Z baba źle, bez baby jeszcze gorzej. Ponoć
My spimy osobno praktycznie od ślubu bo chrapię :D ale gdy ze sobą chodziliśmy i zasypiała u mnie w domu, wtulona we mnie to jakoś dawało radę. Po ślubie nie bo chrapię. Miałem dwa zabiegi na chrapanie no ale ponoć nic nie pomogło i dalej śpię w salonie a ona z chrapiącym pieskiem w sypialni ;D
Masakra, pije ostanie piwko i wracam do hotelu spać bo za siebie zapłaciłem wyjebane w nią. W czwartek obchodzi urodziny i mam zamiar powiedzieć naszym rodziną że się rozstajemy.
( Ona jest świadoma tej decyzji)
No chyba że znowu po raz czwarty sobie obiecamy że sytuacja między nami się poprawi