Komentarze (51)
@conradowl Tylko pytanie skąd to się bierze. Bo może zarząd ciśnie firmy, że mają pozyskiwać nowych klientów i w ten sposób konkurować z pozostałymi i to się nakręca? Jest ograniczona liczba klientów usług telekomunikacyjnych, więc o ile nie będziesz sprzedawał kolejnych produktów tym samym klientom, to możesz wpaść w swego rodzaju stagnację. Tylko pytanie, czy stabilny podział rynku i utrzymywanie latami swoich klientów to stagnacja (bo w końcu można im czasem oferować nowe usługi).
@conradowl To może być tak ułożony system i przekonanie, że przecież zawsze można podkraść klientów konkurencji.
Niżej gość tak to ujął: "Bo w wielu sieciach i w ogóle firmach ubezpieczeniowych pracownicy są rozliczania z nowych umów. A przedłużenia to przedłużenia, mają być, ale nie wlicza się ich do jakiejś specjalnej wartości. Dlatego cała branża poczynając od marketingu , a kończąc na sprzedawcach skupia się na nowych klientach, bo z tego są głównie rozliczani"
w play masz darmowe rozmowy i smsy wewnątrz sieci jesli tylko masz jakiekolwiek pieniadze na koncie
dodatkowo mozesz wykupic minutu i smsy bezterminowo podobnie jak internet
ta prosta sztuczka masz wszystko za 5zl/mc chociaż i tak co chwila do nich pisze ze mi cos nie dziala z ich winy i przelewaja mi po 10zl xD
nie zaplacilem im grosza od marca kiedy kupowalem pakiety internetu

@otoczenie_sieciowe 7 numerów z minimum 90GB internetu za 25pln (2 mają chyba kilkaset GB za ciut większą kwotę więcej) za każdy plus raty za telefony. Ceny netto. Szczerze to raty za telefon są zazwyczaj takie jak cena nówki w momencie zakupu jak się zsumuje plus jakieś 100-200zł (wybierane przez człowieka w salonie - mam spokojną głowę, że to nie ja wybrałem zły telefon, a to bezcenne). Do tego zazwyczaj wymieniam po 4 latach, więc to nie tak, że nonstop nowy telefon. Też tak jak Ty kiedyś myślałem. Nie ukrywam, że nie ogarniam roamingów międzynarodowych, pakietów itp itd - więc to wszystko zrzucam na pracownika punktu obsługi i za to warto płacić moim zdaniem. Aktualnie jestem na etapie oszczędzania za wymianę szkła ekranu - córce 2 razy wymieniałem popękany za 450pln w serwisie, z tydzień temu sam wymieniłem za 45pln (digitalizer). Ale abonament/karta - to wybieram abonament, jedna opłata na fakturze za wszystko, a nie 7 osobnych transakcji.
No ale wychodzisz z założenia że chodzi o telefon, a tak jest teraz w każdej usłudze, nawet takiej której na kartę nie dostaniesz jak internet światłowodowy.
Jak pracowałem kiedyś na infolinii plusa, tak z 10 lat wstecz, to klient jak tylko użył słowa rezygnacja trafiał do działu z lepszymi ofertami lub takimi samymi jak najlepsze dla nowych klientów. Jak dalej chciał rezygnować dostawał ofertę o 20% lepsza. Jak to nie przyniosło skutku i wysłał rezygnację dostawał nawet oferty bez limitu na wszystko za 15-20zl byle utrzymać numer. I to 10 lat temu kiedy usługi były ogólnie droższe.
Teraz przy takim internecie na abonament to można zapomnieć XD jeszcze w takim Orange ci powiedzą że miałeś światłowód ale teraz mogą ci dać szybszy bez ograniczeń jakie miałeś (?:D).
