Lekko się wczoraj wkurwiłem;
W Niedzielę kapnąłem się, że nie opłaciłem sobie w tym miesiącu mixa w T-Mobile, spóźniłem się o dwa dni – no bywa. Byłem w drodze akurat, więc zjechałem do Maca, sprawdziłem SMSy od T-Mobile, no faktycznie jest powiadomienie, że numer został zawieszony i proszę opłacić 45 zł – co dziwne, bo płaciłem 35 zł, no ale uj może se coś doliczyli, albo coś. Nie miałem wtedy czasu na sprawdzanie. Podłączyłem się pod hotspot i opłaciłem te 45 zł.
Wróciłem do domu i okazuje się, że znowu nie mogę zadzwonić. Lekko poirytowany znowu zapłaciłem 45 zł i przez kolejny dzień było wszystko ok. Siedzę wczoraj w robocie i okazuje się, że znowu nie mogę dzwonić – pomyślałem, że muszę zapłacić jednak te 35 zł, jak dotychczas, no to bam, zapłacone. Wszystko działa elegancko… przez godzinę. No kurrrrrr wtf!? Jadę do t-mobile. A tu miły Pan mówi, że umowa mi się skończyła i że oni już mixa nie mają i może mi zaoferować abonament za 70 zł, ale pokombinujemy i będzie za 50. No chyba se Pan jaja robisz, pomyślałem. – A co z kasą, którą wpłaciłem? – No, można reklamacje pisać. – Zaraz wrócę mówię. Poszedłem dwa sklepy dalej do Plusa: - Panie, macie mixa? – Nie mamy. – Najtańszy abonament? – 40 zł. – Ok, pasuje, biorę. Umowa podpisana, numer przeniesiony, ale musze czekać aż tamci go zwolnią, a to może potrwać do 3 tygodni. No k⁎⁎wa!
Wracam do t-mobile, i mówię, że numer przeniesiony piszemy reklamację. Gość mi podyktował, co mam napisać i tyle.
Teraz jestem i w t-mobile i plusie, ale korzystać, póki co nie mogę z niczego xD
Ciekaw jestem, czy mi zwrócą teraz te wpłaconą kasę.
Co to w ogóle za polityka. Kończy Ci się umowa, a oni Ci wysyłają wezwanie o zapłatę i to w innej kwocie niż wcześniej, a później okazuje się, że kasa Ci nagle z konta wyparowuje, bo k⁎⁎wa nie masz z nimi już umowy xD CO to za gównosieć to ja nie wiem. Żeby nie było, smsa o końcu umowy nie dostałem, sprawdziłem.
#gownowpis #t-mobile #zalesie