Komentarze (47)

@Lubiepatrzec trochę tak, ale jakie potem to dobre... Miałam problem przełożyć mięso na półmisek, bo takie delikatne

@CzosnkowySmok "równiejsza" marynata wychodzi i się nie przypala jak świeży.

Jeśli chcesz, możesz użyć świeżego. Przepis to wskazówka

Kurczaka zamienić na gęś, dodać ze 2-3h i to dopiero może być uczta

Ale może w weekend uda mi się skorzystać z przepisu

@Tomekku z pewnością! Robiłam kiedyś samą pierś z gęsi i to było cudo

Tylko już bym sobie masło darowała

@moll Tłuszcz nośnikiem smaku, masełko zawsze na plus. Jak to mawiał mój dziadek "krótko i treściwie" - żył jedynie 62 lata

@Tomekku wszystko się zgadza, tylko nie szalałabym z dodatkiem tłuszczu do już i tak tłustego mięsa. Jak już to bardzo symbolicznie, bo to i tak będzie pływało we własnym sosie

@Tomekku @moll zróbta se gęś konfitowaną w smalcu. Gwarantuje że urwie łby. Do tego ziemniaki pieczone z dodatkiem gesiego tłuszczu i rozmarynu.

@Tomekku tak, fenomenalny to jest chociaż pierwszy raz jak to robiłem to stres myślałem że mnie zeżre XD Bo robiłem dla całej rodziny na świąteczny obiad. Przepis Wziąłem od tego Anglika co go tak niezbyt lubię Jamie Oliwier? I te ziemniaczki które on właśnie zaproponował są fenomenalne bo najpierw się je gotuje do pół miękkości albo nawet 3/4 miękkości potem się je lekko rozgniata kładzie na wysmarowanym smalcem gęsim blasze, na wrzucać trzeba tam czosnku rozmarynu i soli i dopiec tak żeby były chrupiące.


Edit: Sorry Pisałem głosowo i trochę to wyszło wyżej niezbyt mądrze

@moll dodatek tluszczu wolowego (maslo, łój) jest wskazany przy kurczaku, gdyz tluszcz kurczaka ma niekorzystny stosunek omega-6 do omega-3. W przypadku gesi nie jest to konieczne :)

Ja obecnie jestem team no carb, wiec wole turbo tluste mieso i zero zimnioka czy tam kaszy, niz mniej tluste z dodatkami.

A dzisiaj byla goloneczka <3

@moll będę musiał spróbować z tego przepisu. A swoją drogą to jak piekę kurczaka to zawsze robię to 3-4 godziny, uwielbiam jak mięso się rozpada i same odchodzi od kości. Chyba mam uraz bo w moim rodzinnym domu pieczony kurczak to zawsze było takie danie na szybko a nie ma dla mnie nic gorszego niż takie łykowate, ledwie dopieczone mięso z kury

@splash545 ja tak, ale robienie tego w multicookerze słabo wyszło. Muszę to powtórzyć w piekarniku na tej samej temperaturze

5b76b220-584a-4f72-9951-db5f83dc8cc9

Jako że jestem kulinarnym jełopiem- to pytanie może być głupie, ale muszę: jaka by była różnica gdyby włożyć do nienagrzanego piekarnika?

@DonRzoncy Powolne rozgrzewanie z mięsem w środku spowoduje, że ono odparuje dużo wody i będzie suche.

Gdy wrzucisz do rozgrzanego to skórka zostanie spieczona i zamknięta, co utrudni parowanie wody ze środka.


Jeśli pieczesz w worku do pieczenia to oczywiście bez różnicy.

@DonRzoncy powyżej wyczerpany temat... A jak chcesz mieć pewność, że w środku będzie soczysto, a z wierzchu rumiano, to np. kawałek wołowiny na pieczyste obsmażasz z każdej strony na gorącym tłuszczu, przed wstawieniem do piekarnika

@GODPL Dzięki za konkret, postaram się zapamiętać.

@moll Że w sensie najpierw deczko obrobić na patelce z masełkiem czy tam oliwką, a dopiero potem reszta procesu?

@DonRzoncy Tak, masło to 100% do smaku. Oliwe pierdol, chyba że robisz jakieś gówno włoskie/greckie. Każdy kto umie w kuchnie wie, że na oliwie smaży tylko głupi bedau, lub jakiś biedak grecki. Ona jest spoko na surowo (jak jest dobra), ale generalnie sklepowa oliwa to syf jak rak. Olać. Do sałatek też olej rzepakowy smaczniejszy, nie łykaj tego baita z oliwą.


Generalnie jak chcesz juz lecieć na prosto to:


1. Rozgrzewasz masło do temperatury tuż przed paleniem, wrzucasz mięcho na piekło i szybko je zamykasz (zamykasz pory w skórze przez które leci woda / zapiekasz mięsień - czyli smażysz na tym maśle z każdej możliwej strony, jak najszybciej, wygląda git to znaczy że jest git, zaufaj mocy).


2. Wrzucasz w piekarnik i sobie pieczesz. Jeśli nie chcesz być jaskiniowcem to wbijasz w mięcho termometr i sprawdzasz w necie jaką ma mieć temperaturę w środku - wtedy wyciągasz. Bez termometra szkoda mięsa, choć są tacy co to wyczują - tylko po chuj?


3. I ostatni krok, czyli znowu patelnia. Świeże masło + zioła (np rozmaryn, cząber lub tymianek, zależy od mięsa) i rozpoczynasz fastrygowanie, czyli mięcho bardzo szybko zatapiasz w tym maśle, polewasz je nim łyżką. Proces musi być bardzo szybki, aby masło się nie spaliło, ani mięso nie doszło za bardzo dalej. Ono już na wejściu w patelnie było ok, masło tylko dodaje cruch + smak. Nie usmaż po raz drugi, 20 sekund to max moim zdaniem, chyba że robisz jakieś gówno typu perliczki, wtedy odrazu je wypierdol xD


4. Patrz za okno, widzisz tego typa? On ma Twoją gwiazdkę Michelin. Jesteś kurwa szefem, słyszysz w głowie głos Roberta Makłowicza, który Ci gratuluje, bo osiągnąłeś wszystko.

@GODPL Kurde, często smażę na oliwie. Ale dlatego, że mam dobrą (niby xD). Jakaś tłoczona na zimno, tylko z oliwek z Włoch, nieklarowana.


  1. Logiczne, jarzę

  2. Jaskiniowiec mode więc, szkoda mi hajsu na termometr póki co xD

  3. Czyli sporo masełka, ok. Perliczki srerliczki, byle się nażreć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  4. Na razie się śmieje że nie mam nawet termometru. Ale już niedługo...


@moll Logiczne, więc powinienem zapamiętać x) Dzięki.

@moll Ratuj te tagi!


Nie ma za bardzo co jeść na Hejto.

Taki jeden, zwany @Stateczny_Pomidor zapadł w sen letni a po jego kuchni wiatr hula.


W tobie nadzieja.

@Mr.Mars kaczka mi się nie udała estetycznie, więc nie wstawiałam, ale w smaku taka, że muszę to powtórzyć i wrzucić z przepisem

Zaloguj się aby komentować