Mam 195cm wzrostu.

Myślałem że dzięki temu będę miał łatwiej z podrywaniem dziewczyn


ale póki co lista supermocy kończy się na odcinaniu krwi od całego ramienia przy większości ruchów, przymusie spania wyłącznie na plecach (śpiąc na boku je wykrzywiam i potem bolą) z rękami przy ciele, trudnościach ze znalezieniem wygodnego krzesła oraz wyglądaniu jak slenderman

#gownowpis

Komentarze (34)

@Zapster na siłke chodzę (albo chodziłem) ostatnie 2 lata, tylko teraz po przeprowadzce jest chwilowo brak na to kasy.

Ogólnie waże 80kg, i na płaskiej ławce podnosiłem 60kg w 2 powtórzeniach

@redve tj po 1 zwieksz mase, a pozniej juz luz, spac bedziesz mogl normalnie bo dobijesz miesni na plecy, wygladac bedziesz jak byk a d⁎⁎y beda same ciagnac xD


no i wyprzystojniejesz

@Sweet_acc_pr0sa 195cm, 22 lata, 80kg, bmi=21

chce dobić do 100kg, zrobić więcej mięśni i potem redukcja, ale mój metabolizm zapierdala w takim tempie że mam problemy żeby przytyć

@Sweet_acc_pr0sa z wyliczeń wychodziło 3500, więc blisko

generalnie jak przytyłem z 75 do 80kg, to cały dzień miałem gastro faze po ziole, i wpierdalałem tosty z całej paczki chleba dzień w dzień (6-8 tostów na posiłek), i nie piłem nic poza sokiem pomarańczowym (ma więcej kalorii niż cola, potrafiłem robić dziennie 700 kcal pijąc sam sok).


No ale nie dałem rady tej diety utrzymać XD

@Sweet_acc_pr0sa tylko tym byłem w stanie wcisnąć w siebie tyle kalorii. Kurczakiem z ryżem nie byłem w stanie aż tyle doładowac, bo bardziej zapychają mając mniej kalorii. To co ja miałem miało dobrą "gęstość kaloryczną" (mała objętość więc dużo zjem, dużo kalorii)

@Half_NEET_Half_Amazing TAK

albo kupisz taką która na tobie wygląda jak worek, albo masz pół brzucha odsłonięte jak podniesiesz ręce xD

@redve Widzę że jesteś młody to odrazu dam ci ostrzeżenie bo sam mam 190 cm i przy takim wzroście bardzo łatwo siada kręgosłup. Gdybym mógł cofnąć czas to martwy ciąg i przysiady robiłbym symbolicznym ciężarem na koniec treningu i unikałbym prac fizycznych obciążających kręgosłup. U wysokich jest większa dźwignia i większe przeciążenia. Średnio co kilka miesięcy mam taki ból że mnie wyłącza na tydzień i jest problem żeby założyć skarpetki. Pewnie to olejesz tak jak ja bym olał w twoim wieku ale musiałem cię ostrzec

@Enzo co oznacza "symboliczny"

Martwy w sumie przestałem robić, a w przysiadach jestem na ok. 60kg obecnie (chce umieć podnieść dziewczynę na barana)

@redve No nie przekraczałbym 60 kg właśnie. Nie próbowałbym maxów a obecnie to wcale nie robię tych ćwiczeń

@Enzo ale w martwym ustawiasz taka pozycje startowa, ze dzwignia jest zalezna od stosunku dlugosci tulowia do nog, a nie bezwzglednego wzrostu. Jesli plecy napierdalaja to jest kwestia zlej techniki. Ja mam 187 i mi martwy i ogolnie silka i zbudowanie miesni bardzo pomoglo z plecami, a wlasciwie z cala postawa

@bartek555 Pewnie jest tak jak mówisz tylko mało kto ma tak dobrą technikę żeby sobie nie szkodzić.

Po części to może być też sprawa genetyczna bo dla wielu osób sam ciężar nawet w idealnej pozycji gdy dociska do siebie kręgi już będzie szkodliwy.

Ogólnie dźwiganie dużych ciężarów nie jest moim zdaniem zdrowe dla większości ludzi.

@redve "Nie mogę dostać pracy" ma różne oblicza

-odpadasz na dalszych etapach selekcji

-odpadasz na pierwszym interview

-...nawet interview nie dostajesz

-...nawet bot ci nie odpisuje "thank you for your application" ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Niby tak czy siak nie masz pracy, ale odległość od sukcesu jest znacząco różna. Spróbuj robić to samo, mając te 170cm (czy mniej).

@TRPEnjoyer niby tak

ale z drugiej strony, jak i tak nie dostaniesz pracy, to chociaż zaoszczędzisz czas na pisaniu cv, i będziesz go miał więcej dla siebie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@redve nie wiem ile z Twoich problemów wynika ze wzrostu per se. Mam 190, jedyną wadą jaką widzę jest to, że nie mieszczę się do małych samochodów i mam za mało miejsca na nogi w wizzair xD

@redve Generalnie wszyscy co marzą o tym żeby mieć 190 czy 200cm i tym samym być grubo powyżej średniej to chyba nie wiedzą z czym się to wiąże.

Znalezienie dobrze leżących ubrań, odpowiednio wielkich butów, znalezienie samochodu w którym jest wygodnie (a które są najczęściej projektowane pod okolice 170cm), przypierdzielanie w lampy i schylanie się non stop, każdy blat za nisko, każda umywalka na poziomie jajek, oparcia krzeseł za krótkie...

