Jednorazówki nie wezmę choćbym się miał zesrać #gownowpis
A Wy ładujecie wszystko w osobne darmowe woreczki czy podejście proekologiczne Wam przyświeca?

Jednorazówki nie wezmę choćbym się miał zesrać #gownowpis
A Wy ładujecie wszystko w osobne darmowe woreczki czy podejście proekologiczne Wam przyświeca?

@niebylem W przypadku takich jabłek - każde w osobny woreczek. Zawiązujesz na końcu wypychając powietrze. Zostaje Ci sporo folii z każdej strony. Wiążesz je za nie w łańcuch. Przerzucasz przez ramię, lub alternatywnie, powiązane w kółko, zarzucasz na szyję.
Po powrocie do domu i wypakowaniu jabłek, wyrzucasz porwane torebki za okno - zawsze może się sroka udławi, czy jakiś inny zwierz. W końcu na jakieś żywe stworzenie i tak trafi bo rozkłada się na szczęście długo
Ja mam zawsze plecak zakupowy w którym ma no miejsce w plecaku ofc oraz torbę z ikei. W samochodzie mam pierdyliard jednorazówek wielorazowych. A później idę wyrzucić śmieci a tam w żółtym ktoś wpierdolil torbę z darami dla powodzian kawałek mebla kwiatek i c⁎⁎j wie co jeszcze. W takich chwilach się zastanawiam czy warto się starać.
@niebylem Ile foliówek waży tyle samo, co jedno opakowanie jogurtu, 10? 20? Działy z nabiałem i wędlinami to sam plastik.
W Polsce jest około 8 milionów palaczy, przemnóżmy to przez paczkę dziennie, daje to 160 milionów filtrów wyrzucanych codziennie, każdy zawiera plastik.
Unikam jednorazówek, do sklepu chodzę z torbą, ale nie mam złudzeń, że gdy nie wezmę zrywki, to coś zmieni. No chyba, że ktoś tutaj nie wyrzuca śmieci w plastikowych workach, to wtedy docenię wysiłek. Bo wydaje mi się hipokryzją chwalenie się unikaniem plastikowych jednorazówek, gdy pozbawione ich śmieci i tak lądują w plastikowej jednorazówce.
@Zwalisty no z nabiałem jest ciężka sytuacja. Kupuję największe opakowania i jem na kilka razy (skyr, kefir, twaróg).
A śmieci to jest już temat który podnosi mi ciśnienie. Pic rel jak wygląda moje wywożenie śmieci raz na jakieś ~1.5 tygodnia. Jeden worek na śmieci zmieszane ze względów praktycznych - zmieszane leżące przez dłuższy czas zaczynają strasznie śmierdzieć. Reszta w kubłach i prosto do kontenera.
Sęk w tym, że w kontenerze z bio połowę zajmują śmieci w folii. W kartonach folia. We szkle folia. W żółtym kontenerze plastikowe śmieci w foliowym worku. Nie wspominając oczywiście o najgorszym, czyli brakiem segregacji. Nie wiem jak jest w innych miejscach, ale u mnie w bloku zmieszane są w kartonach, we szkle, ogółem wszystko wszędzie. Ciężko wykryć delikwentów którzy mają wyjebane na sortowanie.
I jasne, że można myśleć że co to da skoro palacze z petami śmiecą, a w Indiach to już w ogóle dramat. Wychodzę jednak z założenia, że najpierw trzeba ogarniać swoje najbliższe otoczenie a następnie sięgać myślami dalej. Bo co, przestać się myć jak będę jechał autobusem bo i tak w nim śmierdzi? XD
taguje #bojowkakieleckiego za słoik w jedynym słusznym rozmiarze XD

@niebylem ja większe ilości owoców lub warzyw pakuję w jednorazówki. Jednorazówki służą mi później w domu do mrożenia jedzenia, a sporo ich zużywam, bo mrożę chleb połówkami, więc codziennie idzie minimum jedna.
Mniejsze ilości biorę luzem, bez sensu brać jednorazówki dla 2 pomidorów albo 2 ogórków.
Przynajmniej z reklamówek korzystamy sensownie - za każdym razem mamy swoje, które służą nam od wielu lat.
Zaloguj się aby komentować