Kupowałem wczoraj wózek, dzisiaj pada snieg i mi sie przypomniało.

Mam 4 lata młodszego brejdaka więc pamiętam jak prababcia woziła go do przedszkola spacerówką itp. i pamiętam, że jako osłona przed śniegiem/deszczem służyła folia z worków po saletrze xD

W ogóle to był za⁎⁎⁎⁎sty recykling bo worki służyły w zimie do zjeżdżania z górek, uprzednio upchane sianem :p

I do końca gimnazjum (jak jeszcze nosiłem książki) miałem okładki na książki zrobione z worków na nawozy, mamuśka miała koleżankę na workach i ta w wolnej chwili zgrzewała okładki :p


#kiedystobylo


Ehhh i jeszcze worki z jodełką były a nie z tą wroną tarnowską czy kominem pawłem...

3b94d37c-fb92-4d76-9c98-f91f0d6052aa
ed0104dc-a226-4bcf-b272-7766673a8540

Komentarze (27)

@MostlyRenegade miałem sanki i worki, worki dawały takie tempo, że sanek nikt nie chciał. No i wchodzenie pod górę po raz kolejny z workiem zamiast sankami też robiło różnicę

@cebulaZrosolu bo widzisz. Sanki miałem z aluminiową ramą. Leciutkie i na śniegu stawiały niewielki opór bo powierzchnia styku była minimalna. Natomiast worek stawia opory całą swoją powierzchnią. Do tego jak siano namokło robiło się ciężkie.

Nie wiem, takie mam wspomnienia. Może wy macie inne.

@MostlyRenegade Ja miałem drewniane sanki, klasyczne i takie nartosanki z kierownicą. Jak byłem mały to pierwsze jeszcze szło na plecy jak plecak założyć, drugie były ciężkie (ale szybkie). A worek dawał rady i jak siano namoklo to się nowy brało;)

Ja tylko używałem worków, gdy zjeżdzaliśmy na nich z górki na wsi.

Jedne z lepszych rzeczy z dzieciństwa jakie pamiętam.

Ja to jak dzisiaj widzę jak szybko moje dzieci na sankach zjeżdżają to się za głowę łapie jakie to jest szybkie i niebezpieczne. I jak mało kontroli się nad tym zjazdem ma! Wiem nudze

@cebulaZrosolu kto nie doznał wstrząsu mózgu po zjeżdżaniu na worku w lesie i przywaleniu w drzewo w ten dzieciństwa nie miał ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


Teraz to jakby nawet człowiek chciał to zima w Polsce trwa 3dni

@Stashqo Dżizas, ja za dzieciaka na obozie narciarskim tak przepięknie wrąbałem się w drzewko, że aż mi zawirowało we łbie Idealnie na środek wjechałem ^_^ To było bęc!


Pamiętam ten patent ze zjeżdżaniem z górki po śniegu na sankach, ale to nic, jabłko czy worek to było dopiero ekstremalne wrażenie, bo czasem tam coś twardego było po drodze i ło ho, surprajz!

nigdy w życiu nie jeździłem na niczym lepszym niż na fioliowym worku wypchanym sianem.

Kurde, raz bym przepierdzielił przez skarpę w górach bo tak się zapieprza xD

@cebulaZrosolu Przy okazji, wiesz, że "brejdak" to regionalizm z Lubelszczyzny, niezrozumiały ponoć w innych regionach kraju? Mój brejdak się o tym dowiedział w dość zabawnych okolicznościach, kiedy to pojechał na wakacyjny obóz z dwoma kolegami - braćmi. Starszy na młodszego mówił brejdak, i kiedy pozostałe dzieciaki to usłyszały, to wszyscy myśleli, że to ksywka i za chwilę cały obóz do niego mówił "brejdak" ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽

Zaloguj się aby komentować