Średni wzrost to najlepsze co mogło mi się przytrafić.

kończy się na odcinaniu krwi od całego ramienia przy większości ruchów


Lekarzem nie jestem, ale gdybym tak miał, to bym do niego poszedł. Nie brzmi to normalnie, jesteś wysoki, ale bez przesady.

@Wrzoo No to ten @redve 208 here. Jest dużo rzeczy bardziej przejebanych niż korzystnych. Stawy siadają, dyski zmiażdżone, przymus ciągłego ruchu, żeby funkcjonować w zdrowiu jak przeciętny nie ruszający się człowiek. Ty masz ten luksus, że z ciuchami masz lżej ode mnie choć na pewno mniejszy wybór i takie łóżko do 200cm jest w standardzie to się ciesz.


Mówisz, że wyglądasz jak slenderman ale jak uda Ci się wrzucić miecha na to to kazdy będzie się bał podejsc, albo jak z wiekiem tłuszczyku nabierzesz to efekt podobny. xd


łatwiej z podrywaniem dziewczyn

Przy podrywaniu dziewczyn to przede wszystkim charakter, pewność siebie i takie tam. Jak to masz to faktycznie jest łatwiej, jak nie to żaden wzrost nie pomoże.

Ja jak byłem młody i wolny to teraz widzę ile okazji przechodziło mi koło nosa bo byłem nieśmiały i wycofany, no głowa mała. Teraz jak jestem żonaty i nabrałem pewności siebie to widzę, że kobiety nieraz paczo i na jakichś imprezach bywają czasem bardziej bądź mniej bezpośrednie zaczepki. Ale co z tego jak ja w związku i dupa i na nic mi się ten mój wzrost nie przydał. xd

@redve nie masz dziewczyny bo się fiksujesz żeby ją mieć. Zajmij się wyłącznie sobą i swoim hobby. Wychodź do ludzi ogólnie, a nie "na dziewczyny". Nie analizuj każdej kolejnej jako "potencjalnie", tylko każdą traktuj jak kolegę (nie koleżankę, kolegę). A sprawy same się potoczą.

@tosiu jeśli mówisz że sie fiksuje, to już mogę powiedzieć że nie wiesz nic o moim podejściu, bo jest bliżej Urbana mówiącego "a ja mam to w dupie"


Edit: i mówienie że sprawy same sie potoczą to za przeproszeniem pierdolenie, bo większość kobiet zakłada że to ty do nich zagadasz

@tosiu ja nie mam dziewczyny dlatego, bo w zasadzie do żadnej nie podchodzę (bo mało która wydaje się dla mnie atrakcyjna, i też boje sie że jak podejdę do losowej to będzie się czuła niekomfortowo). To nie jest problem tego że traktuję koleżanki inaczej niż traktuję kolegów - bo traktuję je tak samo. Rzecz w tym że z kolegami się nie umawiam na randki, więc z koleżankami też nie.


To nie jest fiksowanie sie na tym punkcie żeby ją mieć. To jest jego przeciwieństwo.

Zajmij się sobą i hobby? Co do hobby, zobacz tag #polskielonmusk oraz #matematyka . Co do zajęcia sie sobą, to mam już wynajęte mieszkanie, studia, samochód, i prace z ponadprzeciętnymi zarobkami, więc chyba też nie można powiedzieć żebym się nie zajmował sobą

@redve zobacz jak sam sobie przeczysz. I to nie przytyk, ale próba w pomocy zrozumienia schematu.


Zaprzeczasz, że fiksujesz się na tej sprawie, a z drugiej szukasz tłumaczenia - dlaczego jesteś sam i sam piszesz, że się boisz podejść. A powinieneś mieć wolną głowę od tego typu rozterek czy podejść czy nie.


Chodzi o to, byś nie szukał znajomości w taki sposob - podejde i zagadam / nie podejdę i nie zgadam. Nowe znajomości tworzą się spontanicznie przy okazji.


Dobrze, że masz hobby. Zacznij szukać ludzi, którzy mają podobne zainteresowania i uwaga - w tym celu spotykają się na żywo a nie w necie. Dołączaj do większych grupek i nawiązuj po prostu nowe znajomości, niezależnie od płci. Im więcej nowych (nawet przelotnych) znajomości, tym większa szansa na poznanie fajnej dziewczyny. Reszta potoczy się sama w swoim czasie.

@tosiu nie obrażam się, po prostu mam wrażenie że pierwszy komentarz ma się nijak do rzeczywistości

Zaprzeczasz, że fiksujesz się na tej sprawie, a z drugiej szukasz tłumaczenia

Kiedy dostałem zarzut z którym się nie zgadzam miałem przyznać racje, czy się wytłumaczyć?

powinieneś mieć wolną głowę od tego typu rozterek czy podejść czy nie

przerabiałem to, skończyło się zafundowaniem niezręcznych sytuacji u przypadkowych osób

Chodzi o to, byś nie szukał znajomości w taki sposob - podejde i zagadam / nie podejdę i nie zgadam. Nowe znajomości tworzą się spontanicznie przy okazji.

czyli mam się nie wahać podejść, ale mam nie szukać przez podchodzenie?

Zacznij szukać ludzi, którzy mają podobne zainteresowania i uwaga - w tym celu spotykają się na żywo a nie w necie. Dołączaj do większych grupek i nawiązuj po prostu nowe znajomości, niezależnie od płci.

moje zainteresowania skupiają się na omijaniu większych grupek

Zaloguj się aby komentować