzyczy kobieta w basenie z moczem.

@DirtDiver "Rodzinny ból". Może "Matczyna Miłość". A może "Obiekt 3". Może być też "Jogurt: Antyteza" i przez tę pracę autor chciał zwrócić uwagę, na nieprawidłowości w branży przemysłowego pozyskiwania mleka.

Jak jest dobra sztuka, to każdy tytuł pasuje.

@cebulaZrosolu to jest świeże, to jest nowe, to jest JAKIEŚ! Bardzo intrygujące. Jestem pod wrażeniem nawału emocji jakie wyzwala Twoja kreacja. Ta alegoria życia ale i społeczeństwa ale także przecież wnętrza duszy każdego z nas jest tak uniwersalnym zwierciadłem, w którym możemy przejrzeć i zaakceptować nasze słabości i te małe wady, które czynią nas nami. Dziękuję, ze się podzieliłeś tym i za to, że mogłem odbyć tę niezwykle odświeżającą podróż wewnątrz siebie samego, dzięki temu wpisowi.


Piorun, piorun, piorun.

Zaloguj się aby komentować