Kto nie grzał się nigdy przy piecu kaflowym, ten nie wie co to życie. Jedno ze wspomnień z mojego wczesnego dzieciństwa to 5.00 rano, zaśnieżone pola, mróz, chłód w domu, pierzyna i babcia rozpoczynająca dzień od rozpalenia w piecu i upieczenia chleba w dużych blachach.

Na śniadanie chleb z masłem i solą (obficie), kakao pół na pół z mlekiem i wodą i trzaskający pod fajerami ogień.

Piękne, przaśne i niezwykle ciepłe wspomnienie sprzed ponad 30 lat.

#gownowpis #chwalesie #nostalgia #wspomnienia #zimanawsi #czujedobrzeczlowiek

c1ca9635-10c5-486b-a4ce-1a0f5763fff4

Komentarze (27)

sireplama

@Kaligula_Minus jedna z zabaw lutowych dni, jak się spędzało ferie i babci i dziadka, na zewnątrz nie szło wyjść bo zamieć i zaspy większe ode mnie i się siedziało przed piecem i dłubało w palenisku.

Był w ten element hazardowy - trzeba było robić to tak by nie zirytować babci, że się nadymiło w kuchni :')

Kaligula_Minus

@sireplama wtedy się szyber wysuwało żeby mniej dymić. XD

onpanopticon

@Kaligula_Minus Ledwie parę dni temu się tutaj podnieciłem na zdjęcie pieca kaflowego @suseu Miałem za dzieciaka duuuży kaflowy piec. Takie ładne monstrum, co wyglądało na największy majątek rodzinny, bo i super wykończony. Niestety poszedł razem z wyburzaniem domu.


Swoją drogą, rzadko był odpalany, bo tak grzał całą niedużą chatę, że miał sens tylko przy największych mrozach. Chyba go dziadki zrobili bardziej jako ozdobę. Głównie niestety funkcjonowała zwykła koza, a z czasem jeszcze taki wynalazek jak trociniak xD

Kaligula_Minus

@onpanopticon przeoczyłam post z tym a teraz nie mogę znaleźć. Ale tak, te piece ozdobne to fajne są. W KC2 sobie zrobiłam w izbie . U rodziców to taki piec użytkowy jak na zdjęciu, z fajerami do gotowania. Zimą fajnie przy takim posiedzieć

onpanopticon

@Kaligula_Minus a to nie był post, gdzieś tak wyszło, że wrzucał w komentarzu zdjęcie palącego się ognia i dostrzegłem, że to przecież kaflak jest, bo widać było fragment To dodał mi fotkę całego.


Ja ci powiem więcej. Spanie na zapiecku pieca kaflowego to coś niesamowitego Zdarzyło mi się kilka razy u kolegi i cudne doświadczenie, zwłaszcza że chałupa i tak nieszczelna, to ciepło powietrza szybko uciekało, ale piec grzeje.

Kaligula_Minus

@onpanopticon na takim to nie spałam. Ale pewnie fajnie byłoby stare kości wygrzać

eloyard

@onpanopticon


Swoją drogą, rzadko był odpalany, bo tak grzał całą niedużą chatę, że miał sens tylko przy największych mrozach. Chyba go dziadki zrobili bardziej jako ozdobę.


Przecież po to się szyberki i lufty daje, żeby dało się sterować obiegami i mocą grzewczą.

onpanopticon

@eloyard ja miałem 10 lat, to ode mnie nie wymagają tego a szczegółów nie znam, może też kwestie oszczędności, w końcu i koza zmieniła się na trociniak, bo te wióry były pół darmo.

eloyard

@onpanopticon no i te piece to były na mrozy po -30 stopni, na chałupy ocieplone mchem i gliną, okna o klasie szczelności "szczur z trudem się przez szparę przeciska" i te tematy.

GazelkaFarelka

@eloyard poza tym opał był tani, to grzano tak, że punkt rosy wypadał metr za ścianą zewnętrzną

a teraz lekko pierdu pierdu kaloryfer na 1 i "ja to lubię mieć tak +16 w chałupie (i grzyb na ścianie)"

BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta

@Kaligula_Minus masakra jaka ch⁎⁎⁎ia kiedyś była. Wyjebanie kafloka na rzecz junkersa to było jak lot na inną planetę. Niesamowite, jak bardzo Polska i świat rozwinęły się w ciągu ostatnich 30 lat.

