Jakoś go dziabnął kot przez siatkę. Ma ranę na brzuchu. Nie wiem jak mu się to udało ale zrobił to. Gonie te głupie sierściuchy jak mogę. One ciągle tu przychodzą. Nie wiem czy się wyliżę, na razie przemywamy to octaniseptem.


#wrobeldextera

8c310dba-0a21-4908-b1be-32d41c44e674

Komentarze (45)

Ma 2 nie duże ranki. Jedna pod szyją a jedna na nodze. Powyciągałem brud z ranek i umyłem go dokładnie. Jest ruchliwy ale słaby. Myślę że dojdzie do siebie. Więcej go nie wystawiam na balkon bo nie da się od tych kotów opędzić.

@DexterFromLab kocia kasta nie odpuszcza raz wydanego wyroku. żeby ci bandyci jeszcze to z głodu robili to bym zrozumiał

Kurde, obserwuje Twoje poczynania od początku, ale mówienie o strzelaniu do kotów z ASG... Słabo strasznie, straciłeś w moich oczach w chuj.


Wkurzanie się na koty, że są dokarmiane przez innych a i tak łapią ptaki, jest jak wkurzanie się na ptaki że latają i srają w locie - taka ich natura i nic tego nie zmieni.


Rozumiem emocjonalne podejście do młodego, ale NIC nie usprawiedliwia strzelania z ASG do zwierząt i nie ważne czy to ptak, kot, pies czy jeż.


Życzę jak najlepiej i powiedzenia Ci życzę z leczeniem ale myślałem że jesteś rozsądniejszym człowiekiem jednak :/

@Krzakowiec Spoko, krzywdy im przecież nie robię. Skóry nie przebija, tylko siniaki zostają. Musi boleć bo muszą się bać. Ja ich tutaj nie zapraszałem. Prawda jest taka, że koty to powazny porblem i każdy kto interesuje się przyrodą zdaje sobie z tego sprawę.

@DexterFromLab nie strzelaj do kotów z ASG, bo inny zwierz będzie cierpiał. Jak już musisz, to używaj gazu pieprzowego, to tylko zwierzęta

@Krzakowiec

Wkurzanie się na koty, że są dokarmiane przez innych a i tak łapią ptaki, jest jak wkurzanie się na ptaki że latają i srają w locie - taka ich natura i nic tego nie zmieni.

Kot domowy jest drapieżnikiem, ale też inwazyjnym gatunkiem obcym, który pojawił się tu przez człowieka. W pierwszej kolejności kotów domowych w ogóle nie powinno być na dworze, więc irytacja spowodowana tym, że zabijają dzikie zwierzęta jest jak najbardziej uzasadniona. Ptaki występowały na tym obszarze na długo zanim w ogóle powstał nasz gatunek, więc stawianie tutaj znaku równości jest imo niewskazane.

"Kurde, obserwuje Twoje poczynania od początku, ale mówienie o strzelaniu do kotów z ASG... Słabo strasznie,"


@Krzakowiec Podzielam zdanie, do szkodników tylko z ostrej ablo trutki.

@GordonLameman bo nie umie jeszcze sam jeść i słabo lata. Musi minąć 5 tygodni od wyklucia żeby wypuścić wróbla. Inaczej i tak coś go zje albo padnie z głodu.

@DexterFromLab Pięć lat temu znalazłem piskle wróbla (samica) w donicy na balkonie, wypadł z gniazda dwa piętra wyżej. Po trzech tygodniach już zaczęła szaleć w klatce więc wystawiłem na balkon i poleciała, do dziś balkon odwiedza wróbla ekipa, więc myślę że przetrwała. Powodzenia

@Felonious_Gru i serdeczny członek w dupę ludziom zabijającym/męczącym zwierzęta dla przyjemności. A największy tym wędkarzom którzy łowią ryby, żeby je później wypuścic po podziurawieniu im mordy (sory wędkarze, za cholerę tego nie rozumiem)

@winet nie można winić zwierząt za to, że kierują się instynktem. Powinno się winić właścicieli, którzy o tym nie myślą albo mają to w dupie i wypuszczają koty bez nadzoru, bo powody.

@DexterFromLab sytuacją optymalną byłby całkowity brak bezpańskich zwierząt na ulicach, ale równie dobrze można by próbować przekonać ludzi, żeby się wzajemnie bezwarunkowo kochali.


Już jeden próbował i tyle z tego wyszło, że umarł na krzyżu.

@rakokuc ale ja nie winie zwierząt za ich instynkt. Sam chciałbym mieć kota choćby po to żeby trochę myszy powpierdzielal, tyle że argument tego że nie są naturalnymi drapieżnikami u nas, a faworyzowanym gatunkiem inwazyjnym jest tym co mnie skutecznie oddala od tego pomysłu

@DexterFromLab

Kupiłem kiedyś zdalnie oswojonego ryżowca, upierzenie albinotyczne, czerwone oczka, cudo.

Właścicielka przed oddaniem mi ptaszka wystawiła go do przewietrzenia w klatce.

I jakiś łapciuch się nim zajął, ptaszku wypadła nogą ze stawu udowego. No i miałem ryżowca-inwalidę.

@DexterFromLab koniecznie skontaktuj się z weterynarzem. W kociej ślinie są bakterie, które zwyczajnie zabiją tego wróbla. Ptak musi dostać antybiotyk.

@Mewtyla proponuję zapoznać się ze znaczeniem pojęcia 'bambinizm' zanim go ponownie użyjesz.

@DexterFromLab oby tak, tam mają doświadczenie jak pomagać w takich sytuacjach.

Tak jak lubię koty to jednak to polowanie na niewinne ptaki i jaszczurki mnie wk... Kot dostaje jedzenie do swojej miseczki, a te ptaki muszą cała wiosnę się starać, i to mocno, żeby wykarmić młode, a potem przyjdzie taki i dla zaspokojenia instynktu je sobie prostu zabija.

Zaloguj się aby komentować