A jak dopytujesz JAK, to wychodzi kompletny brak znajomości oferty czy tego jak działa usługa i argumenty typu
"Ale mówię ci taki lepszy nowy, bro trust me." XD
No cóż, porobiki konsultantów za najniższą krajową, zawodówek call center i AI na infolinii to mamy teraz fachowców na jakich zasługujemy ¯\_(ツ)_/¯
Męczyli mnie pół roku przedłużeniem umowy z podwyższeniem pakietu internetu z ilości, której nie wykorzystuję na ilość, którą nigdy bym nie wykorzystał. Oczywiście z podwyższeniem abonamentu o jakieś 30%. W okolicach końca umowy okazało się, że można przedłużyć na tych samych warunkach co miałem. Ale po co przedłużać z klauzulą inflacyjną kiedy mogę mieć umowę bezterminową z tymi samymi warunkami.
@MrBean no dokladnie. jak obecna oferta jest dobra to lepiej siedziec cicho. wtedy ten abonament zmienia sie w oferte z miesiecznym wypowiedzeniem
gorzej jak umowa abonamentowa jest tak stworzona ze np sa pewne warunki rozumiane jako oferta i pewne elementy abonamentu rozumiane jako promocja. ja sie kiedys tak wjebalem niestety.
mechanizm jest taki. mialem kiedys internet w abonamencie na 2 lata za 50zl. po dwoch latach abo sie skonczylo a ja dalej placilem te 50zl z miesiaca na miesiac
i pewnego dnia odezwala sie pani od internetu i mowi ze za to samo dostane troche szybszy internet. no i spoko. podpisalem abonament na kolejne 2 lata za 50zl z lepsza predkoscia. a po tych dwoch latach zonk bo oplata skoczyla do 70zl. mysle sobie co do kurwy. a tam niestety zapis ze abonament jest za 70zl + promocja na 2 lata ze obnizaja do 50zl a po tym okresie 70zl.
no i chuj bobki strzelil swiat nie bedzie.
@Vakarian w UPC przed przejęciem przez Play zawsze obowiązywała taka zasada, że najlepsze oferty utrzymaniowe pojawiały się tylko po złożeniu wypowiedzenia. I były dużo lepsze od tych dla nowych klientów. Wystarczyło wysłać papier i czekać na telefon.
Także jak sami zadzwonili, to dostałeś mniej niż byś wynegocjował samym wypowiedzeniem.
Ale nie wiem czy ta zasada dalej działa po przejęciu.
@rakokuc Może bym i wynegocjował więcej, ale szczerze mówiąc to mi się nie chciało nawet tego ogarniać w takiej sytuacji. Nie mam wielkiego pakietu z milionem kanałów tv i telefonami na których by się dało dużo urwać z ceny tylko sam net + kilka podstawowych kanałów tv. W sytuacji gdy sami zadzwonili i podbili prędkość w tej samej cenie to było good enough dla mnie.
Bo w wielu sieciach i w ogóle firmach ubezpieczeniowych pracownicy są rozliczania z nowych umów. A przedłużenia to przedłużenia, mają być, ale nie wlicza się ich do jakiejś specjalnej wartości. Dlatego cała branża poczynając od marketingu , a kończąc na sprzedawcach skupia się na nowych klientach, bo z tego są głównie rozliczani
@sn0w Teraz mam internet INEA. Co odjebali to szok. Zmieniam mieszkanie, więc chciałem sobie przenieść umowe. Po prostu parafka do umowy że nowy adres. Tym bardziej że mieszkanie zmieniam w obrębie jednego osiedla. A INEA, nie dość że zaproponowała wyższe opłaty miesięczne, to jeszcze muszę ponownie zapłacić za aktywację i montera. Zrezygnowałem i wziąłem Orange. Wyszło taniej.