Kaligula_Minus

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta postęp owszem, ale w razie blackoutu piec kaflowy z możliwością gotowania to jednak dobra rzecz. Myślę, że w razie "wu" taki analog to na wagę złota

mk-2

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta może i niesamowite ale zaiste cudowne, nie wróciłbym do kotłowni w salonie z własnego wyboru xd

BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta

@Kaligula_Minus chyba musiałbym na głowę upaść, aby trzymać kafloka w mieszkaniu, bo "kiedyś może się przydać".


@mk-2 no ja też. Może jak komuś nostalgia wespół z czadem wpłynęła na głowę to z rorzewnieniem wspomina takie rozwiązania, ale ja jednak pamiętam kaflok jako uciążliwe ścierwo.

GazelkaFarelka

@Kaligula_Minus @onpanopticon Widziałam w nowych chatach robionych w stylu "rustykalnym" - "kuchenki kaflowe" z wkomponowanym piekarnikiem do zabudowy i płytą indukcyjną i kominkiem na drewno. Całkiem spoko to potrafi wyglądać i "z tradycją w nowoczesność".

GazelkaFarelka

Ja po prostu uwielbiam palić w piecu, w naszym domu to ja jestem rozpalaczem i podkładaczem. Kominek to spełnienie moich marzeń. Lubię też przynosić drewno do domu, rąbać je, rąbać szczapki do rozpałki.


Oczywiście na co dzień pompa ciepła FTW, bo jednak rozpalanie i podtrzymywanie ciepła w domu, noszenie popiołu, czyszczenie, dzień w dzień zajmuje dużo czasu.

Hasti

@Kaligula_Minus moi dziadkowie mieli piec kaflowy w kamienicy z dochówką, jakie z tego były cudowne pieczone jabłka

notak

@Kaligula_Minus siedzieliśmy z tatą na krzesłach przy takim piecu i ogladalismy tv na 21" tv CRT w drugim rogu pokoju.

Co około 15 minut się zamienialiśmy miejscami bo połowa ciała lawa a druga lód

Pol616

@Kaligula_Minus i odmalowywanie go co jakiś czas srebrzanką!

DexterFromLab

@Kaligula_Minus moi dziadkowie jeszcze żyją. Ale nie mam czasu do nich pojechać na kilka dni, bo po prostu mam swoją rodzine i dużo ludzi do odwiedzania. Po prostu przyjeżdżam na dzień, rano i pod wieczór się zwijam. Oni już staży, babcia to się ledwo rusza bo wiek to jedno ale jest potwornie otyła.

Shivaa

Mam takie same wspomnienia z ferii u babci 😍 może teraz nostalgia, ale wstawanie w zimnym domu nie było przyjemne

Kaligula_Minus

@Shivaa chyba, że się leżało pod pierzynką zanim w domu się ociepliło na tyle, by wstać

Giban

Oh tak... Wracało się z zabawy w śniegu i babcia kazała usiąść na "przylepce" żeby dupsko ogrzać, a była gorąca :p piękny zapach, gwar, mnóstwo życia

17646cf6-59f3-417e-890e-c2405cd0e703
artu3131

U mnie w rodzinnym domu w kuchni stała „angielka”, a w dwóch pokojach piece kaflowe.

Rano przy porządnym mrozie zimno jak diabli.Najpierw rozpalanie w kuchni i jak się węgiel wyżarzył to na szufelkę i do kaflowego na rozpałkę.Pamiętam, że jak do rodziny na nockę się do bloku jechali to całą noc nie mogłem spać.Gorąco, suche powietrze od kaloryferów.Wszystko mnie swędziało i okropnie się pić chciało.

utede

Jedna z traum młodości. Mieszkanie w kamienicy z piecami- może rano zimno, ale za to wieczorem też bo kaflak nigdy doby nie wytrzyma z ciepłem.

Borsuk_z_boru

@utede Oj tam zaraz zimno. Zgasło mi w piecu w sobotę o 20 (nie paliłem od ~33 godzin) i mam stabilne 15 stopni xD


Kaflaki to magia Mam piec jakiś metr od głowy, gdy leżę na łóżku i fajnie się usypia przy takim trzaskaniu

Returnal

@Kaligula_Minus Jezu, nienawidziłem tych czasów. Z rana lodówa, a ja jestem ciepłolubny. Ledwo otwierałem oczy i już nic mi się nie chciało.


Czasami kibicuję globalnemu ociepleniu, ale też mam wiadomość, że nie dozyję wiecznego lata w Polsce, za to tych gorszych konsekwencji jak najbardziej mogę. I, paradoksalnie, nawet gorszych mrozów wynikających ze zmian klimatycznych spowodowanych ociepleniem i w jego wyniku "przesunięciami pogód".

Zaloguj się aby komentować