Kobieca logika w zajmowaniu się zwierzętami...
Żonka wymyśliła aby konikom było miło to do taczki z sianem, pokroi i dorzuci plasterki marchewki. Wiecie, konik je sianko i nagle trafia na marchewkę i się cieszy, je dalej, znowu marchewka, znowu się cieszy, w ten sposób konik cieszy się cały dzień a i cały dzień cieszy się żonka myśląc o tym jaka to jest wspaniała z niej opiekunka koników.
Niestety koniki nie bardzo zrozumiały koncept, bo jak tylko znalazły pierwszą marchewkę, to całe siano z taczki wyrzuciły na ziemię i przeszukały dokładnie w poszukiwaniu pozostałych kawałków.
A że dobre siano drogie i trzeba po nie kawał jeździć to nigdy więcej żonka już marchewek nie dodała.
Konie od miesiąca codziennie rano pierwsze co to wyrzucają siano z taczki i wkurzone szukają tych marchewek których ta jędza znowu zapomniała dorzucić!
#konie #logikarozowychpaskow



