_Kto pracował w handlu, ten w cyrku się nie śmieje._

Nie wiem jak w Waszych branżach, ale w mojej rzeczy psują się same. Zupełnie same. Bez żadnej ingerencji z zewnątrz, z pominięciem wszelkich praw fizyki, pomijając proste, wynikające z logiki, fakty.

Prowadzę salon optyczny. Raz na jakiś czas przychodzą moi klienci, aby zareklamować okulary. W większości przypadków klienci mówią wprost - usiadłem, połamałem, pies pogryzł. Prostuję je im za darmo. Nawet te niekupione u mnie (taki ze mnie frajer). Jest jednak całkiem spora grupa, która utrzymuje, że szkoda nastąpiła samoistnie. Patrzę na pogięte lub połamane okulary i słyszę, że "wieczorem odłożyli na szafkę, a rano już takie były". I nie mówię o jakichś lekkich wygięciach. Mówię o "zmasakrowanych" okularach. Staram się być ugodowy i pomagać, jeśli tylko mogę, ale parę razy w życiu położyłem okulary na blacie i czekałem. Na pytanie klienta co robię, odpowiadałem, że czekam aż się same wyprostują, skoro się same pogięły. Na nic tłumaczenia, że widać od razu, że musiała być tu przyłożona duża siła, że muszę użyć sporo siły, żeby to ponownie wygiąć w drugą stronę. Nie - to się stało SAMO!

Sytuacja z wczoraj. Kobieta przynosi okulary kupione w zeszłym roku. Prosi o rozmowę na osobności, bo "nie chce mi robić antyreklamy przy klientach". Odpowiadam, że nie mam się czego wstydzić i zapraszam do stolika. Jeśli reklamacja jest zasadna, to ją uznam, jeżeli nie - to nie. To żadna antyreklama. Już jej się to nie spodobało. Pani pokazuje okulary bez zauszników. Wg jej opowieści szła sobie i nagle odpadły jej oba zauszniki! SAME! I sugestia z jej strony, że okulary są niskiej jakości. Jeden rzut oka i widzę, że mocowania prawego i lewego zausznika są mocno rozgięte. Tzn. nie są równoległe tylko tworzą kąt rozwarty. Do tego stopnia, że zausznik odpadł bez odkręcania śrubki, która dalej tkwi na swoim miejscu. Dodatkowo element mocujący tzw. flexa jest ułamany. Pokazuję to klientce, a w odpowiedzi, z pominięciem tych faktów, słyszę, tradycyjnie, że stało się to samoistnie, a pani "nic z nimi nie zrobiła". Jako koronny argument słyszę, że poprzednie okulary ma od 10 lat i nic im nie jest, a te się "zepsuły" po roku. W tych starych też jest połamany zausznik, ale pani zdaje się tego nie zauważać (sic!). To trochę tak, jakby klient przyszedł z reklamacją samochodu z roztrzaskanym przodem i mówił, że jest kiepskiej jakości, bo poprzednim jeździł 10 lat i ma cały przód. No superargument.

Nic to, proponuję pani naprawę na miejscu. Wymiana uszkodzonego elementu - 30 zł. Reszta - prostowanie, przykręcenie - gratis. Ostrzegam, że podczas prostowania element może pęknąć i wtedy dojdzie koszt nowego frontu oprawy tj. 150 zł. Robimy? A gdzie tam! Nie będzie płacić, to wina oprawy, ona nie będzie inwestować (30 zł), bo "co jak zaraz znów się to stanie". To skok "mafii pieniężnej" i próba naciągnięcia. WTF? Jprdl, kobieto, patrzymy właśnie na mechanicznie uszkodzone okulary! O czym ty mówisz?! (czarne po czerwonym #pdk)

Koniec końców, pani mogła odzyskać sprawne okulary za koszt 30 zł i przyznanie, że jest to uszkodzenie mechaniczne. Nawet bez przyznania, a co tam. Wolała jednak unieść się honorem i zostać bez okularów.

Na koniec usłyszałem oczywiście, że ona TYLU klientów do mnie przysłała, a ja ją TAK potraktowałem!

Zazwyczaj staram się odpuszczać, nawet jak kłamią, ale czasem są tak bezczelni, że nawet ja nie wytrzymuję. Straciłem klientkę? Może. Jestem na takim etapie, że nie zamierzam wchodzić każdemu klientowi w d⁎⁎ę, robiąc do tego k⁎⁎wę z logiki.