@rogi_szatana A myślałem, że to się akurat ostatnio zmieniło trochę. Przynajmniej jeśli chodzi o ubezpieczenia komunikacyjne. Jeszcze kilka lat temu pozostając na tej samej polisie mogłeś stracić nawet kilkaset złotych, bo o tyle taniej miałeś w nowym miejscu. Teraz wychodzi to tak samo. Przynajmniej ja tak mam od jakiegoś czasu. Może powinienem bardziej poszukać
@sn0w Wlasnie przedluzylam moim lokatorom umowe z Vectra, internet z 100 -> 450 Mb/s za tylko 10 zl wiecej, niby okazja. Mialam bezterminowa stara, teraz dali zobowiazanie na 2 lata. Ale nie skumalam, ze wjebali mi klauzule inflacyjna i miesiac po podpisaniu umowy dowalili kolejna podwyzke o 11 zl
@GrindFaterAnona nie, większość ludzi po prostu przedłuża umowy i się nad tym nie zastanawia. Albo przegapia moment końca kontraktu. Migracja klientów w telekomunikacji nie jest tak duża, jak mogłoby się wydawać i działa w dwie strony. Koniec końców i tak kilkukrotnie drożej wychodzi zdobycie nowego klienta, stąd też firmy robią wszystko, aby go zdobyć. Na studiach ekonomycznych prestiżowej ekonomycznej uczelni mnie uczyli, że to średnio 10x większy koszt. Po pracy w sprzedaży jeszcze w telekomunikacji polskiej, gdzie stary klient był jebany, a nowy noszony na rękach, mogę to tylko potwierdzić. Po rebrandzie na Orange dużo się to nie zmieniło. No ale to ponad 10 lat temu było może coś poszło do przodu, ale nie sądzę
@rogi_szatana
Tak myslalem,ze uniqa( dawniej axa)
Po prostu zrobili taki numer,ze wypowiedzielas stara umowe,a zawarles nowa umowe( jest inny numer polisy)
Polisa odnowiona normalnie ma taki sam numer jak polisa zawarta pierwszy raz w tym tu( polisa nowa).
Tutaj po prostu przeszedl numer,ze zregynowales ze starej umowy i zawarles nowa- uniqa pozwala na taki numer.
Dla klienta nie ma to znaczenia( bo i tak ma wazna polise,terminy sie zgadzaja),ale utrudnia to rozliczenie prowizji na linii tu-agent.
@sn0w Pracowałem w jednej z takich firm, mających siedzibę w Krakowie niedaleko Ikeii. Nazwy nie podam, ale musiałem stamtąd spierdalać, bo poziom kitu jaki musiałem wciskać ludziom bym zatrważający. Pracowałem przy utrzymaniu klienta i proponowaniu właśnie nowych warunków. Byłem jeszcze na okresie w którym obowiązywało mnie pracowanie conajmniej (o il dobrze pamiętam) 2 miesiące, inaczej musiałbym zwrócić koszty szkolenia, to było jakieś 500PLN. Nie wytrzymywałem poziomu debilizmu ofert, braku odpowiedzi dlaczego nie mogę zaproponować lepsze oferty, oczywiście można było, ale wtedy byłaby zjeba od "szefostwa" i brak prowizji sprzedażowej. Naściemniałem więc, że muszę wyprowadzić się z Krakowa do rodzinnego miasta, bo mój ojciec jest w ciężkim stanie. Wiem, że to ch⁎⁎⁎we z mojej strony, ale nie miałem żadnego innego pomysłu, który mógłby przekonać ich do mojego zwolnienia bez pokrywania wspomnianych kosztów. Łyknęli to i spierdoliłem czym prędzej. Moje najgorsze "zawodowe" doświadczenie. Współczuję każdemu, kto musi przechodzić przez to gówno, ale rozumiem, że czasami nie ma innych możliwości zarobkowych. Trzymajcie się tam na utrzymaniu!
@Mickey To nie do końca prawda, a przynajmniej już nie w dzisiejszych czasach. Jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu faktycznie tak było, możliwe że w zależności od operatora zmieniło się to szybciej lub wolniej. Dziś zazwyczaj podpisując umowę "na dwa lata" - faktycznie podpisujesz umowę na czas nieokreślony, ale cena przez pierwsze dwa lata jest objęta "rabatem", a cena po dwóch latach jest zatrważająco wyższa - często 300-400%, żeby zmusić Cię do zerwania umowy lub podpisania nowej. To nie jest zasada, ale zachęcam do przejrzenia dokładnie umowy i cennika zanim ktoś zdecyduje się na przedłużenie umowy w ten sposób.
Zaloguj się aby komentować
