Komentarze (27)
Kwestia tego że pracuje się po 8h,
ma się jeszcze dojazd, przygotowanie obiadu to w tygodniu, a w weekend obowiązki domowe zakupy sprzątanie. A jak ktoś ma osobę partnerska albo do tego dzieci to już w ogóle.
Czasu i energii zostaje na mniej absorbujące rzeczy typu filmy/seriale przeglądanie neta itp.
Gry wymagają pewnego skupienia a człowiek po pracy powinien dążyć do odpoczynku i tez tak go pcha organizm.
Ja odzylem z graniem odkąd przeszedłem na część etatu i jest to granie jak za dzieciaka czyli nie na siłe a z nudów i z ilości wolnego czasu, bez presji że zaraz będzie trzeba kończyć. Wazne też jest znalezienia odpowiedniego gatunku i tego co tak naprawdę się w grach dla danej osoby liczy.
No i pomocne są różnego rodzaju triki, czyli zrobienie listy gier, ściągnięcie ich i zainstalowanie, dla części odpowiednie będzie granie na leżąco przy tv albo na jakimś steamdecku.
Mam łącznie 4 różne konsole + VR i nie gram na niczym - każdy zakup to było oszukiwanie się, że tym razem będzie inaczej; mam też backlogi nakupionych gier których nigdy nie odpaliłem; po robocie już jestem tam wymięty, że już ledwo dam radę patrzeć na ekrany; jedyne okazje do pogrania bez presji czasu to ew. urlopy
niestety skończyły się beztroskie czasy gdy można było nap@(* 100h+ w jedną gierkę przy jakimś śmiesznym kineskopowym telewizorze podłączonym do PS2 ( ͡° ʖ̯ ͡°)
@notak mam switcha (oleda i lite który jest bardziej poręczniejszy) - przez kilka chwil pograłem rzeczywiście w kilka (krótkich) gier - największa zaleta, że możesz po prostu wyłączyć (zapauzować) grę w każdej sekundzie i równie łatwo ją wznowić jednym przyciskiem; wiec jest wtedy granie między robieniem kawy a śniadaniem jedną ręką ¯\_(ツ)_/¯
nie musisz siadać na kanapie, odpalać konsoli, czekać aż się wczyta gra, ale problem taki, że trzeba rzucić robotę by na serio sobie pograć pozostaje
Zaloguj się aby komentować