#gownowpis #handel #okulary

8de5e064-bf83-4950-97ae-d125a70e1d92
66972098-04a9-4668-bb48-7515d7c7a48a

Komentarze (41)

@Olmec To jest kraj zabobonów i wiary w cuda. Tu się woda zamienia w wino, a egzorcyzmy są prawnie legalne.
A ty się dziwisz, że jakieś oprawki same się wygły. Wygły się same i nie dyskutuj.

rozumiem, że może być ciężko przyznać się na SORze jak doszło do umieszczenia pocisku artyleryjskiego w odbycie, ale to? Ludzkość nie przestanie nie zadziwiać

@jakibytulogin Wydaje mi się, że to chorobliwa niechęć do przyznaniem się do błędu. Lepiej w chuja ciąć i kłamać, że to nie twoja ręka, niż się przyznać, że to ty coś zrobiłeś. Czy to kwestia wychowania i jebania za każdą pomyłkę, czy charakteru, tego już nie wiem

@Rozpierpapierduchacz Nie powinno Ci sie wydawac, bo tak zwyczajnie jest:

Racjonalizacja stanowi jeden z najbardziej powszechnych mechanizmów obronnych naszej psychiki, który w naszej praktyce terapeutycznej obserwujemy niemal codziennie. Opisana po raz pierwszy w 1908 roku przez Ernsta Jonesa, a następnie rozwinięta w teoriach psychoanalitycznych Zygmunta Freuda, funkcjonuje głównie na poziomie nieświadomości. Mechanizm ten pomaga zmniejszyć dyskomfort emocjonalny poprzez tworzenie pozornie logicznych uzasadnień dla działań, które w rzeczywistości mogą wynikać z trudnych do zaakceptowania pobudek.
[...]

W psychologii racjonalizacja zajmuje szczególne miejsce wśród mechanizmów obronnych osobowości.
https://konteksty.net/czym-jest-racjonalizacja/

@Olmec a no praca bezpośrednia, z klientem z ulicy, to zawsze niestety takie przypadki trafisz, bo "Klient nasz Pan", za bardzo niektórym weszło do głowy

@zomers okreslenie klient nasz pan, nie oznacza ze masz klientowi wejsc w dupe i pozwalac sie opluc,tylko masz mu oferowac takie produkty i uslugi,ktorych potrzebuje i za ktore chce placic- nie nalezy ich na sile uszczesliwiac.

@jajkosadzone ja to wiem, ty to wiesz, ten "Klient" tego nie wie xD Ale dobrze, że Sobie takich odsiewasz, i masz ten komfort, że możesz to zrobić!

@zomers juz tam nie pracuje,ale jak wprowadzilem taka zasade( bylen koordynatorem xddd) to sprzedaz wzrosla,tak samo zaczelismy wiecej sprzedawac lepszych produktow ubezpieczeniowych- mniej komunikacji,a wiecej mieszkan,zyciowek,firmowek,z lepszymi przypisami skladki

@jajkosadzone jak jeździłem jako PH, to ze trzy razy do mojego kierownika dzwonili, że żądają zmiany przedstawiciela.

a wystarczyło wywiązywać się z podpisanej umowy, która i tak była do dogadania i oczy przymykaliśmy, bo branża rokendrolowa.

hurt B2B

@jajkosadzone dlatego postanowiłem, że nie będę pracował w B2C.

czasem się zgodziłem na zastępstwo, ale jednak nie mam cierpliowści do apaczów

@zomers Pełna zasada brzmi „Klient ma zawsze rację w kwestii gustu”. Klient nie ma zawsze racji i jeśli ktoś twierdzi inaczej, to znaczy, że nigdy nie pracował z ludźmi

Nie warto tracic czasu na toksycznych klientow- kupuja towary/uslugi niskiej jakosci,maja najwiecej wymagan,wymagaja najwiecej czasu i uwagi. To samo mialem mialem przy pracy w sprzedazy ubezpieczen- jak marudzil,ze gdzies tam ma oc taniej to mu mowie ok,prosze pojsc tam gdzie jest taniej. Mina rozszczeniowca bezcenna

