@dolitd powodem kontrowersji nie jest brak "fizycznych nośników", ale możliwość utracenia dostępu do gier/gry.
Naprawdę niewielki procent kolekcjonerów chce mieć gry na nośnikach, bo to inwestycja. Nawet z folii tego nie odpakowują, tylko budują kolekcję, którą w razie czego można sprzedać. Tylko jest ich promil.
Niemniej większość ludzi ma problem z tym, że możesz stracić w dowolnym momencie dostęp do zakupionej gry. Że kupujesz usługę, że po latach tego nie odpalisz.
Ja się z nimi zgadzam. Płacąc kilkaset złotych, chciałbym mieć kod i dożywotnią możliwość odpalenia tytułu.
Aczkolwiek dopóki będą żyli dobrzy piraci, dopóty będzie wszystko okej. I dlatego cieszy mnie, że są kontrowersje, cieszy mnie podupadanie streamingów, cieszy rozwój AI i przywracanie starszych gierek etc.
Dlaczego? Bo był moment, w którym mogło to paść na pysk. Że ludziom się przestanie chcieć i korpo wygrają. A teraz wszystko wraca na swoje miejsce i dostępność i możliwość pobrania czego się chce, znów jest dowolna.