Dyskusja użytkownika kkdawid
Kto właśnie wyskoczył z kasy i spłacił ostatnią część hipoteki? No ja
Kto będzie do najbliższej wypłaty jadł chleb i zupę krem z dyni ukradzionej rodzicom? Też ja
#chwalesie #nieruchomosci

Kto właśnie wyskoczył z kasy i spłacił ostatnią część hipoteki? No ja
Kto będzie do najbliższej wypłaty jadł chleb i zupę krem z dyni ukradzionej rodzicom? Też ja
#chwalesie #nieruchomosci

@kkdawid nie zawsze nadpłata się bardziej opłaca niż wrzucanie w rynek, to zależy od stópek.
Jeżeli masz stałą stopę sprzed paru lat, to bardziej się opłaca rynek. Jak zmienną - nadpłata w zdecydowanej większości przypadków.
Generalnie zasada jest prosta - masz powiedzmy 100k wolne i stopę kredytu 6%. jeżeli na rynku z umiarkowanym ryzykiem wyciągniesz te 8% w skali roku - warto inwestować. Jak mniej - nadplacać, bo to trochę tak, jakbyś zainwestował te środki na lokatę 6%. A nie musisz płacić podatku belki, czy dochodowego.
Jest to oczywiście duże uproszczenie, ale ułatwia zrozumienie tematu.
@kkdawid gratki. Tak trzeba żyć. To kiedy następny? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Na pewno zarobiłeś spokój ducha, ale ludzie zazwyczaj pomijają koszt alternatywny. Te same pieniądze na rozsądnym ETF zapewne mogłyby więcej przynieść (po podatku) niż koszt odsetek. A kredyt hipoteczny to najlepszy kredyt jaki możesz wziąć, nikt ci nie da pół banki na zakup Googla, a hipoteka jak najbardziej.
Pozdrawiam z eurolandu, 3,5% po ostatniej zwyżce. ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Chociaż ostatnie 5 lat ACWI spokojnie przebije nawet 10% kredo.
@Xianth Nie da się wycenić spokoju ducha. Utrata pracy, choroba, wypalenie zawodowe itd. - masz wywalone jajca bo masz na własność miejsce do życia.
Oczywiście można wejście w dyskusje na temat poduszki/inwestycji którymi można spłacać kredyt przy utracie dochodu z etatu/firmy. Ale dla mnie to nie była wcale opcja - kilkaset tysięcy długu było dla mnie tak dużym obciążeniem psychicznym, że wrzucenie analogicznych pieniędzy w inwestycje na pewno pewno nie byłoby w stanie zredukować tego stresu. Coś za coś - utrata części pieniędzy na rzecz spokoju ducha jest dla mnie bardzo małą stratą.
@Xianth mam dokladnie 3,7% -nadplacam wszystkim czym tylko moge. Powiesz na ETF wyciagne wiecej? Byc moze.
Dokladnie po 12 Miesiacach od wziecia kredytu moja zona zachorowala - trzyma sie dobrze i pracuje. Ale to jebane widmo kredytu ciagle nademna wisi... W Ciagu tych pierwszych 12 miesiecy nadplacilem 16k€ a to z kolei zmniejszylo mi odsetki o jakies 1500€ rocznie -> Troche wiecej niz 1 rata mniej.
Rynek moze sie zalamac, kurs walut moze sie zachwiac - wole to splacic tak szybko jak tylko dam rade i nie myslec o tym, czy jak zona nie pojdzie do pracy, to mi wystarczy na ratke a moze nie.
Albo spac codziennie z mysla, ze wywalilem 50k€ w jakies akcje a jak orange cos wymysli, to zostanie mi 20k a w sumie to moglbym to wwalic w kredyt....
@Bystrygrzes ponownie, każdy robi jak mu wygodnie, ale o ile masz np 2 lata spłaty w bezpiecznym instrumencie (no daily swapy) a resztę w całym świecie (nie tylko Orange) to średnio tracisz powiedzmy 5% rocznie po podatkach przy naprawdę niewielkim ryzyku. Walim ryzyku że bardziej prawdopodobne że następna Ruska rakieta trafi w twoj dom niż że na tym stracisz. Przy 200k kredytu to jest 10k euro każdego roku, nie licząc procenta składanego.
A twoje 16k nadpłaty da oszczędność na odsetkach chyba 1500 w kontekście całego kredytu a nie rocznie? Przy tym oprocentowaniu 16k da ci 500 rocznie.
Tak więc podsumowując, dobrze zbalansoeany portfel i matematyka dają mi wystarczająco bezpieczeństwa by brać hipotekę pod korek a wszystkie nadwyżki ładować na giełdę. Dzięki temu mam nadzieję mieć i nieruchomość i majątek a nie tylko nieruchomość. Ciebie to kosztuje 5% rocznie, mnie 0.5% rocznie (ubezpieczenie od bezrobocia, śmierci itp.)
Kredyt na 25 lat spłaciłem w 8 i to nie, że chcę się chwalić to było dawno temu. Polecam wszystkim jak tylko możecie nadplacajcie. Z tej radości to do dziś nie wiem ile byłem do przodu. Przez 8 lat codziennie rano "bolał mnie brzuch" jak wstawałem ze świadomością kredytu na karku. Jak spłaciłem cudownie ozdrowiałem. Nawet robotę zmieniłem kilka razy a wcześniej aby tylko robotę mieć. Zupełnie podejście do życia inne o 180 stopni jak już masz to z bani. .
Zaloguj się aby komentować