Komentarze (31)

@festiwal_otwartego_parasola wyczuwam srogie manipulowanie, bo akurat rejony Hiszpanii nad oceanem Atlantyckim są niekoniecznie przyjemne (chłodne, deszczowe i wysoko położone)

@bojowonastawionaowca a cena tego m2 w Międzyzdrojach zapewne z jakieś super lokalizacji blisko molo i prawie na plaży (buduje się tam takie coś ostatnio i ziemia tam była zapewne sakramencko droga). Instytut danych z pupy zapewne mu to przygotowywał.

@Felonious_Gru fajnie, ale niemniej porównywanie najmniej przyjemnego dla normalnego człowieka fragmentu wybrzeża Hiszpanii do jednego z bardziej popularnych polskich regionów naprawdę ma niewiele sensu

@conradowl ja generalnie nie znoszę morza i nie znam się, ale po prostu porównanie absurdalne. Równie dobrze można porównywać okolice Zakopanego z uber zacofanym regionem Alp. Jedyny sens takich porównań to robienie sobie dobrze do krytykowania Polski i zgarniania poklasku, merytoryki w tym nie ma wcale. Naprawdę jest za co krytykować polski sektor nieruchomości, nie ma co szukać takich przykładów

@dez_ też bym to tak podsumował, ale jednak daje do myślenia, że coś tu jest nie tak


edit: ale moje chyba jest brutto, więc w sumie podobnie


@bojowonastawionaowca imo miałoby to porównanie mało sensu jeśli ceny byłyby podobne, tymczasem mamy do czynienia z różnicą x3 a skrajnie nawet x8 jak wyżej.


Absolutnie nie potwierdzę, że w tamtym rejonie Hiszpanii czy gdziekolwiek we Włoszech jest 3x gorzej, niż w międzyzdrojach

@bojowonastawionaowca dlatego ja tylko hejeszkuję abstrahując od pogody to wielbiciel morza chcąc zamieszkać w jakimś kraju musi też brać pod uwagę podatki, opłaty za nieruchomość i media itp. Lokalizacja lokalizacji nierówna

akurat rejony Hiszpanii nad oceanem Atlantyckim

@bojowonastawionaowca Ekhm, a Kanary? Kelner mówił, że mieszkanie ok. 50 m2 wychodzi obecnie na Północy Teneryfy ok. 100 tys. euro. Na Południu za 120 można znaleźć.

@uczalka północ Teneryfy jest faktycznie zdecydowanie gorsza od południowej, dosyć często tam pada, zalewa, wieje itp. no a dodatkowo to wyspy i są dosyć daleko (dla mnie to akurat atut ale dla rynku nie).

nie ma tam też ocupados wiec jest tam od jasnej cholery osób zza granicy które kupiły nieruchomość. kanary to moje miejsce na ziemi, ale na litość, jak bardzo musiałbym upaść na łeb, żeby nawet za 200tys eur woleć międzyzdroje...

@festiwal_otwartego_parasola ale czy w Hiszpanii mają gofry za 15 zł i świeżą rybkę mrożoną 30 zł za 100 gram (lód też się wlicza)? Nie sądzę.

@maximilianan ceny w gastro w Polsce juz dawno przestaly byc niesmiesznym zartem a staly sie jawnym jebaniem klientow na hajs przy jednoczesnej aprobacie i klaskaniu uszami konsumentow, jakis syndrom sztokholmski czy co? Jeszcze jestesmy dumni, ze chodzimy do knajp "bo nas stac" xD

@maximilianan sytuacja moglaby sie zmienic, jesli ludzie przestaliby przyzwalac na takie ceny i po prostu ograniczyli chodzenie do lokali. Ale nie, bo za chwile padna epitety, ze jestes biedny, dziad, sknera i w ogole prowadzenie biznesu to takie koszta, ze ło panie. Ja ograniczylem swoje wypady do gastro w Polsce, bo uwazam te ceny za niedorzeczne. Natomiast za granica, np na wakacjach sie nie ograniczam, bo ceny niejednokrotnie bywaja nizsze niz u nas

@Pirazy i tak, i nie. Polskie morze jest specyficzne bo wielu ludzi myśli jak to nie zjeść świeżej mrożonej rybki jak jesteś nad morzem i na tym żerują lokale. Dodatkowo jak takiemu januszowi się nie spina to po prostu podnosi ceny, a i tak jakiś zagraniczny turysta lub (z braku lepszego słowa) dorobkiewicz z landów to zamówi.

@Pirazy Polska mentalność akurat, to przecież nawet nie jest specyfika tylko nadmorskich knajp - w Polsce do knajp chodzi się w dużej mierze żeby się pokazać, że kogoś stać.


Akurat pod tym jednym względem stereotypowego Polaka od Rosjanina nie idzie odróżnić xD

@GazelkaFarelka owszem na zadupiu bez większej infrastruktury, tam to trochę inaczej wygląda. Do tego Hiszpania blisko i w miarę szybki czas dojazdu. Robi się popularna destynacja przez Anglików i Polaków z UK.

@festiwal_otwartego_parasola nieźle analityk rynku świń teraz pojechał - porównywanie pojedynczych danych, aby wyciągnąć wnioski o cenach w całym kraju. Ten człowiek ma mgr z ekonomii i był wicepremierem, a nie wie, że do takich pomiarów służą średnia, mediana i inne zmienne opisujące rozkład... Niech se porówna największego knura rekordziste z krową minaturką i opowiada jak to świnie idą w górę, a krowy w dół...

Zaloguj się aby komentować