@Olmec a tak z innej beczki, skoro z branży - zrobienie jakiś podstawowym, metalowych oprawek+szkła, takie do założenia czasem w domu, to obecnie drogi biznes? Od 15 lat noszę soczewki, więc potrzebne mi tylko do domu, czasem na odpoczynek. Coś będzie -3 na oko, chociaż mam badanie za tydzień foropterem, to będę znał szczegóły. Możesz rzucić absolutnymi widełkami

@zomers jeśli na oprawę wydasz między 250-450 zł to dostajesz ładną, trwałą oprawę. Zazwyczaj są to polskie marki, polskich importerów (mało kto produkuje jeszcze w Polsce). Jeśli będziesz o nie dbał (mył, sprawdzał śrubki, wymieniał nanośniki itd.), to posłuży długo. Taniej też się da - np. niezniszczalne polskie LiwLewanty (ostatnio wyprostowałem takie po tym, jak klient przejechał po nich autem!)

Co do soczewek to rozstrzał jest duży. Para soczewek ekonomicznych to koszt ok. 200-240 zł. Ot zwykłe soczewki, które się świetnie sprawdzą w domu. Jeśli będziesz chciał pocienić (maks. index 1,6 przy Twoich mocach - więcej nie ma sensu), ew. asferę, to cena rośnie, ale nie jakoś dużo. Jeśli chcesz markowe soczewki renomowanej firmy z superśliską i trwałą powłoką, to cena rośnie do 300-500 zł za jedną soczewkę. To samo przy specjalistycznych powłokach typu BlueControl. Najtańsze okulary to koszt ok. 160 za parę soczewek i ok 80 zł za najtańsze oprawki typu "wtrysk" plus robocizna. Jak tylko do domu, to można to rozważyć.

@zomers zdecydowanie. Często robię sobie soczewki Hoya z najlepszą powłoką i bajerami. Ale w wielu okularach mam soczewki Maxee - to ich marka ekonomiczna (nie oni produkują, ale oni gwarantują jakość) i sprawdzają się super. Mam w domu parę opraw po 1000 i więcej złotych, ale zdecydowana większość to oprawy 200-500 zł polskich marek: LiwLewant, Bergman, Belutti, Forsetti, Valentini, DekOptika itp. Dobry stosunek jakości do ceny, dobre materiały, ładne wykonanie. Jeśli zależy Ci na trwałości powłoki antyrefleksyjnej, to warto jednak zainwestować. Ogólnie żywotność powłoki AR jest przewidziana na maks. 2 lata. To bardzo cienka warstwa napylana na soczewkę w skomplikowanym procesie produkcyjnym. Najlepsze powłoki mają gwarancję na 3 lata. Tzn., że w tym czasie powłoka nie może się sama złuszczyć czy popękać. Nie dotyczy to porysowania. Jednak w praktyce nawet podstawowe powłoki wytrzymują dużo dłużej, jeśli się o nie odpowiednio dba (wyciera mikorfibrą, myje, nie zostawia na słońcu, nie kładzie okularów na soczewkach, trzyma się je w etui itd.).

@zomers jeśli chodzi o pocienianie soczewek, to wiele zależy od oprawy. Pamiętaj, że minusy są grube na obwodzie. Jeśli wybierzesz dużą oprawę i masz mały rozstaw źrenic, to grubość na brzegu może być zauważalna. Jeśli małą - optyk zeszlifuje najgrubszą część i nie będzie potrzeby mocnego pocieniania, czy to materiałem czy asferyzacją.

@zomers Uważam, że najlepiej szukać małych salonów, które działają od lat pod własnym nazwiskiem. Popytać znajomych, gdzie robili i czy są zadowoleni. Zapytać w optyku czy sami szlifują. Jest to jakaś tam gwarancja, że znają się na rzeczy. Jest wiele salonów gdzie nie mają nawet śrubokręta (dosłownie), wszystko wysyłają do zewnętrznej szlifierni. Samo w sobie to nic złego, ale niesty bardzo często idzie w parze z brakiem wiedzy i doświadczenia. Sieci jak to sieci, często cena jest atrakcyjna, ale czasem jest to tylko pozorna promocja, a obsługa jak to w sieciach - jak nie Ty, to kto inny przyjdzie. Reklama działa.

@Olmec no tak, to tłumaczy dlaczego zszedł mi antyrefleks na okularach gdy w pandemii postanowiłem je umyć środkiem do dezynfekcji rąk z izopropylem.

