Kasie i Tomeczki, prawie 40 lat na karku i dorobiłem się kota... Troche z przymusu niż z własnej potrzeby, jak to pod miastem, myszy zaczęły mi się pchać do domu. To jej pierwsza noc na warcie, dajcie pioruna na zachęte

Kasie i Tomeczki, prawie 40 lat na karku i dorobiłem się kota... Troche z przymusu niż z własnej potrzeby, jak to pod miastem, myszy zaczęły mi się pchać do domu. To jej pierwsza noc na warcie, dajcie pioruna na zachęte

@Mr.Mars weź mnie nie strasz, ponad 2 tys kosztowała mnie ta "pułapka". Cicho liczę na to, że zapach odstraszy nieproszonych gości, nie musi ich łapać, niech siedzi i pachnie
@jaczyliktoo Dzięki Tobie się dowiedziałem, że koty się kupuje. Zawsze myślałem, że albo same się pojawiają, albo się je przygarnia z pustostanów.
@Jim_Morrison niestety we Wroclawiu aktualnie choroba w schronisku, a nie mam czasu zajmować się chorym kotem i go leczyć
2 koła za firmowego kota zapłacił XDD Przecież to nawet bez sensu, bo nie on cie wybrał tylko ty jego
@jaczyliktoo Raczej wątpliwe, że brytolek będzie w stanie cokolwiek poza wolnym pająkiem upolować.
Poza tym, kto kupuje kota za parę koła, żeby mu myszy polował? Przecież to bardzo częsty powód ich zatruć. Ludzie rozsypują trutki, mysz się truję, a taki kot to zjada i po zawodach.
Wniosek: Jak chciałeś się pochwalić kotem, to trzeba to było zrobić z godnością, a nie wymyślać farmazony.
@madhouze uknułeś sobie w głowię jakąś głupią tezę i tylko dlatego, że nie masz zbyt szerokiej wyobraźni, to na mnie naskakujesz. Nigdzie nie napisałem, że kot ma polować na myszy, wystarczy mi zapach, żeby te nie miały ochoty pchać się do domu.
Przecież to bardzo częsty powód ich zatruć. Ludzie rozsypują trutki, mysz się truję, a taki kot to zjada i po zawodach.
@madhouze Bardziej ogarnięte koty łowne też mają na to sposób - mój zostawia zawsze żołądki swoich ofiar na podłodze. Nie jest to zbyt przyjemne do sprzątania, ale dzięki temu kot nie zje tego co mysz dopiero pochłonęła.
Zaloguj się aby komentować