Kolejny kraj zaczyna się obawiać o współpracę z USA po tym, jak Trump został prezydentem:


Korea Południowa stoi w obliczu rosnących obaw o sojusz z USA po sporze Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim — podaje "Korea Times". Gazeta zauważa, że kłótnia prezydentów "podkreśla tendencję przywódcy USA do porzucania sojuszników", gdy nie postrzega ich już jako służących amerykańskim interesom. "Korea Południowa może nie być wyjątkiem" — stwierdzono.


Gazeta cytuje analityków, według których kontrowersyjne spotkanie Trumpa i Zełenskiego podkreśla potrzebę opracowania przez Koreę Południową kompleksowego pakietu dyplomatycznego w celu ochrony jej interesów narodowych. "Ostrzegli, że pod rządami Trumpa Stany Zjednoczone stają się coraz bardziej nieprzewidywalnym sojusznikiem"


"Poprzez to spotkanie Trump obnażył swój zamiar nietolerowania tego, co postrzega jako darmozjadów" — nawet ze strony sojuszników, którzy polegają na wsparciu USA, sami nie wnosząc wystarczającego wkładu" — ocenia Doo Jin-ho, starszy badacz w Korea Institute for Defense Analyses (KIDA).


Doo zasugerował, że Korea Południowa powinna przyjąć bardziej pragmatyczne podejście w swojej dyplomacji z USA, strategicznie wykorzystując swoje opcje w odpowiedzi na dyplomację transakcyjną Trumpa, jednocześnie zmniejszając zależność od gwarancji obronnych ze strony USA.


Nie ma gwarancji, że Trump, postrzegając dyplomację jako transakcję, nie potraktuje Korei Południowej w ten sam sposób — powiedział Lim.


Większym wyzwaniem dla Seulu w sferze bezpieczeństwa jest jednak stanowisko Trumpa w sprawie denuklearyzacji Korei Północnej.

Korea Południowa sprzeciwia się byciu odsuniętym na bok w potencjalnych rozmowach Waszyngton-Pjongjang, ale realistycznie rzecz biorąc, nie ma powodu, aby Trump uwzględnił żądania Seulu dotyczące odgrywania kluczowej roli — powiedział Lim. — Co gorsza dla Korei Południowej, Trump może po raz kolejny zagrozić wycofaniem wojsk amerykańskich z Półwyspu Koreańskiego jako karty przetargowej, aby przypodobać się Kim Dzong Unowi — tak jak to robił w poprzednich negocjacjach.


https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/sojusznik-usa-ma-obawy-ze-trump-go-porzuci-nieprzewidywalny/e8lc75x


#wiadomosciswiat #korea #koreapoludniowa #usa #azja

16163a3e-a414-4b49-94f6-cbcbc3cd047e

Komentarze (22)

Trump to biznesmen i on robil deale. Robi takie deale, że jego firmy już kilka razy bankrutowały, ale to nieważne, bo liczy się robienie deali.

@rakokuc A ile razy Bill Gates przekazał cały swój majątek na jakieś fundację dobroczynne? Wszystkie bankructwa wszystkie fundacje To wszystko jedna wielka optymalizacja podatkowa

@Michumi Bill Gates nie jest prezydentem USA, który od kampanii wyborczej flexuje się jakim to nie jest zajebistym politykiem, bo lubi robić deale, a wszystko inne wali (jak np. Stormy Daniels).

@jimmy_gonzale piwot był na Pacyfik, ale z Bliskiego Wschodu. Opuszczanie Europy to komunikował doktor (nowego wzoru) Jacek Bartosiak.

@Czokowoko w ich kulturze to raczej niemożliwe. A Żeleński, gdzieś powiedzmy od roku przynajmniej, kompromituje się brakiem garnituru. Na rozmowy pokojowe do największego mocarstwa ze sprzymierzeńców chodzi w polarze ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ) No bez jaj.

@kubex_to_ja Światowy ład zaczął się już rozpadać lata temu. Mniej więcej wtedy, kiedy Chiny uznały że są już na tyle mocne, że mogą rzucić rękawicę Stanom. USA nie są już w stanie utrzymać roli światowego policjanta - to jest fakt, który widać z której strony by nie patrzeć. Trump zdaje się to też widzieć i zwija fronty. Po to, żeby móc podjąć tę rękawicę. Czy to słuszna decyzja (z punktu widzenia ich interesów)? Czas pokaże.


Dla nas to znaczy tyle, że skończył się czas gdzie nie musieliśmy sami dbać o swoje bezpieczeństwo. Teraz się okaże jak wykorzystaliśmy ostatnie 25 lat i, co ważniejsze, jak wykorzystamy następne lata.

Trump to jest taki zwykły Janusz, tyle że z hajsem. Trochę pokombinuje tu, trochę tam, tu biznes, tam drobny przekręcik. C⁎⁎j współpraca, c⁎⁎j zaufanie, c⁎⁎j stabilność. Byznes musi siem kręcić.


To jest po prostu prostak i tyle.


A ludzie takich wybierają, bo sami są podobni, tylko za mało cwani żeby hajsy robić na innych prostakach.


Fajny świat się robi.

Zaloguj się aby komentować