@Ravm izopropylu się używa w optyce, nawet jest zalecany do profesjonalnej optyki. Pytanie co tam jeszcze było dodatkowo.

a jak obiektywnie wyglada wytrzymalosc produkowanych w tej chwili oprawek? jest tam jakies 'planowane postarzanie' zeby co rok kupowac nowe (aktualne mam prawie 20 lat i sie nie psuja)

@DEATH_INTJ dużo zależy od ich jakości i konserwacji. Noszę okulary od 20 lat i nie zauważyłem, żeby się same psuły. Czasem odpadnie jakiś metalowy element, czasem się "rozejdą" od noszenia na głowie lub ściągania jedną ręką, czasem zejdzie galwanika, ale ogólnie można nosić latami bez problemu.

Ludzie noszą jedne okulary przez 365 dni w roku, przez kilka lat i dziwią się, że nie wyglądają jak nowe.

Gdybyśmy nosili jedne spodnie lub buty codziennie przez kilka lat, to też byśmy oczekiwali, że będą jak nowe?

@Olmec no wlasnie mi sie w moich 20 letnich nic nie rozlazi nic nie odpada oprocz farby i ciekawi mi jakbym chcial zmienic to o ile gorsze sa te wspolczesnie produkowane.

po prostu spora czesc ludzi ma rozne skrzywienia psychologiczne, ktore sa uznawane za mieszczace sie w normie


a jezeli moge sobie pozwolic na prywate: dziewczynie sie po latach pozdzirala powloka chroniaca przed zaparowaniem na szklanych soczewkach - jest jakis bezpieczny domowy sposob zeby resztki powloki spolerowac nie rysujac szkla?

@Olmec też mam takiego dobrego ziomeczka optyka, miałem wygięte okulary, nie dużo, ale po skosie szły. To tej pory nie wiem, czy to od długotrwałego ściągania jedną ręką, czy się wygięły, jak mi pies głową pierdolnął. Poszedłem jak człowiek do człowieka, powiedziałem, że wygięte i mi naprostowali.


Ale to trzeba jak człowiek do człowieka, a nie jak do k⁎⁎wy po prośbie. Nie rozumiem ludzi czasami.

@Olmec zdarza mi się dostawać paczki z naklejkami "pakowane pod okiem kamer", bo tyle ludzi w c⁎⁎ja leci, że niby czegoś w paczce nie mieli. Kiedyś klient wisiał mojemu tacie 3k już z 4 miesiąc, przestał odpisywać, ojciec w końcu dzwoni z mojego numeru, a gość: Panie nie uwierzy Pan! Przed chwilą robiłem Panu przelew, kliknąłem wyślij i się burza zebrała i drzewo się przewróciło na kable i internet zerwało, mi zdążyło pobrać z konta, ale już pieniądze nie popłynęły dalej, bo drzewo zerwało!

No i c⁎⁎j wie co robić, bo mu powiesz że jest je⁎⁎⁎ym kłamcą, to się uniesie honorem złodzieja i dla zasady nie zapłaci. Ojciec udawał debila i po kolejnych prawie trzech miesiącach w końcu to odzyskał

@Olmec ja byłem zaskoczony obsługą w VE.


Nie żebym miał o nich jakąś złą opinie, ale to masowa sieciowka i raczej spodziewałem się, że wszystko co nie jest na gwarancji, to jest w cenniku.


Przespałem się na okularach. Powyginane jakby kubizm praktykowały. Nawet się tu żaliłem, że półroczne okulary rozwaliłem i mnie @Modrak poratował kuponem na nowe

Poszedłem do VE z myślą, że soczewki całe to trudno, może oprawki jakieś dokupie, no bo szkoda jednak i mimo nowych spróbuję ratować. A tam okazuje się, że kupiłem w Trendy Opticans a nie w Visionie!


Ale pani mówi, że coś wykombinuje, tylko że musi siła je po prostować, więc muszę się liczyć, że mogą się złamać.

No ok.

I naprawili! Wyglądały jak nowe! Za darmo! I jeszcze mi umyli w myjące ultradźwiękowej!


Co ciekawe z miesiąc później odwaliłem identyczny numer i też poszedłem do VE tylko, że w innym mieście! I znowu - jasne, pomożemy

@Olmec jak zaniosłem swoje w dwóchkawalkach i powiedziałem ze syn mnie piłką trafił to babeczka powiedziała że zausznik wymieni bez opłat tylko muszę poczekać dwa czy trzy dni

Zaloguj się aby komentować