
Soczysta kurka na raz
#mollgotuje #gotujzhejto #gotowanie #jedzenie

Soczysta kurka na raz
#mollgotuje #gotujzhejto #gotowanie #jedzenie
@Tomekku tak, fenomenalny to jest chociaż pierwszy raz jak to robiłem to stres myślałem że mnie zeżre XD Bo robiłem dla całej rodziny na świąteczny obiad. Przepis Wziąłem od tego Anglika co go tak niezbyt lubię Jamie Oliwier? I te ziemniaczki które on właśnie zaproponował są fenomenalne bo najpierw się je gotuje do pół miękkości albo nawet 3/4 miękkości potem się je lekko rozgniata kładzie na wysmarowanym smalcem gęsim blasze, na wrzucać trzeba tam czosnku rozmarynu i soli i dopiec tak żeby były chrupiące.
Edit: Sorry Pisałem głosowo i trochę to wyszło wyżej niezbyt mądrze
@moll dodatek tluszczu wolowego (maslo, łój) jest wskazany przy kurczaku, gdyz tluszcz kurczaka ma niekorzystny stosunek omega-6 do omega-3. W przypadku gesi nie jest to konieczne :)
Ja obecnie jestem team no carb, wiec wole turbo tluste mieso i zero zimnioka czy tam kaszy, niz mniej tluste z dodatkami.
A dzisiaj byla goloneczka <3
@moll będę musiał spróbować z tego przepisu.
@DonRzoncy Tak, masło to 100% do smaku. Oliwe pierdol, chyba że robisz jakieś gówno włoskie/greckie. Każdy kto umie w kuchnie wie, że na oliwie smaży tylko głupi bedau, lub jakiś biedak grecki. Ona jest spoko na surowo (jak jest dobra), ale generalnie sklepowa oliwa to syf jak rak. Olać. Do sałatek też olej rzepakowy smaczniejszy, nie łykaj tego baita z oliwą.
Generalnie jak chcesz juz lecieć na prosto to:
1. Rozgrzewasz masło do temperatury tuż przed paleniem, wrzucasz mięcho na piekło i szybko je zamykasz (zamykasz pory w skórze przez które leci woda / zapiekasz mięsień - czyli smażysz na tym maśle z każdej możliwej strony, jak najszybciej, wygląda git to znaczy że jest git, zaufaj mocy).
2. Wrzucasz w piekarnik i sobie pieczesz. Jeśli nie chcesz być jaskiniowcem to wbijasz w mięcho termometr i sprawdzasz w necie jaką ma mieć temperaturę w środku - wtedy wyciągasz. Bez termometra szkoda mięsa, choć są tacy co to wyczują - tylko po chuj?
3. I ostatni krok, czyli znowu patelnia. Świeże masło + zioła (np rozmaryn, cząber lub tymianek, zależy od mięsa) i rozpoczynasz fastrygowanie, czyli mięcho bardzo szybko zatapiasz w tym maśle, polewasz je nim łyżką. Proces musi być bardzo szybki, aby masło się nie spaliło, ani mięso nie doszło za bardzo dalej. Ono już na wejściu w patelnie było ok, masło tylko dodaje cruch + smak. Nie usmaż po raz drugi, 20 sekund to max moim zdaniem, chyba że robisz jakieś gówno typu perliczki, wtedy odrazu je wypierdol xD
4. Patrz za okno, widzisz tego typa? On ma Twoją gwiazdkę Michelin. Jesteś kurwa szefem, słyszysz w głowie głos Roberta Makłowicza, który Ci gratuluje, bo osiągnąłeś wszystko.
@GODPL Kurde, często smażę na oliwie. Ale dlatego, że mam dobrą (niby xD). Jakaś tłoczona na zimno, tylko z oliwek z Włoch, nieklarowana.
Logiczne, jarzę
Jaskiniowiec mode więc, szkoda mi hajsu na termometr póki co xD
Czyli sporo masełka, ok. Perliczki srerliczki, byle się nażreć ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Na razie się śmieje że nie mam nawet termometru. Ale już niedługo...
@moll Logiczne, więc powinienem zapamiętać x) Dzięki.
Zaloguj się aby komentować